sobota, 19 kwietnia 2014

Iłża (finito)

Małe wielkie miasto pt. Iłża przewinęło się już tutaj parę razy. Na dzisiejszy odcinek finałowy
nie przygotowałem żadnego wielkiego bum, ale - powiedzmy - dzieła wybrane, znaczy się
widoki z góry, tudzież widoki nie-z-góry. Tak właśnie. No to na zamek!...


...to jest widok z najwyższego punktu, znaczy się z zamkowej wieży w kierunku miasta (powyżej)
oraz w kierunku Gór Świętokrzyskich oraz miejscowego zalewu - rozlewiska Iłżanki...


...czas zstąpić z dostojnego stanowiska do ujęć bardziej przyziemnych...


...no, może trochę przesadziłem z tą przyziemnością - dla odmiany od zielska, ruinki będą...


...no dobra, to by było tyle z ujęć odgórnych, to czas wyjaśnić małą zagadkę, rozpoczętą jeszcze
w ubiegłym roku, czyli co to za napis...


...i oto wyłania się (widoczny także na pierwszym zdjęciu), Dom Handlowy CZSR w całej okazałości...


...nic nie poradzę, że lubię takie handełe-beton-klocki z czasów niesłusznych. A Państwo?

16 komentarzy:

  1. Dziecko Smyka i Tysiąclatki.

    OdpowiedzUsuń
  2. bękart tego zamku ;-)

    no patrz pan, jak się, że tak powiem, przepletliśmy iłżecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie tak jest, i jak zwykle nieplanowane, bo ten post tworzywszy zanim się Twój objawił :-)

      Usuń
  3. Że to jeszcze nikt na to nie wpadł, żeby domy handlowe zorganizować w pięknych ruinach. To byłoby oryginalne. A pozostałości czasów "niesłusznych" niech sobie będą. Liczy się różnorodność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katakumby Shopping Center? Czemu nie, mogłoby się przyjąć :-)

      Usuń
    2. W rzymskich katakumbach już sprzedają... odpusty. I to nasi rodacy. Kiedyś miałem okazję się o tym przekonać. A nazwa KSC podoba mi się.

      Usuń
    3. No pewnie, skoro jest popyt to pojawi się i podaż. A czasem i odwrotnie. Jakby powstało takie KSC to tantiemy proszę przekazać na ochronę zabytków przed niedzielnymi krytykami komiksów (@TR&A)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oł je! Jak to mówią - jak spadać, to z wysokiego konia!

      Usuń
  5. Nie lubie tych klockow z tamtych czasow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam tylko sentyment. Coś jak patrząc na stare polskie auta, obiektywnie raczej paskudne, ale jak się człowiek przyzwyczaił to tylko sentyment pozostał.

      Usuń
  6. Też mam sentyment, w tych domach handlowych w mniejszych miejscowościach całkiem fajne (i poszukiwane) rzeczy można było dostać;) Pierwszy obrazek bardzo śródziemnomorski, gdyby nie te pola w oddali:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w śródziemnomorzu nie mają pól? Same morza i plaże, biedne ludzie ;-)
      Osobiście pasjami uwielbiam w małych miejscowościach księgarnie, choć niestety od lat już się w nich tylko rozczarowuję. A kiedyś można było trafić naprawdę świetne pozycje w rozsądnych cenach.

      Usuń
    2. Mam to samo z księgarniami! Kiedyś robiłam wyprawy po książki, teraz nie ma za bardzo po co:(

      Usuń
    3. Niestety, to prawda. Pamiętam, jak daaawno temu w księgarni na deptaku w Krynicy (Górskiej, znaczy Zdroju) zanabyłem za drobne pieniądze fajny album o jednym z pięknych polskich miast (bodajże o Piotrkowie Trybunalskim) - kiedy ledwie parę lat temu znowu nawiedziłem Krynicę po wielu latach nieobecności tamże, to choć księgarnia była tam gdzie była (a to już jest osiągnięcie!), to sprzedawała tylko mydło i powidło, czyli to co wszędzie. A fe!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...