poniedziałek, 3 listopada 2014

Warszawa. Historia Świata - Scena Staromiejska

Dziś kolejny wpis nietypowy, i to bardzo, bo zapędzili mnie do teatru. Offowego co prawda, ale jednak. Musiałem więc porzucić swoje XI przykazanie, że 'w życiu bym do teatru nie poszedł'. I jak tu żyć?!

Kto chce poczytać prawdziwą recenzję, polecam linkę na warszawa.pl, bo ja się bawić w recenzenta nie mam zamiaru. Bawiłem się za to w fotografa, na co dowody przedstawiam poniżej. Wyjście więc było jednak tyleż przyjemne co pożyteczne, zgodnie z dewizą Papcia Chmiela: "bawiąc - uczy". Sam spektakl, którego pełny tytuł brzmi "Historia świata w nieco skróconej wersji" też.

Spektakl Sceny Współczesnej odbył się na Scenie Staromiejskiej SCEKu przy Jezuickiej 4...


...szumię, bo statywu nie zabrałem, a ciemności już zacne o tej porze roku. Wewnątrz już jaśniej (i ciaśniej)...


...widownia pełna...


...no to jedziemy - od lewej panowie: Jarosław Domin, Łukasz Matecki i Marcin Piejaś...


...zabawa przednia, aktorzy rozbrykani i rozśpiewani...


...jest cała Trylogia - po kolei, a nawet od tyłu (dosłownie!)...


...jest i mesje Napoleon z orzeczoną pomrocznością jasną...


...a także obaj osławieni architekci stolicy lat 40. i późniejszych...



...na szczęście trafił się także rodak spode Grójca...


...ba, nawet kosmita się znalazł...


...ale chyba najmocniejsza i jednocześnie najmniej frywolna jest scena finałowa...


...w której bierze udział zaproszona publiczność...


...no i w sumie głupia sprawa, bo bawiłem się nadzwyczaj dobrze, czego i Państwu życzę...


...aha, gdyby ktoś miał ochotę na wiencyj, to na pikasiu wrzucam albumiks.

10 komentarzy:

  1. W życiu do teatru nie pójdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam też siłą zaciągli.

      Usuń
    2. Nigdy nie jest za późno na odkrycie swej prawdziwej tożsamości.

      Usuń
    3. Terefere, motyla noga! Służbowo byłem, na statek!

      Usuń
  2. Teatr przecież nie gryzie ;)
    A pierwsze zdjęcie - fantastyczne.
    O.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Taa... w nieco tylko zmienionej formie ;-)

      Usuń
  4. Byłam tam w ubiegłym roku, na trochę innym rodzaju przedstawienia. Małe, ciasno, ale przyjemnie (o ile to nie jest środek lata i maksymalne upały, wtedy tam naprawdę cięzko wytrzymać;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest duszno i latem może to być nie do zniesienia. Ale wolę to niż Salę Kongresową.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...