sobota, 12 lipca 2014

Ateny. Zeus, Hadrian i Panathinaiko

Kończę powoli, jak żółw ociężale (to z powodu upałów, które chwilowo zelżały, ale na pewno jeszcze wrócą, więc się przygotowuję) cykl ateński. Dziś odcinek przedostatni, i do tego powrót do klasyki.

Zaczniemy sobie od pana (D)Zeusa, a konkretnie jego Świątyni Olimpijskiej, występującej także pod zgrabnym tytułem: Olimpejon - widok oduliczny, znaczy zza płotu, bo nie dość że wstęp płatny, to jeszcze czasu jak zawsze było mało, za to miejscówek do zobaczenia - wprost przeciwnie...


...słońce w zenicie, mimo października (ech, chciałoby się tak i u nas!) - no to look na sąsiada Olimpejonu, czyli łuk triumfalny pana Hadriana, z dowcipnymi napisami po obu stronach...


...tak, tak, tam między arkadami bezczelnie wystaje sobie Partenon na Akropolu, ale dziś go nie będzie...


...no patrz pan, jaki upartus - coś jak nasz stołeczny Pajac, widoczny (prawie) zewsząd - dobra, starczy tego dobrego, bo jesteśmy przy ostatnim punkcie naszej programy na dziś - stadion Panathinaiko, ksywka Kallimarmaro, czyli powiedzmy 'pięknie wymarmurowany'...


...a skoro stadionu też żeśmy sobie nie zwiedzili, z identycznych zresztą powodów, co podane powyżej, no to sobie chociaż pod słońce popatrzmy, bo biednemu jak nie wiatr, to słońce w oczy...


...a na koniec specjalite de la Krabianka, czyli ludzie (i półprzycięte rowery)...


...uff, gorący odcinek - ostatni już będzie (nieco) chłodniejszy :-)

18 komentarzy:

  1. taki tam upał, że nie chciało im się dokończyć tych budowli (nie licząc stadionu, kalimarmatyzowanego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, a mam na to twarde dowody, że ta (od)budowa nie skończy się nigdy. Pokolenia się na tej budowie upasły ;-)

      Usuń
  2. Pogoda murowana na oglądanie i to się liczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - u nich w październiku to jak u nas w sierpniu, pod warunkiem, że akurat mamy słoneczny sierpień.

      Usuń
  3. Ależ tam upał, u mnie dla odmiany jak w krainie deszczowców. Pozdrawiam wakacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było, było - u nas w stolicy dzisiaj też deszczowo ;-)

      Usuń
  4. Ludzie świetnie ożywiają obrazy (tu ukłony dla Krabianki), lecz czasem ma się opory przed ich fotografowaniem (ludzi oczywiście). Pozostaje zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, w ogóle zdjęcia pozowane to nie moja bajka, choć się zdarzało, nie powiem. Ale co zdjęte z natury, to zawsze lepiej :-)

      Usuń
  5. A w Krakowie upał był weekendowo:) Piękne zdjęcia stadionu! a pani wygląda jakby stanęła specjalnie do kadru;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to fajnie, bo w stolicy, a nawet okolicy sobota do doopy, dopiero niedziela nieźle.
      PS. Aga ma dar łapania ludzi (w kadr).

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No cóż - nie doczekał mojego przyjazdu, Xantia go załatwiła bez mydła ;-)

      Usuń
  7. Nigdy nie moglam zrozumiec dlaczego ktos z ladnie brzmiacego Zeusa zrobila Dzeusa? Przyjemne ciepelko wyglada na to, dobrze ze to pazdziernik byl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, też jestem wychowany na gromowładnym Zeusie, a nie żadnym Dzeusie. Co zrobić, kiedy on brzmi w oryginale faktycznie bardziej jak Dz i niż Z.
      PS. Latem bym tam na pewno nie pojechał, a w październiku - i to w drugiej połowie - czemu nie. I tak było (za) ciepło jak na mój gust, ale nie marudzę - dało się znieść.

      Usuń
  8. Dlaczego tego nie odbudują i nie wezmą w malinowy styropian? Będzie ładnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój nic, odbudują. Najpierw odbudują Partenon (co będzie miało miejsce może za parę dziesięcioleci, bo to robota na całe życie), a potem wezmą się za resztę. To przecież za państwową kasę, to im dłużej tym... no, no?? - jeszcze jeden koniaczek?

      Usuń
  9. Akurat te to znane mi obrazki.
    W Atenach byłem... i nawet co nieco pamiętam. :-)
    A na pewno pamiętam koszmarny upał (sierpień!). To na pewno nie jest pogoda na zwiedzanie. :-(
    A październik? - już chyba dużo lepiej tzn. mniejszy skwar. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, i pora była odpowiednia, bo w tej drugiej połowie października było ok 25 stopni (czyli zasadniczo ideał), i miejscówki znane jeśli nie z widzenia, to z obrazków. No, ale skoro, każdy ma, to mam i ja ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...