poniedziałek, 13 października 2014

Warszawa. Miasto ze szkła, metalu i betonu. I kamienia też

Jak wiadomo, Warszawa jest wybudowana wyłącznie ze szkła, metalu i betonu. Gdzieniegdzie tylko przetykanego kamieniem i cegłą. O asfalcie i kostce bauma nie wspomnę. Gdzie dowody? A proszę!...


...oto narożnik Kruczej i Pięknej pt. Zaułek Piękna (hmm... może to i lepsze od kolejnego Piękna Biznes Sęter Park Pojnt itedde, ale jak to jest zaułek, to wołajcie mnie księciem.

A tera pokazywany już trumniak śp. architekta Kuryłowicza zwany Wolf Bracka...


...w poprzednim wcieleniu wołany VitkAcem - tak to wygląda od strony Nowogrodzkiej...


...parę numerów obok stoi kosmita znacznie starszy, bo z 1998 - zwie się Nautilus...


...który miał okazję wystąpić w paru filmach, bo wygląd jaki ma, każdy widzi...


...żyjecie jeszcze? No to dawam dalej. Ze złotą pozłotką, choć nie na Złotej, tylko na samym pocżątku Mokotowskiej, albo raczej przy rondziej Jazdy Polskiej - tadam! Zebra Tower oto...


...no dobra, na odtrutkę trochę SocRealu z niedaleka, czyli widok na Marszałkowską nad Trasą eŁ...


...wracamy na Kruczą - mamy tu Hotel Grand, czy jak tam teraz go wołają...


...a na koniec jeszcze raz perspektywa Marszałkowskiej z dominantą kościoła Zbawiciela na placu tegoż...


...i jeszcze ujęcie z żabiej perspektywy, czyli co by było gdybym jechał na tramwajowym cycku...


...podsumowując - ohyyydaaa!

26 komentarzy:

  1. spoko. wyrosną drzewa, to zasłonią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba, ale gdzie by miały? "W chodnikach z betonu nie ma wolnej zielskości". Chyba że donice walną, ale to i tak maluśkie zielsko będzie ;-)

      Usuń
  2. Patrząc na zdjęcie Marszałkowskiej/Armii Ludowej, można by pomyśleć, że to przyjemne miejsce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemne. Toż tam jest jedno z moich ulubionych kin - Luna.

      Usuń
    2. ...ale tam pod spodem jest trasa...

      Usuń
    3. "A jak teraz dojechać na Powiśle?", zapytał Poszukiwany/Poszukiwana. "Prosto, Traso Łazienkowsko!"
      Trasa jezd jaka jezd, bo przecież 'ludzie muszą się jakoś przemieszczać'.
      PS. W kinie Trasy nie słychać.

      Usuń
    4. Kiedyś były u Marcina zdjęcia tego dokładnie miejsca sprzed budowy TŁ, z perspektywą Alei AL w stronę Rozdroża. Dość szokujące, bo to było przez paręnaście lat chyba fajne miejsce do życia, nie tylko na spacer do kina/teatru. Jak wiadomo, są plany przykrycia TŁ aż do Ronda Jazdy Polskiej... Skoro przykryto częściowo Wisłostradę, można nie traktować tego jako czystej fantazji...

      Usuń
    5. Szoł mi de many. Pewnie, że fajniej dla spacerów oraz życia jako takiego było bez Trasy, ale skoro Trasa jest, to przykrywanie jej wkładam między bajki - koszt niewyobrażalny i niepokrywalny przez EU.

      Usuń
    6. Tunel Wisłostrady wybudowano bez Unii i w bidnym jeszcze kraju. Jak na to spojrzeć z pewnej perspektywy, była to przez ostatnie ćwierć wieku jedna z nielicznych miejskich inicjatyw z wizją, niepodyktowana koniecznością.

      Gdyby tam zrobić sensowny plan zagospodarowania, z przestrzenią publiczną i odpowiednią częścią dla deweloperów - przecież tereny bliżej Rozdroża byłyby dla nich megaatrakcyjne. Adres między Aleją Przyjaciół a Aleją Szucha...

