poniedziałek, 31 marca 2014

Malbork (6)

Do sześciu razy sztuka. Baaardzo wielka sztuka, przez duże eSz. I coś uspokajającego
na poniedziałek, któren jak wiadomo choćby z kinematografii, nielubiany jest.

Ale Malbork w złotej godzinie to zupełnie co innego - zacznę od ujęcia identycznego z poprzednim...


...tyle że nieco późniejszego. No to może mały skok w bok?...


...czas wracać na zamek, bo ściemnia się...


...tutaj widać kawałek zamkowego ogromu (szkoda, że się żaden ludź nie trafił do dekoracji)...


...wracamy do punktu wyjścia, tyle że już nieco mrocznego...


...jak widać, Malbork może być całkowicie wyludniony. Fajnie!

sobota, 29 marca 2014

Soczewica koło miele młyn. Miłomłyn!

Miłomłyn jest ciekawą mazurską miejscowością - nie tylko ze względu na nietypową etymologię
nazwy (powinien być raczej Młyn nad Liwą), ale przede wszystkim na gotycko-neogotycki
kościół św. Bartłomieja, który najpierw był, potem go nie było, a potem znowu był, ale już inny.

Skomplikowana ta historia, podobnie jak skomplikowana historia tych rejonów, za to sam kościół
jest już raczej dość standardowo new gothic...


...wnętrza tradycyjnie z pozycji żabiej...


...widok spod ołtarza na chór i ambonę...


...oraz nietypowe nawy boczne z balkonem...


...światło postanowiło sobie zagrać z kurzem, i zrobiła się magia...


...a na zakończenie także tradycyjna tabliczka informacyjna...


piątek, 28 marca 2014

Tunel Trasy W-Z

Straaaszszsznie dawno nie było u mię Starówki, znaczy czas najwyższy nadrobić stratę.
Tytułowy tunel Trasy W-Z nie należy może do Starówki sensu dosłownego, więc zacznę
wtrętem łączącym poprzedni wpis ŚwiętoAnkowy z tematem głównym - tunel z góry,
z kamienicami nad nim oraz leżącą kolumną Zygmunta w oryginale - raz!...


..iii dwa, z nieco innej perspektywy, z walącą się obmurówką (może już naprawioną?)...


...no dobra, czas na sam tunel - prosto z mostu, z kawałkiem Zamku, kościoła św. Anny i kamienic...


...że autobus zasłonił?, no to proszę uprzejme, idę bliżej...


...teraz auta przeszkadzają, tak? ech, no dobra, to jeszcze bliżej...


...zwracam uwagę, że tunel jest mocno wkur... zakręcony - dla uspokojenia chwila relasku
(z zielskiem, jak kto lubi, albo może z winem jeśli kto inny preferuje)...


...tak, tak, to też jest Warszawa (przy Nowym Zjeździe), a tymczasem...


...przemknął już poranny obowiązkowo-zastępczy tramwaj, więc można jeszcze raz spojrzeć
wprost w otchłań tunelu, tym razem bez emocji, bez kolorów...


...aby na koniec zakontemplunąć zupełnie nową perspektywę - na Pradze wylądowało UFO...


czwartek, 27 marca 2014

Wrocław - Synagoga Pod Białym Bocianem

Dzisiaj kilka ujęć z odnowionej całkiem niedawno wrocławskiej Synagogi Pod Białym Bocianem.
Więcej informacji znajdziecie na tabliczce poniżej, a tymczasem zajrzyjmy na podwórze...


...całość realizacji ma swój smak i rozmach...


...i jeszcze ta sama imponująca brama 'od zewnątrz'...


...wnętrze Synagogi jest również odnowione, choć trochę tu za sterylnie i zbyt jasno, jak na mój gust...


...a na koniec tego krótkiego wpisu obiecana tabliczka informacyjna z opisem miejscówki
(ciekawa jest ta prawomyślność angielskiej translacji 'wielkiego wysiłku' na 'wspólny wysiłek' ;-)...


wtorek, 25 marca 2014

Kutno - Święto Róży (2) + ekstrasy

Poprzednim razem pokazywaliśmy hopskoki pod kościołem w Kutnie, a dziś będzie odsłona
Krabiankowo-moja, tzn. Krabianka pokaże ludzi, a mła - nieludzi, choć nie do końca.
Dlaczego nie do końca, mógłby zapytać ktoś, gdyby to przeczytał? Ano dlatego, bo choć
pierwsza fota jest moja, to sztafaż ludzki pałętał się w takich ilościach, że chyba dopiero
spadnięty za rogiem samolot (tak, tak, Tytus, Romek & Atomek przewidzieli to już blisko
pół wieku temu) mógłby mi wyludnić przedpole. Ale jak się nie ma co się lubi...


...to się lubi ludzisków pod kutnowskim ratuszem, oraz - to już Krabiankowe - obok ratusza...


