piątek, 12 września 2014

Warszawa. Zajezdnia Redutowa

Ostatnimi czasy zapodawałem stolicę w samych szlycznych lałurkach, to dziś będzie nieco ponurzactwa. Stołeczna zajezdnia autobusowa R-5 (ex R-6) powstała na Redutowej równo pół wieku temu. I tyle też przetrwała, no może nieco krócej, bo dziś trwa (?) jej wygaszanie (??), choć miejska legenda głosi, że gucio tam wygaszanie, ale pod młotek pójdzie. Może wygaszanie polega na zdjęciu tematu z widoku?

Enyłej, zanim rozbiorą/przebudują, wybraliśmy się tam w celach dokumentacyjnych...


...powyżej widok zza krat, czyli siatki, poniżej bez siatki, za to z druciakiem kolczastym...


...bez drutów też mam...


...ale z drutem jakoś tak bardziej teges...


...no chyba, że z takimi ładnymi kręgami w betonie...


...to jeszcze rzut narożny, pręgowany - Redutowa/Nakielska...


...wyblakłe toto wszystko, bo słońce dawało ostro w palnik - do nastroju apokalipsy jak znalazł...


...to na koniec autobus współczesny, AD 2014, naprzeciwny zajezdni...


...aha, ostrzegam, że polubiłem bladości (dla odmiany od landrynek), więc będzie więcej!

20 komentarzy:

  1. Popieram taką (dobrze wykonaną) dokumentację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, żeby dokonać dokumentacji, to trzeba by miejscówkę obejść wokoło i wbić się do środka. Ale takich możliwościów to ja nie mam, dlatego zalinkowałem we wstępie wpis kolegów - miłośników komunikacji (z wejściami).

      Usuń
  2. Rzeczywiście, ponure te obrazy. Jest jednak coś, co mi się podoba. Twój pomysł na pierwsze zdjęcia. Od razu zwraca uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponuro niestety, ale obym się mylił, że to finito zajezdni.

      Usuń
  3. Wasilij Redutow był carskim oficerem, wsławił się zdobyciem okopów Woli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, a o potem się wysadził, i na pamiątkę jest postawione CH Reduta.

      Usuń
  4. Obeszłam dookoła zajezdnię całkiem niedawno, upał był straszliwy, w środku pustki, dziwny klimat tam panuje teraz, niepokojąca cisza jakaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś dwie dekady temu nazad leciał w tv sympatyczny serial "Cudowne lata" - moją ulubioną postacią był nauczyciel fizyki, który grobowym głosem i zerową mimiką wygłaszał katastroficzne ilustracje słowne do przedstawianych przez siebie slajdów. To było coś w stylu "zagłada galaktyki, śmierć, pożoga, beznadzieja, koniec". I to mi się przypomniało z okazji Twojego komenta :-)

      Usuń
  5. A liczyłem na ikarusy, chociaż ich wraki :( Ostatnio zwiedzałem starą bazę pks-u, a tam pełno przepołowionych H9-21. Rzeczywiście wyludniona Redutowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. H9 to nie był nigdy mój ulubiony autobus - chyba najbardziej lubiłem Berliety (te pierwsze PR 100, czasem jeszcze dogorywające gdzieś, na bocznych szlakach) i oczywiście Jelcze-ogórki. Ikarusy to był krok wstecz i ślepa ścieżka w stosunku do Berlietów, i nigdy ich nie polubiłem. No, może z wyjątkiem siedzenia na poręczach w przegubie ;-)
      Tu niestety zupełnie pusto - wiatr pustynny tylko hulał, bo to upał był (widocznie byliśmy w podobnych okolicznościach przyrody z Iv).

      Usuń
  6. Zajezdnie tramwajowe to moje dzieciństwo, ojciec tam pracował ale autobusowa to coś innego, nie wiedziałam, że jej właściwie nie ma, pewnie jakiś developer to zaanektuje kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano oby nie uległa! Zresztą pobliska w sumie wolska zajezdnia tramwajowa z Siedmiogrodzkiej też podobno wkrótce idzie w parcelację, śladem sąsiadów ze Skierniewickiej.

      Usuń
    2. No nie gadaj, pierwsze słyszę! I co w zamian? Bo chyba nie poprzestaną na trzech zajezdniach tramwajowych w Warszawie?

      Usuń
    3. No nie gadam, tylko obserwuję zmiany i czytam ploty różne. Oby nieprawda!

      Usuń
    4. Odżyje Redutowa :) http://tustolica.pl/zajezdnia-na-redutowej-odzyje-dwa-poziomy-sto-miejsc-na-elektrobusy_69401

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...