sobota, 7 czerwca 2014

Jelenia Góra - na wschód od Rynku

Jelenią Górę przywitaliśmy (i pożegnaliśmy) poprzednim razem na rynku (z przyległościami) wraz z zapowiedzią udania się na wschód. No to jak mówią policjanci - udajemy się, szlakiem Konopnickiej (a w każdym razie ulicą jej imienia) - przed nami kaplica św. Anny przy Bramie Wojanowskiej...


...tup, tup, mijamy Bramę i oglądamy się za siebie...


...chwilowo robimy mały skok w bok - czeka na nas tutaj Bazylika Mniejsza, całkiem spora zresztą...


...bo nie chce mi się zmieścić w kadrze (ciekawe, czy to sprawka Erazma, czy Pankracego?)...


...więc będzie fragmentarycznie...


...płyta nagrobna (luuuubię!) wedle rynny (nie lubię)...


...można nawet sobie zadzwonić (nie w rynnę bynajmniej) i pogadać z którymś z panów Ks...


...jako że ostatnio lubię te infotablice, to i tę uwieczniłem...


...kontynuujemy porzuconą chwilowo wschodnią destynacją - oto przed nami dwie urocze kamienice przy ulicy 1 Maja (Hindenburg vel Bahnhof-strasse, oder Kolejowej) - ta po lewej to Bergschmiede (ledwie z 1750 r.), a po prawej najstarsza kamienica miejska (1736), zwana niegdyś Nauke-Haus'em (rzeźnicy family), z eleganckim słonecznym zegarkiem fasadowym...


...no dobra, to co by tu dać na koniec - a, cerkwi jeszcze nie było, no bo skąd by miała być - ale skoro przesiedlono tu po II WŚ mieszkańców z (nomen-omen) dawnego wschodu naszego pięknego kraju, to 'miło' ze strony ówczesnej władzy, że oddała prawosławnym nieduże bo nieduże, ale jednak miejsce kultu pw. św. Piotra i Pawła (coś mnie ostatnio to wezwanie prześladuje ;-)...


...powyżej turyści z Dojczlandu zwiedzają Vaterland, więc my se zaglądamy do okien tramwajom...


...no to jak tabliczkowo, to tabliczkowo - cerkiew też ma infotabliczkę...


...w następnym (i ostatnim) odcinku dokończymy wyprawę na wschód (Jeleniej Góry :-)

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Szon, szon, aber nie wszystko takie cacane, niestety.

      Usuń
  2. Konopnicka się szlajała z aparatem po Jeleniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mogło być. Nie spotkałeś jej czasem?

      Usuń
  3. Jelenią Górę znam tylko z dworca.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, a ja akurat na dworcu nie byłem ;-)

      Usuń
  4. Ładnie pokazujesz;)
    Bylismy przejazdem, całkiem niedawno, bo w marcu i dokładnie w tym samym miejscu, a nawet dalej, z wyłączeniem rynku, nie wiem dlaczego;(Pan tam taki siedział, mim srebrzysty..?

    A pamiętasz mój parkujący inaczej samochodzik


    yellow bahama
    ?
    to gdzieś tam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam tego słodziaka z barierkami - szczelam, że to kobitka sobie dopasowała również barierki pod śmigacza jelołbahamę :-)
      PS. Tośmy się niewiele minęli, bom był tam na samym początku kwietnia.

      Usuń
  5. Piękny ten fragment z niebieskimi odcianiami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehem, pewnie tak. A który to fragment ma niebieskie odcienia?

      Usuń
    2. No może granat, piąte zdjęcie:)

      Usuń
    3. Aaa, faktycznie, są tam jakieś okienne poprzeczki w kolorze blu. Nawet ich nie dostrzegłem wcześniej. Masz oko!

      Usuń
  6. Przyjemnie to miasto wygląda na Twoich zdjęciach. I trochę ludzi uchwyciłeś. Ciekawy jestem, czy przez taki domofon do księży można się wyspowiadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za wiele tam nie zobaczyłem, ale okolice Rynku faktycznie są przyjemne w odbiorze :-)

      Usuń
  7. Fajnie zakątki aczkolwiek bardzo sakralne.Niesamowite te domofony naciskasz i od razu można połączyć się z kim się chce albo i nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości faktycznie sakralne, ale domek rzeźnika to już raczej nie ta religia. Chociaż baranek ofiarny ;-)

      Usuń
  8. Ależ wybrukowane są teraz niektóre polskie miasta - to wszystko w ostatnich latach - miło patrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako niekobieta na nieobcasach jestem 'na tak', ale nie wszystkim to pewnie pasuje :-)

      Usuń
  9. W Jeleniej Gorze bylam, ale jakos niczego ze zdjec nie kojarze, musi bylam zajeta czym innym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hoho, to nawet nie pytam co to było, skoro takich landmarków nie kojarzysz ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...