...freaków różnych mieli tu pod dostatkiem, z okazji Święta Róży (mam nadzieję)...


...miejscowy przegląd talentów muzyczno-imydżowych...


...nawet ochrona ma przerwę na obejrzenie świecidełek (dla wybranki, zakładam niedżenderowo)...


...żegnamy się z publicznością świątecznoróżaną i jedziem obejrzeć tytułowe ekstrasy...


...oto mocno zaczerwieniony jesienią stuletni kościół św. Stanisława oraz wieża jego (myślicie,
że być zastępowym kościelnym to chleb z masłem?)...


...to dla odmiany zespół pałacowo-parkowy Gierałty, ongiś siedziba właścicieli miasta...


...a dzisiaj szkoła muzyczna im. Kurpińskiego (chyba powinno być: Kutnowskiego ;)...


...przy poprzednim wpisie kutnowskim wspomniało się o słynnym miejscowym dworcu - no to włala...


...udało mi się złapać w obiektywie klasycznego kaszlaka, a na samym dworcu - pociąg osobowy...


PS. Zainteresowanym Kutnem polecam świetny, choć niestety dość krótki blog 'pozdrowienia z Kutna',
z ciekawym, myszonajeżdżalnym ficzerem wczorajszo-dzisiowym :-)

poniedziałek, 24 marca 2014

Gniew nad Wisłą

Wiem, że wszyscy wiedzą, gdzie leży Gniew, ale nie tylko Gniew dziś będzie, stąd tytuł.

Pewnie wszyscy byli, widzieli, jak nie osobiście, to na obrazkach - myśmy wpadli przelotem,
nawet bez zatrzymywania się, bo tak naprawdę (nawiązując do tytułu) mieliśmy zamiar przeprawić
się tu promem do Kwidzyna. Nie wierzcie gógielmapsom i ichnim stritwju. Po przeprawie
ślad nie został, choć do dziś ją świetnie widać - tyle, że wyłącznie w góglu. A to był dopiero
pierwszy numer, jaki wyciął nam gógiel do spółki z naszą nawigacją.

Za to obejrzeliśmy sobie zamek w Gniewie - z dołu robi jeszcze większe wrażenie...


...trochę nieostre, bo z jadącego auta było - za to ostro wyszedł Pałac Marysieńki, znaczy hotel...


...następnie podjechaliśmy nieco wyżej, i strzeliliśmy jeszcze kościół św. Mikołaja, oczywiście
równie Gniewny, także (po)krzyżacki i tak samo ceglasty, no bo jakże miałoby być inaczej...


...dodamy jakąś chałupkę dla kompozycji (jak bum cyk cyk, że to nie ja uciąłem tą z prawej)...


...i jeszcze strzał spoza gór i rzek, czyli z pola - oto dowód, że to tylko makietka...


...i czas na kolejny numer (i nie ostatni!) gógla z nawigacją - tu miała być kolejna przeprawa promowa
- miejsce nazywa się (Port) Korzeniewo, i oto co zostało się z promu...


...zielsko ino, psze Państwa, oraz widok na Ostrołękę, czyli tęskne spojrzenie na budowany
w ubiegłym roku (już oddany do użytku) wantowy most do Kwidzyna...


...a skoro o tęsknocie mowa, to dodamy nieco nostalgii tej notce widokiem z drugiej strony mostu,
a na horyzoncie kwidzyńska papiernia, czy tam International Paper (residąs)...


...aha, ostatni numer nawigacji do spółki z góglem był taki, że drogą przez pola doprowadziła nas
do kolejnej, trzeciej już (oczywiście) nieistniejącej przeprawy - spotkany miejscownik wyraził
wielkie zdumienie, bo przeprawa została zamknięta wieki temu, i nawet śladu po niej nie ma.
Oto zmowa światowych gigantów nawigowania i mapowania. Trzeba by donieść komu trzeba... ;)

sobota, 22 marca 2014

Wąchock - Opactwo Cystersów (2)

Zapraszam na drugą część wycieczki do/po wąchockim opactwie.

Zacznę od końca poprzedniego odcinka wynurzeń okołoklasztornych, czyli sercowej kraty...


...po jej pokonaniu możemy się wreszcie podziwiać na klasztor w okazałości wspaniałej...


...duże toto, nie da się zaprzeczyć, zwłaszcza jak się porówna z mikrością przechodzącej ludzkości...


...weszłoby się do środka...


...a, nie nie, to dopiero w następnym odcinku, a dziś muszą Wam wystarczyć strzały (do) wieży...


...dookólny balkonik poniżej skojarzył mi się z krakowskim hejnałem, bo chociaż nie ma z nim
nic wspólnego, to patrząc na niego usłyszałem (oczyma duszy) kroki hejnalisty - tup-tup-tup...


...dzisiejszy odcinek pożegnamy spojrzeniem zza bramy (i płota) - po prostu "wiosna 98"...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...