poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Warszawa. Pałac Ostrogskich* - Muzeum Chopina

Zacznę od *, choć jej znaczenie jest jasne. Pałac ma tak wiele imion odwłaścicielskich (Gnińskich, Zamoyskich, Ordynacki vel Ordynackiego), że można się pogubić, a tak w ogóle to jest zamkiem ;-)

No dobra, ja go znam najbardziej pod nazwą tytułową, tudzież jako legendarną miejscówkę pewnej Złotej Kaczki, bynajmniej nie dziennikarskiej, i nie-dziwaczki. Paskudna legenda zresztą, zawsze jej szczerze nie cierpiałem.

Tączasą udajmy się tam, gdzie dziś multi-kulti muzej ma mesje Szopę, zwany też Chłopiną...


...deczko się cofnę, coby ukazać monjument nadwiślańskiej skarpy obmurowanej...


...wkraczam na pieszy mostek nad Tamką i szczelam z zóóma na wielką sztukię z wielu epok...


...gdyby zbłąkany turysta zamiejscowy miał wątpli w ości, gdzie ten Chopin, to on jest tu...


...a nie, tu go zielsko przysłoniło, więc jeszcze raz...


...tera już widać i można walić śmiało - może i ja się kiedyś zresztą wybiorę, kto wie, może mają papucie?

Na razie jednak zejdę do parteru, i choć tym razem obędzie się bez walki w klatce...


...to jednak wycofam na z góry tym razem upatrzone pozycje, a pałacozamek niech się schowa!...


16 komentarzy:

  1. ładne cacko. najbliższe otoczenie tylko trochę niedorównywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może właśnie dlatego cacko, że otoczenie niedorównywa?

      Usuń
  2. A tak żeby w ogóle było śmiesznie, to to jest tylko pałacowa oficyna kuchenna, bo z zamku udało się zrobić tylko piwnice i mur oporowy z tarasem, a na pałac zabrakło kasy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czy inaczej - mieszkałbym! ;-)

      Usuń
    2. A no właśnie, jeśli to tylko oficyna to jaka musiała być w planach reszta! :)

      Usuń
    3. Jak to mówili u mnie w przedszkolu - nikt wam tyle nie da, ile ja wam zaplanuję ;-)

      Usuń
    4. Tutaj jest opisane i pokazane: http://www.warszawa1939.pl/strona.php?kod=tamka_41_b

      Usuń
    5. Tyle tylko, że z treści tego odnośnika powyżej wynika, że to nie jest "pałacowa oficyna kuchenna", a tylko, że oryginalny projekt budowy "został ograniczony do budowy pałacu na miejscu planowanego budynku kuchennego".

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze na tym ukryciu wyszedł :-)

      Usuń
  4. Papuci nie ma, ale można posłuchać utworów Chłopiny - z tym, że na muzjejnych słuchawach (nie ma dżek-ina).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phi, bez papci i bez blutófa to ja nie idę. A co to ja - Chłopiny twórczości nie słyszałem? W dawnych czasach, drogie dziatki, kiedy nie było reklam w tv, to w 'oczekiwaniu na program' (tak, tak, trudno w to uwierzyć, ale programy wtedy najczęściej ruszały o czasie), widz był katowany do niemożności fortepiano Szopina na tle pocztówek wierzbą płaczących.

      Usuń
  5. Już wiem dlaczego nie lubisz zielska przy foceniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zielsko jest jeszcze całkiem znośne ;-)

      Usuń
  6. Myślę, że sam Szopen mógłby się nie odnaleźć w warszawskiej zieleni. Niemniej ściana bardzo interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, choć nie poznałem artysty, mimo obcowania z twórczością :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...