środa, 15 października 2014

Berlin nadrzeczny*

*może być także nadkanałowy, bo Szprewa trochę sobie po Berlinie meandruje, czego nawiasem mówiąc, bardzo mi brakuje (meandrowania, nie Szprewy) w naszej pięknej stolicy.

No to pierwszym w cel, jak brzmiał tytuł jednego z 'kultowych' tygrysów, jeśli ktoś jeszcze pamięta tę serię książeczek - a cel nie byle jaki, bo Wyspa Muzeów oto i (głównie) budynek Alte Nationalgalerie...


...a tera robię rząd i zmykam s(tam)tąd do równie klasycznego w kształtach budynku Wissenschaftszentrum Berlin für Sozialforschung (takie tam przelewki z pustego w próżne), stojącego nad Landwehrkanal (jawohl!)...


...za to tuż obok stoi już nowoczesny budynek Shell-Haus, mający ledwie nieco ponad 80 lat...


...któren 'solo' z mostu prezentuje się o tak (moderna alert on!)...


...no dobra, wracamy do klasyków - poniżej Bendlerblock - stuletnia miejscówka Biura Marynarki Wojennej Rzeszy, obecnie jedna z siedzib Ministerstwa Obrony, na której zaplecze jeszcze kiedyś zajrzymy, bo jest to miejsce znane z centrali (i niestety również grobowca) spiskowców von Stauffenberga...


...no to sru nach Kreuzberg! - w pobliżu pokazywanego już nieraz (bo dwa) Muzeum Techniki stoi sobie mostek z napisem Berlin - Anhalt, niegdyś kolejowy, dziś już tylko pieszy (po wielkim dworcu pt. Anhalter zostało już tylko wspomnienie i fragment portalu)...


...no to tyle było ładnego, a tera będą wschodnioberlińskie bloczydła, albo raczej jedno bloczydło, za to rozległe, bo nad Szprewą właściwą, do kompletu ze stateczkiem jakby żywcem z "Rejsu"...


...jak widać, Szprewa to nie Wisła szeroka, za to nad jej brzegi można się bez problemu dostać...


...a to już mostek Weidendammer z przebiegającą nim długą Friedrichstraße i szlycznym hotelem Riverside...


...i na koniec "Pruski Ikarus" - nie autobus od bratanków bynajmniej, jeno kuty na obie łapy w żelazie...


...tu też jest trochę kłódek, ale źródła podają, że są one przez miejskie służby regularnie spuszczane tam, gdzie ich miejsce, czyli na złom ;-)

18 komentarzy:

  1. Och, gdyby tak np. szpital na Czerniakowskiej był tak samo zadbany, jak ten Shell-Haus...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba - nie przegralim wojny, to ni ma kasy.

      Usuń
    2. ... albo tak zwany ruski blok przy Sobieskiego...

      Ale serio - jak na lata 30., robi wrażenie.

      Usuń
    3. Głupia sprawa, ale o tym, że jest tak stary, pardą, szacowny, przeczytałem dopiero post factum, bo wcale nie zamierzałem mu robić zdjęć - ot, napatoczył się, to ma ;-)

      Usuń
  2. No to zrobiłeś mały przegląd architektury Berlina. Jeśli chodzi o tygrysy, to pamiętam. Niestety, żadnego nie przeczytałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tak z przypadka, bo zauważyłem że mi woda płynie w paru zdjęciach z różnych miejsc ;-)
      Tygrysy mam do dzisiaj - są u rodziców na działce, a przeczytałem wszystkie. Były bardzo różne, niektóre naprawdę niczego sobie, a czytelnikiem zawszeć byłem zapalonym i czytałem bardzo wiele różnych rzeczy, także spoza oficjalnego natenczas obiegu.

      Usuń
  3. o rety, ale żem się przestraszył, jak ten blok pokazałeś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NRD-owski monumentalny brutalizm Cię tak powalił? Przecież ludzie muszą gdzieś... ;-)

      Usuń
  4. Piękny ten Shell-haus, nigdy jakoś go tam nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny - ja też go widziałem po raz pierwszy i byłem pewien, że to współczesna realizacja.

      Usuń
    2. Co tylko świadczy o tym, jaki regres przechodzi architektura.

      Usuń
    3. I tam, od razu regres. A jak była moda na new-cokolwiek (klasycyzm, gotycyzm i liberalizm)?

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ee - wszystko? NRD-owskie bloczydło tyż?

      Usuń
  6. No i nie powinno mi sie podobac, a podoba;(
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A coś konkretnie? Bo parę fajnych miejscówek to tam jednak mają :-)

      Usuń
  7. Trochę zbyt betonowo jak dla mnie ale jednak jakiś to swój klimat ma.
    A Ikarus super! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, beton do spółki z kamieniem rządzą w Berlinie. A 'Ikarus' ma taki nieco rodzimy sznyt, tak na moje oko.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...