piątek, 26 września 2014

Wrocław z góry (I)

Jak wszyscy wią (a jak nie, to jest okazja się dowiedzieć) nie przepadam za zdjęciami "z góry", bo trudno nie popaść w sztampową sztampę. Ale skoro była okazja, i moje Szanowne Towarzystwo zamarzyło wjechać sobie na szczyt pokazywanej uprzednio Arch-Katedry, no to czemu nie miałem zatowarzyszyć?

Po drodze mamy widok dużo bliższy moim preferencjom - oto Katedralna sztrasse gdzieś tak z 3 piętra...


...no dopszszsz, wspinamy się mozolnie najstarszą windą we Wrocławiu, bo zeszłowieczną (cytuję pana windziarza ;-) i oto z tarasu widoki mamy tyleż sympatyczne co sztam - Piasek czy cóś...



...ktoś ma ochotę skleić panoramkę? Mam lekki skok w bok od powyższego, czyli mała lewizna...


...dla odmiany od widoków pomarańczowodachowo-zachodnioodrzańskich, rzut okiem na północ miasta, z pyszną dominantą kościoła św. Michała Archanioła na Ołbinie...


...skracam perspektywę i skręcam jeszcze bardziej - północny-wschód to Wyższe Seminarium Duchowne - no, zależy od czego wyższe, bo Archikatedral jednak patrzy na nie z góry ;-)...


...mały (!) odpoczynek od spraw duchow(n)ych, choć nie od pomarańczy, a nawet róży, czyli wracamy znowu na północ-północny wschód od Archikatedry - przed nami ciemni się bryła piekarni Mamut (mniam!) wraz z jaśniejszymi połaciami Zakładu Zoologii Ogólnej (brrr!)...


...patrząc z wieży katedralnej nie sposób ominąć wzrokiem kolegiaty świętokrzyskiej, widocznej także na wcześniejszych zdjęciach (nr 2 i 3 po prawej)...


...wyciągamy lufy zóma, i sięgamy m.in. po garnizonowy kościół św. Elżbiety...


...a dla lubiejących inaczej - nowoczesny niebotyk Skajtałer, jakby importowany i wstawiony copy-paste z jakiegoś portowego miasta dalekowschodniego...


...a na koniec tej części (bo będzie jeszcze druga), obrazek bardziej tradycyjny i minizagadka - co to?...


20 komentarzy:

  1. Zdjęcia - bomba!
    Zdjęcia 1, 2 i 3 spokojnie moim zdaniem mogłyby być w jakimś folderze promocyjnym Wrocławia :-)
    A ja wydawałoby się, że przeciwnie do Ciebie z góry zdjęcia i krajobrazy najbardziej lubię... ale jednak to zależy wszystko od otoczenia... czasami z dołu jest dużo ciekawiej niż z góry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no na szczęście tym razem była winda na górę, bo ostatnio w pewnym pięknym a starym mieście musiałem się wspinać na 10. piętro. Z plecakiem! W moim wieku ;-)

      Usuń
  2. wery pikczeresk tałn.
    Wrocławia z górym nie widział...
    szczerze mówiąc, z dołu też nie tak za dużo.
    problem w tym, że jest na liście 726 pozycji do odwiedzenia przed kolejnym dobrym wieczorem we Wrocławiu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez mój debiut oglądu odgórnego - no ładne toto, ale jak się rzekło, widok dachów to nie jest to, co misie lubią najbardziej ;-)

      Usuń
  3. Też się jeszcze nie przyzwyczaiłem, że "zeszły wiek" to XX.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas też złapał pan windowy na tym samym, i miał polewkę, żeśmy się dali złapać ;-)

      Usuń
  4. Dlaczego zdjecie z 3 pietra wyglada jak fresk z elementami 3D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehem, no nie bardzo wiem, co odpowiedzieć. U mnie jest 2D ;-)

      Usuń
  5. Fakt, wszyscy zawsze lecą aż na samą górę, a czasem (często?) ciekawe zdjęcia wychodzą też z pośrednich (acz nie poślednich) pięter.

    A o co chodzi w zagadce? Że Ossolineum? Czy że Uniwerek? Czy że bloki po horyzont?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O-osole-Ossolineum właśnie chodziło. Ja też leciałem na górę, a to okienko było po prostu po drodze - żadna moja zasługa ;-)

      Usuń
    2. Bardziej z Wrocławiem kojarzą mi się bloki po horyzont, bo jest ich więcej, niż Ossolineum (jedno).

      Usuń
    3. Ba, ale bloki przeminą, a Ossolineum jakoś tam przetrwa, nawet jeśli znowu zmieni miejscówkę ;-)

      Usuń
  6. Wrocek z góry prezentuje się znacznie lepiej niż z dołu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehem, śmiem posiadać zdanie odmienne - z dołu jest co najmniej tak samo fajny, jak z góry.

      Usuń
  7. A ja bardzo lubię zdjęcia z góry a wspinaczka mi jeszcze nie straszna. Zdjęcia super. Sam mam sporo warszawskich, pocykanych z dziwnych miejscówek, jak tylko zakończę serię wakacyjną, to zarzucę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kolega zdecydowanie młodszy od autora i bez porównania bardziej gibki :-)
      No to czekam na stołeczne, bo i ja też coś mam, choć nie wiem, czy moje są z dziwnych miejscówek. Raczej nie, ale i tak zapodam!

      Usuń
  8. Jestem pod wrażeniem pierwszych zdjęć! a szczególnie najpierwszego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, a ja mam wrażenie, że wystarczy wleźć na górę i cykać ile wlezie ;-)

      Usuń
  9. Podobają mi się Twoje zdjęcia z góry. Coś w rodzaju I am I Street.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no to dobre z tym stritem :-) Coś tam jeszcze z góry będzie, ale już nie z Wrocka.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...