czwartek, 3 kwietnia 2014

Sepulturia di Szydłowiec*

*kolejne wygłupy z gramatyką + częściowa pożyczka terminu od Era (nie jestem w stanie wymówić
jednym ciągiem 'sztuka sepulkralna', więc musiałem sobie to nieco uprościć ;-)

Dawno mnie nie było w Szydłowcu, a obiecałem wrzucić sepulkralną sztukę - no to proszę bardzo!

Wszystko z dzisiejszego setu należy do terenów kościoła farnego św. Zygmunta w Szydłowcu...


...w tym miejscu lojalnie uprzedzam, że zdjęć jest ponadnormatywnie dużo...


...bo kościół św. Zygmunta jest megamalowniczy z każdej strony...


...więc odbyło się pełne szaleństwo dzikich kątów...


...schodami w górę...


...i już jesteśmy z powrotem na terenach kościoła...


...i przyległej rodowej nekropolii Szydłowieckich...


...to jest raczej nowsze, chociaż kto to wie?...


...ale to już na pewno tak, jak widać po datowaniu metodą węglową...


...usiadł Świątek zamyślony...


...nad nicością tego świata...


...dobra czacha nie jest zła...


...aż się uniosłem z tego wszystkiego, w akompaniamencie gestu błogosławienia naszego wkrótce
świętego JP II...


...czego i Państwu życzę (znaczy wznoszenia się ponad poziomy, nie czachy!)

14 komentarzy:

  1. Rodzinne miasto Artura Gadowskiego jest bardzo sympatyczne. Wstąpiłem tam parę lat temu po drodze do Kielc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Artura Gadowskiego? To malarz jest jakiś? ;-)

      Usuń
  2. przyznaję (się), że kościół Zygmunta bardzo malowniczy w swej kamiennej strzelistości, a i sepulkralia (nie ma takiego słowa w słownikach, ale ktoś je w końcu musiał wymyślić) tkwią w nim ciekawe...
    tylko ten papież z łapami... już o nim wspominałem w którymś z nablożnych komentarzy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papieże jakie są, każden widzi. Na szczęście sepulklaria vel sepulturia pozwalają nie zwracać nań (=figures) baczniejszej uwagi.

      Usuń
  3. A ja jakoś nie pamiętam pomnika, a byłam latem 2012..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłem rok później i o - proszę - nie upilnowałaś!

      Usuń
  4. O, chodzi za mną Szydłowiec od pewnego czasu, tylko nie po drodze jakoś mi. Kościół piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzący Szydłowiec to musi być ciekawe zjawisko przyrodnicze. Niestety, zdążyliśmy oblukać jedynie pokazywany wcześniej ratusz i kościół, na zamek i inne cosie nie było już czasu. Następną razą znaczy :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jest moc, no nie? Na potęgę magicznego czerepu!

      Usuń
  6. Czyli warto się zatrzymać..byłam na wycieczce szkolnej, kiedy o papieżu z Polski nikt nie myślał...ale pomnik i tak nie podoba mi się, zresztą po co pomnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak po co pomnik? Każdy kościółek musi mieć swojego JPII z gipsu. A jak kto bogatszy, to z innego materiału ;-)

      Usuń
    2. Ale po co? na własną świetość trzeba samemu zasłużyć..

      Usuń
    3. No jak po co? A co ci biedni wierni mają czcić?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...