piątek, 2 maja 2014

Francuskie frykasy

Wracam do spacerku po SaskoKępskiej Francuskiej, bo już wtedy obiecałem osobny wpis
paragastronomiczny. Fanyfingis, że w sumie nie było jeszcze okazji, żeby osobiście spróbować,
ale tę stratę kiedyś nadrobimy, a dziś same foty będą. Smasznego bardzo!...


...powyżej jeszcze pustawo, za to poniżej...


...w sumie też niepełno, ale za to tutaj...


...zebrała się już mała kolejeczka, no to spójrzmy dalej...


...całkiem tłoczno, dobra nasza, jedziemy dalej...


...tutaj trochę zielono-pomarańczowo-czerwonego zielska spożywczego, no a tutaj...


...całkiem tłoczno, no to czas na deserek...


...ktoś ma ochotę popluskać się w ciasteczkowym akwarium, jak dżentelmen powyżej? :-)

14 komentarzy:

  1. Ale pięknie jesiennie, kolorowo i bezdeszczowo, mniam, mniam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pięknie jesiennie na tej Saskiej Kępie. I mam nadzieję wkrótce sprawdzić czy równie pysznie :-)

      Usuń
    2. Czekam na sprawozdanie, o szczegóły proszę:)

      Usuń
    3. No to jestem... w kropce ;-) Znaczy nie ma przebacz, cza się wybrać i konsumpcju uskutecznić!

      Usuń
  2. To, co na 4. zdjęciu, już zastąpiła inna knajpa. Wot kapitalizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No paczpan, a taka była zatłoczona. Może tylko nazwę zmieniła?

      Usuń
    2. Nie, inna firma, inny staff.

      Usuń
    3. O, to ciekawe czemu się zmieniło - zwykle zamykają się miejscówki nierentowne. No chyba że celem było nabicie kasy i zmiana repertuaru. Albo trafiłem na wyjątkowo tłoczny dzień w tym miejscu.

      Usuń
    4. Zresztą, kto ich wie, czy inna firma. Może częsta zmiana szyldu jest w tym biznesie dobrą taktyką.
      W tym poprzednim było w ogródku rzeczywiście tłoczno, ale jeszcze ciut wcześniej było tam mniej popularne "Bistro Siciliano", tym razem na pewno prowadzone przez tę samą firmę i ten sam staff.

      Usuń
    5. Jak się staff zmienił, to raczej i właściciel, ale kto to może wiedzieć. Trza się będzie przeszpaciren (vide koment ikroopki).

      Usuń
  3. Ludzie ciągną do jadła. Podobają mi się kolorowe mebelki na pierwszym zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mebelki faktycznie kolorowe, i fajnie wyglądały jesienią. Mam tylko nadzieję, że przyciągnęły więcej publiki, bo wtedy było tam pustawo.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie uznaję parasolek. Mogą być co najwyżej parasole. Takie wielkie, czarne, dwuosobowe.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...