środa, 25 czerwca 2014

Berlin. Deutsches Technikmuseum (I)

Będąc parę dni w Berlinie udało się w końcu znaleźć takie muzeum, gdzie bez problemu można wejść (tzn. kolejki nie przypominają PRL'owskich), ceny są względnie przystępne jak na kieszeń polskiego turysty, a fotografować można bezproblemowo. Przybytek nazywa się Deutsches Technikmuseum, i choć położony jest nieco na uboczu (dzielnica Kreuzberg), to warto wdepnąć.

Tak naprawdę dnia by nie starczyło na porządne obejrzenie, ale myśmy i dnia nie mieli. Parę godzin jednak w nim spędziliśmy, skupiając się na wystawie samochodów, pociągów i samolotów, a przelatując nad 'multimediami' i częścią 'naukowo-przemysłową'. Dlaczego? Bo po primo czasu brak, a po jeszcze jedno primo - część multimedialna przypomina jako żywo nasze stołeczne Muzeum Techniki, a nie takiego choćby naszego Kopernika, żeby daleko nie szukać - nie dość, że wszystkie eksponaty mają co najmniej paręnaście lat, to jeszcze spora część z nich nie działa. Tak, w Niemczech. Nie działa!

No dobra, do adremu, bom się rozgadał niemożebnie. Od ulicy wita nas skrzydlaty ptak (hłehłe)...


...ale potem jest już tylko lepiej, bo w dzisiejszym odcinku wystąpią wyłącznie pojazdy drogowe...


powyżej równo stuletni Benz E3 21/50 Torpedo, a poniżej prehistoria, tyż Benz, tyle że trójkołówka (Benz “Patent-Motorwagen”), niestety replika (oryginał pochodzi z roku 1886)...


...czas na wózek sportowy (NAG Rennwagen) w typowo wyścigowym (choć to jeszcze nie jest klasyczny British Racing Green) kolorze zielonym...


...najklasyczniejszy z klasyków, czyli Ford-T (tak, ten dostępny w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że jest to kolor czarny), zwany także Tin Lizzie - tu występuje razem z miniautkiem dla pociechy...


...ta klasyczna elegancja w głębokim błękicie to Mercedes Nürburg 460 (1929)...


...zapomniałem o pamiątkowych tabliczkach - no to już daję...


...auta poniżej zna chyba każdy (Citroen 2 CV i VW Garbus jakby co) - oba z wczesnych lat 50. ...


...teraz będzie wynalazek z gatunku 'świetny pomysł, tylko do dupy', czyli auto-motocykl Maico-Mobil...



...ze skomponowaną kolorystycznie przyczepką jajeczno-kempingową...


...a na koniec tego odcinka parę gadżetów automobilowych mit ajne klajne wierszyk - Amen!


...trzymajcie się powietrza, bo będzie wiencyj!

14 komentarzy:

  1. Kolekcja pojazdów drogowych jest bardzo interesująca. Ważne jest to, że wolno tam fotografować, bo bez tego zwiedzanie nie byłoby już takie atrakcyjne. Tak przynajmniej myślę jako pstrykający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Dokładnie właśnie tak! Berlin obfituje w świetne muzea, ale tak jak napisałem w o-wiele-przydługim wstępniaku, albo kolejki są nieziemsko długie (vide Wyspa Muzeów) albo/i jest zakaz fotografowania (Bauhaus, na które mieliśmy dużą ochotę). I jeszcze wszystko jest pioruńsko drogie, nawet z kartami zniżkowymi, które obowiązują w niektórych tylko placówkach i do tego dotyczą wyłącznie stałych ekspozycji.

      Usuń
  2. Ależ kolekcja! i tylko oczy mrużyc od błysku;) a to białe ładne za Garbusem to żywe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzyna "do dekoracji redakcji" (na nasze szczęście). To jest jedynie fragment jednej z wielu kolekcji - na moje oko jakieś 15% parteru jednego budynku. A budynki są dwa, oba 4 czy 5 piętrowe.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Fakt. Umieli robić ładne auta, nie to co teraz plastik-fantastic z jednej matrycy.

      Usuń
  4. Lubię Berlin-Kreuzburg i mam do niego bliżej niż do Berlina-Charlottenburga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jeszcze skąd masz bliżej - z domu to chyba wszyscy mamy bliżej. Ja tam akurat Krojcberga (góry, nie grodu) nie za bardzo lubić - ani specjalnie urodziwy, ani megaciekawy. To już właśnie prędzej Szarlotkogród uważam, mimo błysk-pałaców i wielkozielska.

      Usuń
    2. Z Bad Mokotau w byłym zaborze pruskim (co prawda tylko w latach 1795-1807, ale zawsze).

      Usuń
    3. Kto wie, kto wtedy się począł? Możeć jakiś przodek?

      Usuń
  5. Oj, pospędzałabym tam chętnie kilka godzin, podoba mnie się;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to jak to już się tu pokazało - masz bliżej niż do Warszawy ;-)

      Usuń
  6. E? A ja lubię Pręclałenberg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też. Nawet mieszkaliśmy przy Prenzlauer A., choć bliżej Mitte niż centrum Precla. Jakieś foty będą za niedługo.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...