poniedziałek, 6 października 2014

Warszawa. Starówka - finał (póki co ;-)

Dziś ostatnia porcja zdjęć sprzed ponad roku - a wszystko to blaaadym czerwcowym świtem.

Oto więc wschód słońca nad może niepięknym, niemniej jednak sympatycznym mostem Śląsko-Dąbrowskim...


...i widok parę chwil później, w drugię stronę, z tramwajem dyżurnym (i Pajacem w tle)...


...no to magią kina fotografii przenosimy się na Miodową, a nawet Kapitulną...


...żeby obejrzeć objęte wschodzącym słońcem fasady kościoła Kapucynów...


...i słynnego Pałacu Paca (Radziwiłłów), siedziby Ministerium Zdrowia...


...a oto jak wyjątek z podręcznika fizyki dla klas szóstych - to samo miejsce półtorej godziny później...


...no to co - może do Barbakanu? O tej porze jest tu zupełnie pusto...


...no to wróćmy na Starówkę - lubię takie historie w murze, nawet jeśli są flambirowane, jak ta, na Rynku, czyli słynny (ex) Krokodyl ;-)...


...a na koniec pojedziemy kościółkowo-landrynkowo - przebudowowywana naonczas Piwna z kościołem św. Marcina...


...dystorsji niestety nie jestem w stanie wyprostować - wąsko tu jak... na Starówce, więc się trochę cofnę...


...i to by było na tyle, proszę Państwa. Na/do Starówki jeszcze oczywiście kiedyś wrócę, ale najpierw to muszę się tam wybrać. Może w jakiś zimowy poranek? Kto wie...

13 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia staromiejskich pustostanów!
    w zimowy poranek mogą takie nie wyjść, bo jasno jest dużo później i ludzi-mrówków od razu więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że zimą wcześniej jest później, ale i ludzi mniej niż latem - zobaczymy, co z tego wyjdzie :-)

      Usuń
    2. Taki jeden gość co fotografuje miasta bez ludzi, to je fotografuje w pierwszy dzień świąt o świcie.

      Usuń
    3. Też jest myśl, ale ja osobiście wolę przynajmniej jednego ludzia mieć na zdjęciu. Podobnie zresztą zdarza mi się robić zdjęcia w święta wyjazdowe, gdy Śródmieście jest wyludnione i nawet parkingi puste. Miasto zyskuje natenczas (Wojski), a ja i tak zwykle w każde święta zostaję w mieście - akurat dobry moment na spacerek z aparatem.

      Usuń
  2. Gratuluję, bo więcej ogldądam zachodów słońca, a wschody są takie mało tłoczne w Warszawie aż trudno uwierzyć, czy święta czy nie to ludzie zawsze są, a Tobie udało się bez... Kolory i klimat = super! Warto wrócić, świt, minus 20...ale zdjęcia wyjdą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że ja też częściej zachody, bo są bardziej 'naturalne' - komu by się chciało wstawać przed 5. rano z własnej i nieprzymuszonej woli? Ale jak widać - warto, bo widoczki koją tę nieludzką porę :-)

      Usuń
  3. Lubię takie puste zdjęcia, szczególnie Starego Miasta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam. A nawet potwierdzają to Twoje ostatnie zdjęcia z Rycerskiej :-)

      Usuń
  4. Ddddługo sssię wwwyttaczałłłeś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze dłużej, bo jeszcze żadnego zdjęcia z tamtego pleneru nie opublikowałem :-)

      Usuń
    2. Dłuuugo, faktycznie, ale jak napisał Hrabik - nie jestem rekordzistą, oj nie!

      Usuń
  5. Złapałeś piękne poranne światło. Podziwiam, za foty i tak wczesne wyjście z łóżka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję - taki właśnie był zamiar, żeby złapać wczesne wschodnie światło w wąskich uliczkach. Wstawać rano - no może nie jest to moje ulubione zajęcie, ale większego problemu z tym nie mam :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...