czwartek, 10 lipca 2014

Yelonky* II

*przez Y, bo tak się w mojej młodości pisało, chcąc podkreślić przynależność plemienoblokową, a nr II, bo nr I już był. Znaczy bloki będą... a nie, figa, wcale że prawie nie, ciut ciut, prawie zupełnie nic a nic, no może trochę, ale niewiele. To coś innego na Jelonkach jest? A jest - kościół jest, nawet niczego sobie jest...


...aha, nastrój posępny, bo to środek zimy był (jak widać), a widzimy parafialny kościół Podwyższenia Krzyża Pańskiego...


...niby otwarte, ale zamknięte - tyle że wejść się da i przez szybkę kuknąć na wnętrze...


...ale już sztuki zapodanej w lince powyżej naocznie oblukać się nie da, więc wychodzimy, obejrzeć jeszcze dzwonnicę, zaantenowaną komórkowo (jakoś trzeba żyć)...


...naprzeciwko mamy równie ponure podwórko przedszkolne, jak z horroru klasy Ce...


...w tem nastroju trafiamy na dookołacyrkowy pomnik Sandora Petofiego, bo skoro jesteśmy na Bemowie, to kumple Gen Dżej Bema mają tu zaklepaną miejscówkę...


...a oto cyrk w (prawie) całej okazałości, znaczy pardą - Amfiteatr Bemowo oto - od strony fosy...


...no to tera będzie jedyne zdjęcie blokowe (ale w tle, bo zasadniczo tematem jest małpi gaj dla dzieciów), z pobliskiego wzgórza zresztą trzaśnięte, żeby nie było że się uniosłem...


...uwaga, trzymajta się stołków - cud architektury miejscowej wystąpi, czyli Ratusz Bemowo (tak, tak, na Jelonkach), a zdjąłem go litościwie, z tramwajem, bo au naturel wygląda zdecydowanie gorzej...


...żeby nie kończyć tak ponuro - 'gmach' biblioteki jak najbardziej publicznej, z sąsiedniego Osiedla Przyjaźń...


...i to już koniec, ale tylko Jelonek, bo zapowiadam jeszcze odcinek z sąsiednimi Górcami. Też ponury, a co!

14 komentarzy:

  1. Amfiteatr im. Michaela Jacksona ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joł. ŚP. Dżeksona, ale to nie tutaj, tylko na betonie Bemowa 'właściwego' ;-)

      Usuń
  2. Z zewnątrz kościół nie zachęca do wejścia, choć w środku dość interesująco. Dzwonnica też mi się podoba. Ratusza Bemowo jakoś nie zauważyłem na zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - mijałem go obojętnie od xx lat, aż gdzieś przeczytałem, że warto zajrzeć - no to zajrzałem, choć akurat niestety niespecjalnie skutecznie ;-)
      PS. Szczęśliwyś, że nie musisz oglądać tego cudu architektury pt. Ratusz Bemowo. Znaczy, że manewr z tramwajem się powiódł ;-)

      Usuń
    2. fakt - środek zaskakująco ciekawski.

      Usuń
    3. Dobra, przejdę się tam kiedyś w niedzielę, to między myszami powinno się udać obcykać więcej ciekawostków.

      Usuń
  3. Bardzo rzadko mnie nosi w tamtą stronę;) plac zabaw miał okres swojej świetności, ale teraz rzeczywiście jak z horroru;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję bez bicia że trochę horroru mu dodałem postprodukcją, ale w brudnej zimie nie wyglądało to zachęcająco, mówiąc delikatnie.

      Usuń
  4. Bemowo zmieniło się wyjątkowo, ba stało się dzielnicą Warszawy. Te fińskie domy na Jelonkach czy Yelonkach, skąd nazwa, stoją, miały służyć budowniczym PKiN u. Bywałam tam w mieszkaniu pracowników naukowych UW, nie wiem czy to własność prywatna czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część domków na pewno jest prywatna, i wygląda bardzo nieźle, ale część (tak jak powyższa biblioteka i nie tylko) nadal 'państwowa', aczkolwiek konkretnej formy własności i właściciela nie znam.

      Usuń
  5. Owszem, ten kościół niczego sobie jest, i z zewnątrz (od frontu) i zwłaszcza wewnątrz. Mam go w planach blogerskich, ale raczej nie miałbym żadnej fotki tak dobrej jak Twoja druga. Nie chcę też wszczynać od nowa dyskusji, która toczyła się niedawno na paru blogach, ale byłem tam kilka razy i nie miałem żadnego problemu z wejściem do środka - z tym że przyjeżdżałem w niedziele między godzinami mszy, sprawdzając wcześniej, o której one są, co nie jest trudne w czasach netu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz - miałem wrażenie, że kościoły w stolicy, nawet na Jelonkach, są otwarte 24/7, i przybyłem w sobotę. Ale jeszcze kiedyś nawiedzę w szczegółach, w godzinach urzędowania :-)

      Usuń
  6. Ja to się cieszę, że drewniane domki jak stały, tak stoją i nikt się nie zabrał za ich ulepszanie szkłem czy inszymi cudownościami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jeszcze" się nie zabrał. Obstawiam, że jak wybudują tu w końcu metro, to te miejscówki zostaną zablokowane dosłownie i w przenośni.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...