      Usuń
    7. Wszystko prawda, ale niebezpiecznie zbliżamy się do gdybizmu stosowanego - prawda, że Trasa eŁ powstała za socjalizmu realnego ale przecież też na kredyt, który wspólnie całkiem niedawno spłaciliśmy. A o jakości materiałów lepiej w ogóle nie wspominać. Zgoda, że to jedna z miliona straconych szans, ale tu i teraz żadnego sensownego rozwiązania nie widać.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. No jasne, i wszystkiego żyjącego pod. Albo żyjącego z tego, co pod :-)

      Usuń
    2. Żyjesz z sieci rur pod? No i piknie!

      Usuń
  4. Mam kilka perspektyw z Twoich ostatnich dwóch zdjęć, i bardzo je lubię:) Piękne zdjęcie hotelu, cudeńko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te perspektywy same się cisną na szkło, prawda? :-)
      Hotel Grand i okolica coś w sobie mają - dodam tylko dla porządku, że te zdjęcia mają dobrze ponad rok.

      Usuń
  5. A mi ostatnio turyści powiedzieli, że Warszawa jest mało kolorowa i kojarzy im się z późną komuną...

    Może oni z tych, co swoje (i nie tylko swoje) domy pomalowaliby tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd Litwini wracali, że tacy w późną komuną obeznani? I gdzie są te kolorowe stolice europejskie?

      Usuń
    2. Turyści pochodzili gdzieś spomiędzy Poznania i Wrocławia, toteż porównywali z (zupełnie-nie-późno-komunistycznymi, megakolorowymi i hipereuropejskimi?) Poznaniem i Wrocławiem.

      Usuń
    3. Ehem - Poznań kolorowy? W którem to miejscu? Wrocław to już dużo bardziej, ale i jedno i drugie miasto, niczego im nie ujmując, jest najciekawsze w obrębie swojej starej części i paru miejsc satelitarnych. A akurat nasza Starówka jest mało późnokomunistyczna i raczej kolorowa niż jednobarwna. Ech, turysty redukujące swój dysonans poznawczy ;-)

      Usuń
  6. Zaraz ohyda... ten pierwszy budynek nawet mi sie podoba. Szklano - stalowe londynskie city, o dziwo, tez mi sie podoba. Chociaz tutaj, jak patrze to odnosze wrazenie, ze im wiecej tej nowoczesnosci na wzor metropolii, tym bardziej wylazi taka, jakby to ujac- ubogosc? Merkury Hotel jest straszny, wyglada jak przyciety Palac Kultury i Nauki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to po primo już wszystko było i to zazwyczaj w lepszym wydaniu a po drugie sama architektura choćby i najlepsza to dopiero dobry początek - cóż, skoro nic za tym nie idzie, i to wszystko takie wyrwane z kontekstu.

      PS. Merkury Hotel? Aż się musiałem przyjrzeć zdjęciom co to za jeden, bo nie nadążam za zmianami przynależności sieciowych. Hotel Grand rozumiem? Osobiście uważam go, jak też okoliczne biurowce, za jeden z ciekawszych wytworów czasu socrealu. Kawał solidnej architektury jak dla mnie.

      Usuń
  7. Warszawiacy to mają fantazję. Chyba, że ktoś spoza stolicy zafundował Wam takie arcydzieła architektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, myślisz że to zemsta Faraona jest? ;-)
      Mamy fantazję, bez dwóch zdań, ale twórca trumniaka, architekt profesor śp. Kuryłowicz był rodowitym warszawiakiem. I stworzył parę naprawdę niezłych projektów, natomiast pod koniec tragicznie zakończonego życia miał zdaje się jakieś przeczucie i wszystko pakował w czerń.

      Usuń
  8. A czy są plany przykrycia Zgorzelca w całości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pytasz? A to ze Zgorzelcem jest tak źle jak ze zgorzelą - trzeba amputiren machen?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...