środa, 10 września 2014

Berlin. Deutsches Technikmuseum (II)

Łoj, strasznie dawno dałem pierwszy odcinek wizytacji w berlińskim muzeju technicznym - czas więc na ciąg dalszy. Skoro poprzednio były (niemal) wyłącznie auta, to dziś będą pociągi. Oczywiście jedynie maleńki fragment, bo muzeum jest bogate w eksponaty. Na początek prehistoria...


...a teraz przechodzimy do czasów bardziej współczesnych.

Trawestując znany niemiecki witz 'jedźcie do Polski - wasze auta już tam są' obrazek poniższy można opisać np. tak 'jedźcie do Berlina - wasze pociągi (i wiele innych rzeczy) już tam są' ;-)...


...no dobra, wiem że to oryginalnie parowóz kolei pruskich, ale eksploatowany, jak widać, przez PKP.

Oprócz lokomotywek-żartobliwek, berlińskie muzeum prezentuje także wagony i ich wnętrza...


...tak, proszę Państwa, wyglądała kiedyś klasa I, a poniżej wagon pana Cysorza, co miał klawe życie...


...na dowód czego przedstawiam stosowny glejt (jest nawet cena zakupu)...


...a tera będzie budka tramwajowa i sam tramwaj tyż, bo wpis bez tramwaju jest, jak wiadomo, niepełny...


...a teraz mój faworyt tej części wystawy - obłofalliczna żżownica eksperymentalna...


...i szczegółowy opis dla ciekawych...


...wracając do historii wspomnianej na wstępie, mamy tutaj elegancko przedstawione czym woziła się  w czasach okołowojennych rasa panów...


...a co służyło za miejscówkę dla untermenschów, czyli niearyjskiego bydła...


...a żeby nie kończyć wpisu tak ponuro, bo trzeba oddać sprawiedliwość organizatorom za wystawienie bydlęcego wagonu wraz z opisem (mogli 'przecież zapomnieć'), to będzie coś na wesoło - oto rzeźba dworcowa, której ktoś (rodak?) wyraźnie zajumał butelczynę...


...stej tjun, bo będą kolejne odsłony!

17 komentarzy:

  1. Tramwaj śmierdzi fejkiem (chyba, że to pierwszy model niskopodłogowy).

    Co to za pierwsza klasa z ośmioma miejscami? Phi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważ, że szyny tramwaja są w podłodze, więc jeśli pamiętać, że szyny (kiedyś) zwykle wystawały, to nie musi być fejk.
      PS. A kto powiedział, że w tej pierwszej klasie jest osiem miejsc? Są cztery!

      Usuń
    2. Ależ szyny w bruku nie wystawały, bo nie dałoby się przejechać w poprzek (nie dotyczy Lwowa).

      Usuń
    3. Nie wiem, czy to berliński tramwaj i jak wyglądały szyny w czasach jego eksploatacji - oczywiście, może to być fejk, tylko po co?

      Usuń
    4. Np. bo taniej, bo ciemny lud i tak to kupi, bo niedasię.

      Usuń
  2. ładna kolekcja machin wożących.
    a propos witzu - wymyśliłżem kiedyś kontrwitz: jedź do Niemiec, meble twojego dziadka już tam są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcja imponująca i wielopiętrowa (no, w przypadku pociągów to akurat nie, ale innych maszyn - i owszę).
      PS. Tak, wica z meblami/obrazami/sztuką wszelaką, a przede wszystkim kosztownościami i biżuterią też słyszałem. I niestety (jak kiedyś z samochodami) - prawda prawdziwa.

      Usuń
  3. Do zadnego nie mozna bylo wejsc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do bardzo niektórych (kilku parowozów) można było, ale nie bardzo było po co. Bez porównania z naszym (a przecież w sumie dziadowskim) Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, gdzie wejść można do większości lokomotyw, bo wagonów to akurat u nas niewiele. Tutaj tylko ten wagonik był otwarty, ale też zasznurkowany. Aha, czasem można było zajrzeć przez okienko - np. do salonki Herr Kaisera.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Fajnie! Choć osobiście powiem, że jak kocham kolejki, to wystawa samochodowa bardziej mi się podobała.

      Usuń
  5. O, takie obrazki to lubię:) chociaz to pasiaste zupełnie nie w moim stylu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrazki to akurat słabeńkie, bo ciemno i wąsko, ale za to maszyny - klasa.
      A pasiak tak pojechany, że nigdy nic podobnego nie widziawszy, zwłaszcza że ma to swoje lata. I przy okazji jest ogromne, czego na zdjęciu nie widać.

      Usuń
  6. Te pociągi mają duszę. Podoba mi się ten żółto-niebieski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre nawet kawałek naszej krajowej duszy mają.
      PS. Salonka Kaisera ładna faktycznie, toteż ma fotę :-)

      Usuń
  7. Przy następnej okazji muszę wstąpić :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konieszno. Pół dnia zarezerwuj jako minimum :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...