piątek, 12 grudnia 2014

Latowicz. Kościół i chałupki

Latowicz - ładna nazwa, zwłaszcza na tę porę roku :-) Dziś to już formalnie wieś, ale nadal robi wrażenie małego miasteczka - rynek, i ogólne wrażenie - wicie, rozumicie.

Latowicz jest kolejną miejscowością, na którą trafiliśmy specjalnie, z listy/przewodnika/rozdzielnika. Oczywiście w planach był głównie stuletni JózefoPiusoDziekoński kościół św. Walentego i św. Trójcy - imponujący nawet dzisiaj swoim rubieżomazowszańskim new gotykiem...


...akurat trwały prace remontowe ode fronta...


...no trudno, to użyję trochę zielska, bo jesienią jest gęste i kolorowe, to przysłoni ruszty...


...na szczęście wnętrze kościoła znaleźliśmy otwarte i od zakrystii można swobodnie penetrować...


...co tam zresztą close-upy - wielkie toto, więc jedziemy po szerokościach - widok strzelisty...


...ołtarz główny w zbliżeniu...


...i boczny ołtarz, pochodzący z poprzedniego kościoła św. Trójcy, rozebranego po zbudowaniu obecnego kościoła...


...tutaj też swoje miejsce 'ukrycia' znalazła stara ambona...


...wysiadamy z kościoła tak jak wsiedliśmy - jeszcze tylko rzut oka zza miejscowego przybytku gastronomicznego, ślicznego tak bardzo, że aż go nie pokażę (uwierzcie, że ta kostka i tak jest od niego 'ładniejsza' i pod żadnym pozorem nie wchodźcie na stritwju! - ostrzegałem jakby co)...


...a na rynku znaleźliśmy jeszcze dwie ciekawe chałupy - jedną a'la dworek (ganek boski!)...


...a drugą dla odmiany całą drewnianą, w stylu 'przybyli u-Ani'...


...zaś na koniec zostawiam sąsiadujące z powyższą chałupką cudo w postaci miejscowego urzędu, który jest tak uroczoklockowy, że nie mogłem się powstrzymać przed obfotografowaniem onego (zwróćcież takżę uwagę na bodajże 11 tabliczek z 'podziękowaniami' za fundusze)...


...aha, małe wyjaśnienie w tym miejscu się należy - dopiero pisząc tego posta dowiedziałem się, że jest to w sumie dekoracja filmowa! Do tematu 'filmowego' powrócimy zresztą za czas jakiś - pewnie wedle lutego ;-)

23 komentarze:

  1. Jakoś nie dostrzegłem wcześniej nowego łotermarka.

    Bardzo ładny budynek, w sam raz na większego Lidla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łotermark jest nowy o tyle, że wcześniej go wcale nie było ;)

      Lidel albo inny Biedron zmieściłby się z pewnością!

      Usuń
  2. Wygląda, że nawet ładnie ten kościół wewnątrz utrzymany, w sensie braku zbędnych dodatków w przesadnej ilości (chyba że coś sprytnie pominąłeś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie, nic - przynajmniej intencjonalnie - nie pominąwszy. Właśnie takie samo wrażenie odniosłem - forma czysta, niezależnie od tego, że neogot to nie jest mój ulubiony stajl.

      Usuń
  3. Chyba czas przestać wyjeżdżać dalej i skupić się na Polsce, bo w życiu tego nie objadę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no niestety, trudno dokładnie objechać nawet jedno większe miasto - wiem po sobie, bo są rejony w stolicy, których praktycznie nie znam, i wcale niekoniecznie są to (nowe) osiedla ;-)

      Warto jeździć tam, gdzie ciągnie dusza (i budżet zezwala oczywiście).

      Usuń
    2. Warto jeździć tam, gdzie dusza ciągnie budżet.

      Usuń
    3. Ewentualnie odwrotnie też daje radę ;-)

      Usuń
  4. Ale ten dywanik po całości w kościele to mnie rozłożył... Myślałam, że to już wyszło z mody...
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o Boże, to straszne, gdy kogoś dywanik rozłoży po całości.

      Usuń
    2. W tym wypadku dywanik rozłożył podłogę (dobra, się na podłodze)

      Usuń
    3. ;) Dobra, dobra. Ale do rzeczy: Wam to nie przeszkadza? Mi zakłóca całość.

      Usuń
    4. A nie, mi nie - "był czas przywyknąć", że zacytuję klasyka ;-)

      Usuń
    5. A ja dywaniku nie zauwazylam - do gory patrzylam w tym czasie:)

      Usuń
    6. Dywanik się przydaje, żeby kogoś na niego wezwać - w tym wypadku np. młodą parę ;-)

      Usuń
  5. Piekna ta ambona, i jakoś tak mocno schowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać 100 lat temu wstydzili się eksponować wstawki z 'oryginalnego' kościoła ;-)

      Usuń
  6. Chałupka z okienniczkami cudo absolutne:)
    A swoja drogą, zastanawia, dlaczego jeden serial filmuje sie w kilku miejscowosciach, bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chałupka jest cóóód mniut, a co do seriali to widać tak produkcji pasowało - jako że współczesnych nie znam, to opieram się na lokacjach seriali typu "Czterej Pancerni", gdzie jeden poligon pod Żaganiem grał milion różnych miejsc - od czołówki, przez zdobywanie ruin aż po walki na Pomorzu. Widać teraz jest odwrotnie ;-)

      Usuń
    2. Latowicz i Jeruzal są przynajmniej względnie koło siebie. Obczajcie, gdzie kręcono "dom Lucy" w tym samym serialu :-)

      Usuń
    3. Nie bardzo wiem o czym mowa, choć faktycznie w Jeruzalu też bylim, i relacją będzie.

      Usuń
  7. Ganeczek wspaniały a wnętrze raczej za białe, chłodne jakby za "czyste" ale dobrze jest! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ganeczek miodny bez dwóch zdań, a surowe wnętrze (z paroma zapożyczeniami z przeszłości) pasuje do neogotyku jak nic!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...