poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Warszawa nad Wisłą

Po tym wiekopomnym odkryciu tytularnym wyjaśniam bardzo prosto - dziś będzie Powiśle, a nawet po-Wiśle, albo jeszcze bliżej przy-Wiśle. Czyli nad brzegiem naszej królowej polskich rzek. A co!

No to jadziem, a raczej w-płyniem na przestwór - Stadią Narodowy, most średnicowy, ale fokus na zakrzakowy pojazd stołecznego WOPRu (obyście nie musieli korzystać, bo jest raczej zdemobilizowany)...


...przenosimy sobie ostrość wzrocku na most i regionalną czerwoną mrówę po nim zapindalającą...


...gdzie spotyka się z mazowiecką przyżółkniętą zielenią, z łódką z przodu i Poniatoszczakiem w tle...


...obowiązkowy tramwaj, tym razem nawodny, za to z Warsem na pokładzie...


...a my przenikamy na zakotwiczoną BarKę, gdzie można spożyć produkty eko w towarzystwie mieszanym płci co najmniej obojga, a może i wszystkich trojga? No dobra, może lepiej dam obrazek neutralny...


...a jak jedzie kolorowy pociąg dalekobieżny, to będzie miał własną fotę, z wdechą na pierwszym planie...


...no dobra, ochłodziliśmy się, więc czas w dalszą drogę, gdzie czeka nas jasna, długa, prosta...


...a może lepiej nie? No to na drugą nóżkę, czyli służbowo, na statek!...


21 komentarzy:

  1. Na zdjęciach średnio 0,6 pociągu na głowę plażowicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pociąg na głowę? Pyszna miarka! Prawie jak mój ukochany osobodzień :-)

      Usuń
    2. Kwintal z hektara. I coś a propos posta - NaBuguWeWłodawie (to tylko dla pamiętających Lato z Radioprijomnikiem).

      Usuń
  2. Ci panowie na końcu kolejki pilnują? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni wyglądali raczej na dwie linie strażnicze jak z Rejsu, tyle że zgrupowane w jednym miejscu i czasie ;-)

      Usuń
  3. Nie stoliczne to wszystko ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pociągi faktycznie nie, bo jeżdżą wte i wewte, ale reszta to już raczej miejscowa ;-)

      Usuń
    2. Jakoś tak chciałaby aby była ładnie i ładnie a jest stylowo - warszawsko...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Akurat na deszcz się zbierało, więc i myśmy się zebrali :-)

      Usuń
  5. lubię mosty, pociągi, wodę, drzewa, ludzi.
    ale czegoś mi w Warszawie nad Wisłą brakuje.
    chyba pożądnego bulwaru. i kawałka zabudowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, no niestety... zwłaszcza, jak się spojrzy na plażowe życie przedwojenne - ale wtedy i Wisła była inna, czystsza, i w ogóle.

      Usuń
  6. Wyglada to troche jak dwa rozne swiaty, tu skrawek wydeptanej laki i panowie rzeczywiscie jak z Rejsu wzieci, a tu futurystyczne mosty, stadion i pociagi wygladajace jak te laczace Londyn z zadupiem,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to Warszawa właśnie - nawet więcej niż Nowy i stary (?) Świat - co chyba jest typowe dla dużych miast z bujną historią.

      Usuń
  7. Ta Twoja stolica jest jakoś mało warszawska. Może o to tu chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba - warszawskość ma wiele różnych odcieni, od wieżowców w centrum przez biurkowce, centra handlowe i apartamentowce nowego sortu oraz mniej lub bardziej eleganckie kamienice i parki tu i ówdzie, do fabryk (już głównie na obrzeżach), blokowych sypialni (również poza ścisłym centrum), ale także wypoczynu nad Wisłą. Wszystko co chcesz, a nawet więcej.

      Usuń
  8. Szczerze mówiąc, liczyłem, że z bulwarami trochę szybciej im pójdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im znaczy komu? Ludności prywatnej? Waaadzy? Albo może wiślanym piachom?

      Usuń
  9. Ostatnie zdjęcie i skojarzenia z nim związane -> świetne!
    A ta w ogóle to stadion w Wawce jest ok, za ten we Wrocku w ogóle mi się nie podoba. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go lubię mimo zasłużonych kontrowersji i tytułu "basenu narodowego" ;-) Wrocławskiego nie znam, ale chętnie też zobaczę na własne oczy, jak będę następną razą.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...