piątek, 22 sierpnia 2014

Starówka w górę i w dół

Kolejny secik starówkowych zdjęć sprzed roku i ciut - dziś tylko wjazdy i zjazdy, tudzież schodki będą, a wszystko w bruku, kamieniu lub ewętualnię w cegiełce (chodnik się nie liczy). Zero asfaltu!...


...powyżej, jak i poniżej moja ulubiona i rzadko nawiedzana przez turystów ze-/wejściówka ze skarpy staromiejskiej, czyli kocie łby między Brzozową i Bugajem...


...a skoro o Brzozowej mowa - schodki z cegiełki...


...oraz narożnik Brzozowej i Celnej - widok oczywiście w kierunku staromiejskiego Rynku...


...myk, myk, i pozostając na Brzozowej zmierzamy na północ, na graniczną między stołecznym Starym a Nowym Miastem ulicę Mostową - jej dolny przebieg otwiera (Teatr) Stara Prochownia...


...nie będę pewnie odosobniony w swoim dziecięcym przekonaniu, że swoją nazwę teatr zawdzięczał starym prochowcom (co mnie zapewne zraziło do teatrów, a zaraziło kinem ;-)

No to w górę! Kolorowomozaikową kamienicę przy wylocie nowomiejskiej Starej już poprzednio zapodałem, ale z innej perspektywy (ale Don Pedro i śmieciarka się zgadzają)...


...po wspięciu się w górę, spoglądamy w dół, nie oglądając się na kolejnego tajemniczego osobnika...


...za to oglądając się na stojący u szczytu Mostowej, a nawet na Nowomiejskiej kościół Paulinów, Św. Ducha i św. Pawła Pustelnika, któren to o świcie ładnie się świeci swoim kremikiem ...


17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. O, gdzie? No trudno, nieliczne sztuki się wałęsały, niektóre nawet z aparatami ;-)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy spacer. Te bruki są ponadczasowe. Ładnie się ułożyły szczególnie na pierwszym zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bruki to ja lubię bardzo, bo nie chadzam w/na szpilkach, ani nie muszę jeździć po nich wozem na drewnianych kołach :-)

      Usuń
  3. Stara Prochownia z wojskiem mi się kojarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słusznie - mi, jak widać, nieco inaczej niegdyś, a raczej dawno temu ;-)

      Usuń
  4. Kocie łby są, ofkors, malownicze, ale chodzenie po nich to masakra. A starówka to jeden wielki fejk z cegieł. Aha, tym razem usłyszałem w gdańskiej Twierdzy Wisłoujście od pani przewodnik, że cegły stamtąd... itp. Kurde, byśmy już mieli chyba z piętnaście Starych Miast.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie słyszałem, że jak rozbierali Cytadelę poznańską w latach siedemdziesiątych, to z niej odbudowaliśmy sobie Ursynów :D

      Usuń
    2. E, w dobrych butach można i kocie łby pokonać bez bula uha. Wisłoujście... widocznie pani przewodząca uderzyła się w głowę jedną z tych cegieł ;-)

      Usuń
  5. Serio?! Wisłoujście też? LOL!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co mają być gorsi od Wrocka? Też w sumie na Wu, i też nad rzeką. Pewnie wrzucili te cegły do Wisły, i same przypłynęły do Warszawy.

      Usuń
  6. Ta Mostowa to ma klimat, z której strony sie nie spojrzy, to prezencja jest;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mostowa jak najbardziej. I parę innych tyż!

      Usuń
  7. Gdyby Warszawa choc w polowie skladala sie z takich kosteczek, to juz myslalabym o przeprowadzce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E nie, tzn. z kamienic to jak najbardziej byłbym za, ale taka kostka w połowie miasta? Nie dałoby się po tym ani chodzić ani jeździć. Pamiętam, jak całe śródmieście Wrocławia było w kostce, i to gładkiej, a nie takiej kociołbiej - można było jajo znieść, jak to było tylko trochę wilgotne, o chodzeniu w szpilkach nie wspomnę ;-)

      Usuń
  8. Rzeczywiście.. Pusto (no prawie), nikogo... Swój to urok ma...
    A jeżeli chodzi o samo Stare Miasto to ja zawsze oglądam je z największą przyjemnością (zdjęcia!) :-)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia zdjęciami, ale nie ma to jak przejść się po Starówce, i w ogóle Starych Miastach o świcie - pusto i (jak się uda z pogodą) - słonecznie :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...