piątek, 13 czerwca 2014

Praga, która nie jest Pragą

Tytuł posta nieprzypadkowy, często używany wśród zakolegowanych blogersów stolicznych, a skoro mamy piątek trzynastego, to co jeszcze złego może się stać? ;-)

Praga, bo dla wielu mieszkańców lewobrzeżnej części Warszawy, wszystko co po prawej stronie rzeki to Praga, i nie-Praga, bo niech lokalsi mnie poprawią, ale historia tej części miasta jest równie zacna i nie mniej pokrętna od lewobrzeżnej, zwłaszcza w formalnościach dotyczących nazewnictwa poszczególnych rejonów.

No dobra, zaczniemy na Saskiej Kępie, bo tu mnie chyba żaden nóż latającej zniewagi nie sięgnie za nadużycie - rozpoczęty tuż przed wojną, a skończony już po niej kościół św. Andrzeja Boboli, co wszystkich zadowoli...


...mnie w każdym razie zadowolił, bo to był pierwszy przestrzał nowego fotosprzętu (rezultat strzału powyżej), tudzież na pewno nie pierwszy i nie ostatni starego, ale jarego (poniżej)...


...takoż samo wnętrza - po nowemu (sprzętu)...


...i po staremu (różnice widoczne nagim okiem)...


...no to jadziem ulicą Obrońców - jeszcze widok na kościół zza opadłego zielska i miniauta...


...oraz sympatyczna willa na Obrońców na styku z ulicą Styki...


...i przenosimy się w czasie i przestrzeni, pozostając po wschodniej stronie Wisły - lecim na Grochów i okolice, gdzie znajdujemy przyjemnie, choć tylko częściowo odnowione kamienice przy pl. Szembeka...


...a z tych wspomnianych wyżej okolic, to mamy pokazywaną już wcześniej Olszynkę Grochowską, albo może raczej Kozią Górkę - dobra, konkretnie osiedle Dudziarska (taaa, osiedle - trzy bloki socjalne)...


...tak, tak, to trylinka i prehistoryczny słupek występują na pierwszym planie, a stylistyka tych trzech bloków (wcale zresztą nie PRL'owskich, bo postawionych w połowie lat 90.) dość wiernie oddaje ponurą okoliczność przyrody miejscowej (kto nie zna okolic, niech spojrzy na mapę i te trzy samotne bloki w widłach torów kolejowych, flankowanych aresztem śledczym, zwanym Kamczatką).

No nic to, idziemy dalej, krętą ścieżką...


...i docieramy do ostatnich zabudowań na ulicy Wiatracznej, budynku Podstacji Sieci Trakcyjnej PKP...


...a skoro jesteśmy na kolei, to po kolei jedziemy torami na północny-zachód - oto kolejowo-przemysłowe widoki z okolic ulic Golędzinowskiej i niejakiego Pożarowa...


...a na koniec praska 'panorama' kolejowa spod mostu (dobra, wiaduktu)...


...a to mi multidyscyplinarny wpis wyszedł. Ha!

10 komentarzy:

  1. Dzień dobry. Wpis bardzo multi kulti. Piękne zdjęcia kościoła, co doceniam jako praktykujący jego widok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to bardzo podziękował - w końcu bliska Waści miejscówka :-)

      Usuń
  2. a to się zapuściliśta.

    bloki na Dudziarskiej przyozdobione były dziełami sztuki a la Mondrian, i ludzie tam mieszkający zżymali się na odwiedzający to miejsce hajlajf. teraz nie jestem pewien - czy dzieła sztuki zamalowano, czy to nowe dzieła sztuki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano zapuściliśmy się nieźle. Na usprawiedliwienie dodam, że to kompliacją dwóch wypraw.
      Mondrian, taa... tego tam tylko potrzeba w tej czarnej dziurze ;-)

      Usuń
  3. Teraz na Dudziarskiej Mondriana zamienili na Malewicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ta zmiana na pewno odmieni życie lokalsów. O 360 stopni!

      Usuń
  4. Mieszkałam kilka lat na Pradze, ba chodziłam tam do przedszkola. nie ma tamtej Pragi, Szmulek, Pelcowizny. Grochów to Praga Południe ale to nie Praga..Bródno też przeszło metamorfozę. Na miejscu całkiem sympatycznych kamienic i domów w większości skanalizowanych w latach 60 -tych zaczęto stawiać blokowiska....

    OdpowiedzUsuń
  5. "Andrzeja Boboli, co wszystkich zadowoli" - nie wiedziałem, że Bobola miał aż takie libido.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... a kto tu tylko o jednym? Reinarnacją dziadzi Frojda?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...