sobota, 5 kwietnia 2014

Tum pod Łęczycą

Skoro była Łęczyca, to trudno żeby nie odwiedzić podłęczyckiego Tumu. Choć może prędzej
to Łęczyca jest podtumska niż odwrotnie, ale co tam. Tum pewnie każdy widział, itede, ale
zawsze można popatrzeć jeszcze raz. Zwłaszcza że remont kolegiaty się niedawno skończył.

No to parę widoków kolegiaty z zewnątrz...



...dookoła pola kapusty (ale akurat ich na zdjęciach nie będzie ;-)...



...jeszcze Krabiankowy rzut wieżą...



...i już można przeniknąć do środka - jak wiadomo, ciasno tu, więc takież same kadry...




...obok stoi jeszcze drewniany filialny kościółek św. Mikołaja, młodziak z połowy XVIII w...


...a jeszcze kawałek dalej mamy bardzo wiekową Górę św. Małgorzaty...


...ale my wracamy wzrokiem do Tumu i ostatni raz zerkamy na archikolegiatę NMP i św. Aleksego...


20 komentarzy:

  1. Polski landszafcizm w formie. O Tumie słyszałem, ale nie byłem nigdy w środku. Pewnie ta kapusta mnie odstraszyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzeba było jej nie jeść, to by zagrożenia chemicznego we wnętrzach nie było i można byłoby pozwiedzać w spokoju ;-)
      PS. Też byłem pierwszy raz we wnętrzach, bo od kiedy pamiętam, to kolegiata była zamknięta na cztery spusty (a to remont, a to po prostu zamknięcie).

      Usuń
  2. Jakies takie skandynawskie w charakterze..?
    w kazdym razie ta surowizna mi sie podoba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surowizna na pewno, ale żeby skandynawskie? Tego jeszcze nie grali ;-)

      Usuń
    2. Deutsch 2000. 1100.

      Usuń
    3. No widzisz, a mnie się do środka wejść nie udało:(

      Usuń
    4. To tym razem miałem więcej szczęścia :-)

      Usuń
  3. Podczas ocieplania styropianem, architektowi - jeszcze żyjącemu - udało się wywalczyć użycie 5-cm warstwy zamiast 10-cm oraz pomalowanie styropian we wzorki imitujące ciosy kamienne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To słodko, tylko czemu tak długo musiał walczyć? ;-)

      Usuń
    2. się cieszmy, że, jak widzę, zlikwidowano stropy żelbetowe z wewnętrza.
      dziwne tylko te przeszklone triforia i biforia, tegom jeszcze nie widział.

      Usuń
    3. Ja znam tylko biforki i afterki, i one, owszem, bywają mocno przeszklone ;-)

      Usuń
  4. lubię wery macz. dysponuję także szeregiem niezatartych wspomnień, z których conajmniej jedno wkrótce zamierzam wykonać na blogu.
    Góra Świętej Małgorzaty też tajemnicze miejsce, ni stąd ni z owąd w płaskostanie okolicznym, choć mniej znane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wspomnienia posiadam, ale zdjęć z 'wczoraj' niewiele i z zewnątrz, bo po raz pierwszy udało mi się wejść do środka.
      A Góra św. Małgorzaty ma fajną historię, ale na jej dokładniejsze obejrzenie już nie mieliśmy czasu, niestety.

      Usuń
  5. Świetne miejsce, i wewnątrz, i zewnątrz (a rzadko mi się obie te strony podobają).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - podpisuję się pod tym, bo zwykle mam tak samo.

      Usuń
  6. Ciekawa ta kamienno ceglana kolegiata i środok też interesujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ona ciekawa, pradawna też bardzo, i to całkiem blisko stolicy. Czego chcieć więcej? :-)

      Usuń
  7. A właśnie wczoraj tamtędy przejeżdżaliśmy... jak dojechaliśmy do kościoła to "...urwy" poleciały pod adresem proboszcza, bo wszystkie bramy i furtki na teren pozamykane na głucho. Była godzina 15:00 żeby nie było... nie mówię nawet o otwarciu kościoła, ale nawet na teren nie dało się wejść. Żeby to był jeszcze jakiś tam kościółek, ale to przecież jest KOLEGIATA W TUMIE! I obejrzeć można tylko zza muru :-/

    W ogóle okolica między Łęczycą a Piętkiem jest jakaś trefna, jeszcze przy dwóch kościoła wejście na teren zamknięte łańcuchami i kłódami (w tym jeden gotycki kościółek), przy drewnianej kaplicy na jednym z cmentarzy grabarz do nas z mordą że zdjęć kaplicy robić nie wolno... a i grodzisko w Tumie, tkwi tam tabliczka że wstęp wzbroniony bo prace archeologiczne, choć archeologów od dawna nie ma, a szlaban już przepróchniały i przegnity w krzakach leży.

    Ta okolica ma u nas minusa jak stąd do Łęczycy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak Cię dobrze rozumiem - albo zamknięte, albo w remoncie, albo 'nielzja' fotografiren. Dlatego tak się cieszyłem, że w końcu udało się wejść do środka :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...