środa, 16 kwietnia 2014

Po ulicach Norymbergi

Środa dziś, znaczy wakacyjnie. Może Norymberga nie jest tradycyjną 'destynacją' wakacyjną,
ale skoro 'zaliczyliśmy' ją podczas powrotu znad ciepłego morza, to prawem kaduka zaliczam.

Do tej pory Norymberga wystąpiła głównie kościelnie, nie licząc malutkiego skoku w bok.
No to teraz będzie bez wielkich zabytków, a w każdym razie bez wielkich budowli,
a w każdym razie nie na pierwszym planie, a w każdym razie niekoniecznie kościołów...


...właśnie trwa tu jakiś wiec partyjny, i dżentelmen spod czerwonego balonika strasznie piłuje
swą twarz (przez megafon), więc szybko zmywamy się naprzód...


...fontanny (i wodę) to tutaj lubią bardzo...


...choć osobiście wolę chyba widok na zamek, nawet skomercjalizowany...


...urwałem obrazek, bo za dużo luda było, ale tuż obok są uliczki naprawdę puste...


...albo niemal puste...


...znowu przycięte, ale tutaj też było pusto, ino się czubek nie mieścił...


...znowu fontanna, aber jakaś taka nowoczesna czy cóś...


...to już wolę takie tradycyjne, nawet pozłacane (za to z uśmiechniętą wieżyczką w tle)...


...hmm, co by tu jeszcze... a właśnie, trafił się pewien opętany dżentelmen, zwisający ze ściany...


...tudzież inny, który z kolei zamiata chartami (w obiektywie Krabianki rzecz jasna)...


...śnięta blond-orlica patrzy z góry...


...jak turysty rżą z uciechy (taa, ciekawe czy coś nabyli w pobliskiej Apothece)...


...albo dają odpór kolejnej wielkiej sztuce, którą zostawiłem na deser...


...wakacyjne klimaty, no nie? :-)

14 komentarzy:

  1. wiec partyjny w Norymberdzie?... :-|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehem... no co prawda Norymberga nie Monachium, ale też skojarzenia mieliśmy jednoznaczne, więc szybko odpłynęliśmy w dal.

      Usuń
  2. Co to jest na ostatnim zdjęciu? Mocne uderzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż das ist ajne klajne wielka sztuka, znaczy się rzeźba udająca fontannę, pod wcale ciekawym hasłem "Gewalt und Technik und Resignation zerstören das Leben. Der Tod lacht Hohn", co na ludzki język można byłoby przetłumaczyć, jakoby "Przemoc, Technika/Technologia i Rezygnacja niszczyła życie, zaś Śmierć śmiała się z pogardą". No cóż, coś w tym jest! Aha, mówią na to również Statek Głupców.

      Usuń
    2. Renes wymięka! Ciekawe, czy ten pies jest elementem życia, przemocy, techniki czy rezygnacji.

      Usuń
    3. Renes wymięka i bez Herr Professora Jürgena Webera ;-)

      Usuń
  3. U mnie nie ma czegoś takiego jak tradycyjne destynacje wakacyjne - co więcej, omijam je dość szerokim łukiem, no może poza 3city.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też unikam, ale tradycja jest tradycja ;-)

      Usuń

  4. Koniec faktycznie mocny. Takie boczne uliczki dla grupowych wyjazdów czasem niedostępne, bo trzeba trzymać cię razem. Trafił Ci się piękny dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na grupowych wyjazdach to ja się nie znam, bo największą grupą w jakiej jeżdżę gdziekolwiek, to 'silna grupa exGTWB-zagadkowa', składająca się w porywach z kilku osób, które i tak chodzą gdzie i jak chcą, czasem razem, a czasem zupełnie wcale ;-)
      A na piękne dni na wyjeździe mam abonament, jak widać :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Znaczy ta hybryda syrenkoorla? ;-)

      Usuń
  6. Nie wiem co, ale coś mi nie gra w mieście z Twych zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Und was is das? Że za pusto? Albo że co?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...