poniedziałek, 17 listopada 2014

Warszawa Powiśle. The migawki

Tytularne migawki z Powiśla dzisia(j). Bo lubię, i Powiśle, i migawki. Tym razem bez myśli przewodniej, za to z dwóch różnych spacerków. Na początek kaganek oświaty wniesie Zespół Szkół nr 69...


...budynek cud urody, ale ulica Drewniana jest wąską, więc kadrosy z musu takież same...


...Drewnianą ulicą pomyka auto w deseczkę...


...ale zostawmy auto i lóknijmy jeszcze na podwórko szkoły od Dobrej strony ...


...a skoro jesteśmy na Dobrej, to rzućmy okiem na halę maszyn i kotłownię #II Elektrowni Powiśle...


...i jeszcze ten piękny widok w szerszej perspektywie i bonusowym sztafażu...


...teraz trzymajta się stołków, bo lecą neofilologowie i lingwiści stosowani UW...


...no dobra, po tej porcji sztuki stosowanej coś bardziej tradycyjnego - Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza przy ulicy - ha, nie zgadniecie - Stefana Jaracza (widok od ulicy...eee... Stefana Jaracza)...


...oraz cały budynek Dyrekcji Związku Zawodowego Pracowników PKP (tak, tak, DYREKCJI ZZ)...


...no dobra, na koniec coś miłego dla każdego, czyli kamienny wiadukt z Wybrzeża Kościuszkowskiego...


22 komentarze:

  1. ładnie, bo powiślacko.
    tylko budynek neofilologii - jak powiedział Balcerek: "to nic, to tylko psychiczny dostał szału".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa... no takie cósie nie przestają mnie zadziwiać - rozumiem powiedzmy w latach 60. (no, może nie u nasz, ale powiedzmy taka dzika wolność artystyczna bez oglądania się na okoliczności), ale dzisiaj walnąć takiego kloca? Hmm...

      Usuń
    2. Z zewnątrz mi ten budynek nie przeszkadza, za to w środku jest naprawdę toporny. Jedyny pomysł - jaskrawy kolor.
      No ale wcześniej tam był pawilon stołówy, w ostatnich latach sklep z dywanami...

      Usuń
    3. No OK, na pewno jest ciekawy to bez dwóch zdań. Środka nie znam i poznawać raczej nie będę, bo studentem byłem xx lat temu, a wykładowcą neo też już raczej nie zostanę. W każdym razie twierdzę, że można było tu zbudować coś zdecydowanie sensowniejszego zamiast budynku który za wszelką cenę chce swoją oryginalnością powalić naprzeciwległy BUW.

      Usuń
    4. Środek jest ogólnodostępny, też nie jestem studentem ani wykładowcą. Byłem tam, bo do mieszczącej się wewnątrz biblioteki miałem interes.

      Usuń
    5. No widzisz - wnętrze Hotelu Polonia też jest ogólnodostępne, a nikt z Was tam kurde nie był ;-)

      Oczywiście miałem na myśli nie zasieki formalnoprzepustkowe, a interes dla którego mógłbym się z w środku znaleźć, a takiego u siebie nie znajdywam. Ale może kiedyś też się zapiszę do biblioteki? ;-)

      Usuń
    6. To Kuryłowicz, więc ciszej nad tą... trumną.

      Może wybierzemy się społem do Polonii? Bo sam boję się, że mnie wyrzucą.

      Usuń
    7. Mogiemy się wybrać, ale czemu mieliby Cię wyrzucić? Jak coś, to łamanym polskim wyjaśnisz, że na zlecenie Twojego szefa z zagranicznego kraju obczajasz miejscowkę na konferencję - sprawdzone, jeszcze mnie kiedyś po Bristolu oprowadzili.

      Usuń
    8. Nie mam aparycji zagranicznego obczajacza miejscówek na konferencję, ale popracuję nad tym ;-)

      Usuń
    9. Haha, no to pracuj, a na razie wystarczy mieszanka ponglisz - to działa!

      Usuń
  2. Rzadko bywam tamże, więc się z przyjemnością pogapiłlam:)
    Pogoda niebiańsko_chmurkowa podkreśliła urok. Jeno klocek mnie nie ujął. Nic a nic. Współczesność często mnie nie porywa. Staroświecka jestem już

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zapisany do partii tradycjonalistów w takim razie - klocek jest na zasadzie kontrastu i (szczerego!) podziwu, że ktoś dał na to kasę.

      Usuń
  3. A Matysiaków już nie ma...
    Powiśle ma swój urok, może to bliskość Wisły, może zabudowa miejscami przedwojenna a może skojarzenie z flisakami na Wiśle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiejsze Powiśle, podobnie zresztą jak Mariensztat, Czerniaków czy choćby Starówka, przed wojną były miejscówkami zgoła nieuroczymi, że tak tylko pozostanę przy lewym brzegu Wisły. Ale dziś to co innego - modnie się nawet zrobiło.

      Usuń
    2. To co modne po jakimś czasie staje sie zwyczajne i szuka się kolejnego kandydata na modną miejscówkę;) chociaż zdarzają się wyjątki:)

      Usuń
    3. Jednak już przed wojną dzielnica zmieniała charakter. Te kawałki, których przedwojenna zabudowa przetrwała - np. Smulikowskiego, Rozbrat czy Śniegockiej - to już nie to dawne biedne Powiśle, tylko efekt tych zmian.

      Usuń
    4. @Iv - święte słowa! Mody przychodzą i odchodzą równie szybko. Ta akurat moda całkiem mnie cieszy :-)

      Usuń
    5. @Piotr - oczywiście, wszystko się zgadza - to 'przedwojnie' traktuję umownie jako kategorię obyczajową raczej niźli ściśle historyczną.

      Usuń
  4. Oj, byłam w Ateneum raz w zyciu, sto lat temu, ale mi przypomniałes;)
    Auto w deseczkę, ale jezdzic tym bym nie chciała; też raz w zyciu, jechałam czyms podobnym, porsche sie nazywało i nigdy więcej, klaustrofobiczne;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym brał takie wozidełko tylko po to, żeby się raz przejechać i sprzedać czym prędzej - nie na moje rozmiary toto ;-) Aha - w Ateneum'ie też byłem dzikie wieki temu, aż wstyd pamiętać kiedy :-)

      Usuń
  5. AfterVistula wery najs i nie potrzebuje myśli przewodniej. A czasem nawet i żadnej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że Powiśle najlepiej się ogląda się pod wpływem? Może i tak ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...