sobota, 26 lipca 2014

Warszawa. Śródmieście*

*a raczej śródmiejskie mydło i powidło będzie, i to deczko nieświeże, bo sprzed ponad roku. Spacer był za to sentymentalny, po moich rodzinnych i dziecinnych okolicach.

Po tym zachęcającym wstępie zapodaję foty bez komentarzy - kto chce, może zabawić się w detektywa i odgadnąć poniższe miejscówki - 'prawie jak' na warszawskich zagadkach...


...tyle, że łatwiej, bo ja jeśli już zapodaję zagadki, to łatwe...



...o nienie, globus to niezagadka...


...dyscyplina dodatkowa: jak się wabi ten pies?...



...'cały świat jest szybą', albo może 'wszystko mi się odbija' - jak tam se Państwo kcą.

13 komentarzy:

  1. rozpoznaję okolice hożowilczobrackie.
    bardzo elegancko.
    tylko że biorąc pod uwagę wszystkie Twoje wpisy i uwagi ze wspólnym mianownikiem "Twoje rodzinne strony" - wynika, że chyba mieszkałeś po trochu w każdej części stolnicy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze rozpoznałeś :-) Z tą elegancją to może nie do końca, ale jakiś dyskretny styl gdzieniegdzie się przebija.
      PS. Napisałem 'rodzinne okolice' nie bez kozery, bo choć jam osobiście z Koszykowej, to familija miała miejscówki i na Ochocie (Filtrowa, czyli taka Ochota-nie-do-końca), a jakiś stryjeczny przodek z kolei biznesy posiadał na pobliskiej temu wpisowi Mokotowskiej. Oczywiście przed wojną, czyli dawno i nieprawda.

      Usuń
  2. Zauważyłem "Las rąk". Piękne dzieła tam mają. Sprawdziłem ich na FB. A takie księgarnie, jak na pierwszym zdjęciu, pewnie wkrótce przepadną. Na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już księgarnia raczej z nazwy, bo od dawna bardziej antykwariat. Ale i on odejdzie w niebyt jak książki z 'Wehikułu Czasu' (w przyszłości)

      Usuń
  3. Ale jak to? Śródmieście Warszawy nie składa się z samych bloków poprzetykanych wieżowcami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie. składa się z samych wieżowców poprzetykancyh blokami.

      Usuń
    2. Tak. I biurkowców przetykanych apartmętowcami. Aha, i jeszcze wszędzie stoją samochody. I jeżdżą rowery.

      Usuń
  4. No tak, dla mnie - z racji niedaleko położonej podstawówki - to także spacer sentymentalny. Trzebbba tttto opppić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opić, jak najbardziej, zwłaszcza że za oknem upały lipcowe.

      Usuń
  5. Już myślałem, że to u mnie. Pies identyczny chadza koło mojego domostwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może przyjechał do nas na wycieczkę ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...