poniedziałek, 8 września 2014

Warszawa. Rynek Starego Miasta. I coś extra.

Wracam z wojaży wakacyjno-służbowych (relacje będą, a jakże), więc wpisy też będą regularniejsze.

Zaczynam od prehistorii, czyli zdjęć z czerwca, tyle że ubiegłego roku. Oczywiście to nasza nieśmiertelna Starówka i jej kanoniczny Rynek. Fotografowany tysiąc i jeden raz, no to tysiąc i drugi też nie zaszkodzi. Zwłaszcza, że z rańca był zupełnie nieludzki...


...powyżej panorama północnej pierzei rynku, czyli Dekerta i wschodniej znaczy Barssa. Innymi słowy - szeroki widok od Wąskiego Dunaju, przez Krzywe Koło po Celną.

Dla odmiany poniżej jeszcze raz strona wschodnia oraz południowa, której patronuje imć Zakrzewski...


...a skoro mowa była o Wąskim Dunaju, to obrazek poniżej unaocznia ową wąskość...


...powieje teraz wielką sztuką - ponownie wschód i kawałek południa rynkowego o świcie...


...no dobra, czas na wspomnianą extra-dycję - rynek równie kanoniczny, czyli Kanonia z dzwoneczkiem właśnie, fotografowana również w milionach ujęć...


...oraz ujęcie letko w lewko, z lepiej widocznym Świętym Janem i zamkową wieżą...


...ps. niech żyją szerokie kąty!

18 komentarzy:

  1. Zdjęcia rynku dwustronne świetne, nie pamiętam, bym takie widział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożebne - żem widział całkiem sporo. Ot, potęga szerokości :-)

      Usuń
  2. Aż mi dziwnie bez tych ludzi i ludzików przeróżnych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda, oraz ogródeczków, artystów, handlarzy, itepe.

      Usuń
  3. I remonta pokończyli z tej okazji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A była jakaś okazja? Bo zdaje się, zaczęli od nowa remoncik Zamku ;-)

      Usuń
    2. Szczególnie na Świętojańskiej widać te końce remontów.

      Usuń
    3. Nie ma remontów - źle, są - też ;-)
      Ale faktycznie, 'tradycją' narodową jest u nas, że po wylaniu asfaltu na nowiutką ulicę wkraczają elektrycy, kanalarze i bóg wi kto jeszcze, i rozkopują, bo 'nie dało się tego uzgodnić'. Jak to ktoś ostatnio powiedział - każdy tylko patrzy swego, na całość nie patrzy nikt.

      Usuń
  4. Starówka z rańca to coś jak Czernobyl, jeśli o zaludnienie idzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możebne, ale nie mam porównania, bo w Czernobylu nie byłem (i się nie wybieram ;-)

      Usuń
  5. bardzo ładne macie to Stare Miasto w tej waszej Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo. Wszystko z cegły, kradzionej po całym kraju przez cfaniaków-warszawiaków, razem z obrazami i innymi dziełami sztuki. Przez to Dolny Śląsk wygląda jak wygląda, bo wszystko rozkradliśmy, i za karę zostawiliśmy tam szkodniki, które zdewastowały to, co zostało. Oto jest cała prawda i tylko prawda!

      Usuń
    2. Tak, tylko w opisie aukcji jest błąd - powinno być 'loco - Stare Miasto' ;-)

      Usuń
  6. Super na fotach wyglądają pokazane miejsca :) Chyba lepiej niż w rzeczywistości :) Podoba mi się starówka w normalny dzień przed wieczorem. Tak spokojniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W normalny dzień przed wieczorem Starówka jest pełna ludzisków - może mniej, niż w weekendy, ale pusto nie jest na pewno.

      Usuń
  7. Kocham, kocham, kocham... warszawską Starówkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo ładna miłość jest - podzielam(y)!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...