środa, 20 sierpnia 2014

Berlin Wschodni. Soc

Dawnośmy w Berlinie nie byli. Znaczy my akurat względnie niedawno, ale w we wschodnim to akurat bardzo dawno. No to skoro była okazja, tośmy się wybrali w reprezentacyjną Karl-Marx-Allee, którą już zresztą kiedyś (komórkowo) zapodałem. No to jedziem obaczyć ten Frankfurter Tor...


...mimo że to wschodni Berlin, ordnung musi być, i wszystko jak pod linijkę, glanc pomada...


...trochę kolorków zdejmę i kadr przeniosę na bliźniaczą wieżę północną...


...a teraz poniżej budynek, który równie dobrze mógłby stać np. w Alejach Niepodległości na ich nie-do-końca-ale-prawie-soc-realnym odcinku (dajmy na to - na rogu Odyńca choćby) czy innym MDM-ie...


...chociaż takich przestrzeni, jak tu, na Centralną Bibliotekę Dzielnicową to u nas raczej nie ma, bo nawet rozłożyste socbloki na Nowotki Andersa nie mają takiego oddechu przestrzennego...


...no chyba że plac Hallera weźmiemy pod uwagę, ale to jednak plac, a nie ulica/aleja.

Aha, w międzyczasie biblioteka im. Pabla Nerudy przeniosła się na drugą stronę ulicy (tzn. miałem ją dokładnie za plecami strzelając zdjęcie powyżej), a wprowadziła się Commerz'ia. Ale to już zupełnie inna historia...

16 komentarzy:

  1. U mnie dokładnie to samo terytorium mniej więcej za miesiąc - bo inne posty czekają w kolejce. Robi wrażenie to miejsce, co by nie powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, u mnie też trochę poczekało w poczekalni - jak za 'socjalizmu', który z socjalizmem wiele wspólnego nie miał. A sama miejscówka faktycznie robi wrażenie, choć jak na niemieckie standardy nie jest w najlepszej kondycji.

      Usuń
    2. Nie jest w najlepszej kondycji, ale prezentuje się całkiem porządnie, na przedostatnim zdjęciu widac upływ czasu najdokładniej:)

      Usuń
    3. Przypominało mi to dwie NRD-owskie rzeczy, które miałem - jeden to ręczny 'młynek', czyli taka lepsza (ręczna) trzepaczka do jajek czy kręcenia ciasta, który działa do dziś, a druga to suszarka - też działa. Może i toporne, ale jednak solidności Niemcom (nawet wschodnim) trudno odmówić. Aha, przypomniały mi się też wschodnioniemieckie podręczniki do fizyki, które kupiłem lata temu na jakiejś wyprzedaży - ech, wszystko dokładnie wyjaśnione na obrazkach, i tak że zrozumiałoby dziecko z przedszkola. A to były lata 80...

      Usuń
  2. Bardziej, niż Aleje Niepodległości/Odyńca, to Puławska/Domaniewska :-) Zresztą i to i tamto projektu "Tygrysów".

    Jak to tak? Bez wielgachnych reklam na budynkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, też podobne, i też bez takich przestrzeni - może zresztą i dobrze, bo to berlińskie jednak zwala z nóg (taki pewnie zresztą był zamiar). Ano reklam na budynkach niet. Ale innych owszem, owszem, sporo.

      Usuń
  3. Asfalcik na pierwszym jakiś kiepski, za to stojaczki rowerowe fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jak się napisało w pierwszej odpowiedzi do komenta Marcina - to jednak jest Berlin wschodni, i kondycja tkanki miejskiej jest w widocznie gorszym stanie, niż w części centralnej czy zachodniej. Ale daj nam Boże taki asfalt i kondycję wszędzie!

      Usuń
  4. Jakie to wszystko wycackane, nie to co Belfast :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Belfasta (jeszcze) nie znam, chyba że piosnki BoneyM, zachodnioniemieckiej zresztą.
      PS. Wycackany Berlin to dopiero będzie!

      Usuń
  5. Nie pamietam, czy już kiedys pytałam (w moim wieku do sklerozy mozna sie juz przyznawać), czy dzielnicę Pankow zaszczyciłeś?
    Wspomnienia mam, oj mam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panków odwiedziłem, ba - nawet tam mieszkaliśmy tym razem, tyle że na samej granicy z Mitte, więc tak naprawdę to niewiele Pankowa widziałem.

      Usuń
  6. Miejscami jak w Warszawie. :) Albo i gorzej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Znaczy - niestety, zdecydowanie lepiej to wygląda w Berlinie, biorąc bezpośrednie porównanie berlińskiego Karola Marxa z naszymi socami, wspomnianymi choćby przez H_P.

      Usuń
  7. no to ja rozumiem.
    gdzieś kiedyś była jakaś wystawa zestawiająca KMA z MDM etc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak z MDMu to raczej tylko plac Konstytucji i najbliższe okolice, ale już ze wspomnianą przez HP Puławską wedle Domaniewskiej, czy nawet al. Niepodleglości to ma chyba nawet więcej wspólnego. Z bliska widać jednak letki upadek materii, a może nawet i ducha/idei ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...