poniedziałek, 23 czerwca 2014

Radziejowice i okolice

W ostatnim odcinku fotorelacji z Radziejowic zapodam miejscówki nieco oddalone od kompleksu pałacowo-parkowego. Ba, nawet okolice będą, zgodnie z tytułem niniejszego blogaska.

A na dobry początek - na kolana - kościół będzie! Blisko dwustuletni kościół św. Kazimierza, oczywiście za kasę Krasińskich wystawiony przez Jakuba Kubickiego (na ulicy Kubickiego, a co!)...


...kościółek nieduży, znaczy sympatyczny, do tego z fragmentem starego bruku...


...szkoda, że zamknięty, więc nie przeniknęliśmy do środka...


...jeszcze na odchodne portrecik z dzwonnicą...


...a tera jedziemy na południe, mijając całkiem zacną ruinkę (nie wiem co to, ale chętnie się dowiem)...


...i dojeżdżamy sobie do mojego ulubionego industrialu...


...który woła się keramzyt, bo jest na ulicy Keramzytowej ;-)...


...oto dowód (i prodaktplejsmęt)...


...a skoro już z rozpędu dotarliśmy na przedmieścia Mszczonowa, to jeszcze pojedziemy industrialem - tym razem naprzeciwległa (względem gierkówki) tłocznia nasion oleistych oraz skup rzepaku...


...i tym optymistycznym akcentem kończymy wizytę w Radziejowicach i okolicach, bo kampania (buraczana) wre, a skup kwintali z hektara naszym patriotycznym obowiązkiem (czy coś). Czuwaj!

14 komentarzy:

  1. Jakem miłośniczka bruku, tak mi przed tym akurat stylowym kościołem nijak nie pasuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasuje jak ulał, może zdjęcia tego nie oddają, ale naprawdę jest fajnie - taka wycieczka w przeszłość.

      Usuń
  2. Nie wszystko piękne..niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, nie? Mnie tam się akurat wszystko podobało.

      Usuń
  3. Do starego budynku gorzelni już niestety nie da się wejść, nowe ogrodzenie zrobili. A glinianki za nią i tamtejsza cegielnia ma stare tradycje. Z tamtejszej cegły pobudowano większość Żyrardowa, w tym kościół główny. Leciała stamtąd kolejka wąskotorowa, ślady nasypów i rowów po niej nadal są miejscami widoczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za informacją! Tak to wyglądało na jakiś przybytek produkcyjny. A ogrodzenie właśnie stawiali, co zresztą widać na zdjęciu.

      Usuń
  4. jakżeż nie wież o gorzelni, skoroś patrzał do wpisu tego, na co dowód znajduje się pod nim samym? no dobra, nie każdy musi wszystko, co zobaczył w internecię zapamiętać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Kochany, toż to prawie trzy lata temu nazad było! Jakby było trzydzieści, to bym pamiętał ;-)

      Usuń
  5. Industriale mnie nie pociagaja, ale kosciol i ruinka fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ja jako zimnolubny lubię zimne industriale i tkankę miejską nieożywioną, ale oczywiście rozumiem Twoje podejście, ciepło- i zielono-lubne :-)

      Usuń
  6. Ciekawe czy będzie gdzieś ulica Renesa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jest skwer z pomnikiem (?) Architekta Rozstrzaskanego Lubiącego Czarne Grobowce...

      Usuń
  7. Kościółek zacny, jak mawia jeden znajomy bloger;)
    Pokaż, przy jakiejś okazji, co w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy nie mogie, bo zamknięte było, a nie bardzo mam po drodze. Może lav?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...