środa, 30 kwietnia 2014

Znojmo z góry

Koniec miesiąca to dobry pretekst do zakończenia cyklu wakacyjnego. Nawet jeśli tylko
dotyczy jednej miejscówki, czyli tytułowego Znojmo. Widoki z góry dziś będą, a konkretnie
spod samiuśkiej blisko tysiącletniej romańskiej rotundy Przemyślidów...


...sama rotunda akurat była zamkniętą, ale i tak we wnętrzach zdjęć robić nie wolno...


...za to z zewnątrz można strzelać ile chcieć, co powyższym uczynilim :-)
Ale miało być coś z góry... no to proszę bardzo, jest!...


...dla posiadaczy lęków wysokości mam coś bardziej przyziemnego, choć na tę samą stronę...


...spod zamku można podziwiać panoramę okolic...


...doskonale zresztą opisaną (i wszystko się zgadza!)...


...no to pożegnamy się ze Znojmem sympatyczną (w)brukowaną miniaturką rotundy...


wtorek, 29 kwietnia 2014

Lidzbark - Zamek Biskupów Warminskich

Wczoraj był u mnie ceglany klasztorokościół w Radomiu, to dziś dla odmiany ceglany zamek biskupi,
za to w Lidzbarku Warmińskim. Zdjęcia sprzed blisko roku, bo niestety tyle trwa cykl produkcyjny...


...tradycyjnie dopisało niebo, i - niestety - zielsko tyż, za to było niemal zupełnie pusto...


...zamek od strony parkingu 'gospodarczego'...


...tudzież od strony mostku prawie zwodzonego...


...ech, wstąpiłoby się chętnie, cóż skoro zamknięte!...


...obiecywam, że Lidzbark jeszcze wróci, głównie w Krabiankowym ujęciu, ale nie tylko :-)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Radom - klasztor Bernardynów + kościół św. Katarzyny

Jak wiadomo, Radom kościołami stoi. A nawet jeśli nie stoi, to tak to odebraliśmy po wizycie
w centrum miasta (i nie tylko). Dziś wystąpi klasztor oo. Bernardynów i kościół pw. św. Katarzyny.

Tradycyjnie na początek plan ogólny - mniej typowy, bo od ogrodowego południowego zachodu...


...widok na dziedziniec...


...i inne ujęcie, z wieżą kościoła...


...nowszy fragment, ledwie wczesno-XVI w. dobudówka gospodarcza piramidalnopiecowa...


...deserowo (również tradycyjnie) ujęcia Krabiankowe - z bliska...


...i z daleka...


...stejtjun, bo szotów z Radomia to ja mam jeszcze trochę :-)

sobota, 26 kwietnia 2014

Bydgoszcz (bajnajt)

Skoro była już Bydgoszcz za dnia, to nieunikniony jest bajnajt, choć bardziej iwning, bo tak wolę.
Z onego powodu pierwsza fota jest ledwie zmierzchowa, a zupełnie czarnych jak w Motown
nie będzie wcale. No dobra, mała kryptoreklama na dobry wieczór (nie, nie byliśmy w środku)...


...Bydgoszcz to nie Toruń (oj nie!), ale nieco świętości tu jednak dotarło...


...no to pojedziemy świętą tematyką - bajnajtowa wersja kościoła Wniebowzięcia NMP...


...no to znowu poreklamujemy za friko - tym razem pewien znany bank...


...oba loga już zdaje się mało aktualne, więc może to już historyczne ujęcie?...


...no to jak już jesteśmy nad Brdą, no to jedziemy dalej - znany ludzik miejscowy przy spichrzach...


...kolejny przybytek kulinarny - Stary Port 13, któremu się odbiło...


...'za dnia pięknością, w nocy zaś szkaradą' - wieczorny widok z Wyspy Młyńskiej...


...a skoro już dotarliśmy tak daleko, to jeszcze jedno porównanie bajnajtowe - Opera Nova...


...a Krabianka zasyła pozdrowienia - pogoda ładna, aż żal wyjeżdżać...


piątek, 25 kwietnia 2014

Wolskie kontrasty (3)

Może w sumie nie tyle kontrasty, co po prostu zmiany na Woli, a ponieważ mam tu blisko,
to dość często mam okazję te zmiany zaobserwować i uwiecznić. A skoro zacząłem ten
miniserial kontrastowy, to czemu by się pod niego nie podpiąć :-)

Ledwie dwa lata temu Prosta w okolicach ronda Dmowskiego wyglądała zupełnie inaczej,
a dzisiaj - szczał skomórki...


...po mniejszym biurowcu Ruchu została już tylko kupka gruzu...


...wyższy (ten IPN'owski) jeszcze stoi, ale jego dni są też policzone...


...gruzik w zbliżeniu z nowymi punktowcami Woli-nie Woli w tle...


...ostał się jeszcze autoserwis w starym stylu, ale i on niedługo odejdzie w zapomnienie...


...bo tymczasem w pobliżu rośnie jak na drożdżach niejaki Spire...


...który rok temu był jeszcze bardziej bunkrem niż biurowcem, a dziś...


...znaczy dziś już pewnie jest większy, bo zdjęcia stąd bardzo szybko się dezaktualizują...

czwartek, 24 kwietnia 2014

Biała Rawska

W Białej Rawskiej już kiedyś byłem. W roku 2000 konkretnie, a prawie 4 lata temu wrzuciłem
fotę tutejszego pałacu na tegoż blożka. Miasto sprawia wrażenie większego niż jest w rzeczywistości,
a to ze względu na dość nietypowy i rozbudowany rynek. Ale zanim do niego dojdziemy,
zobaczmy jak się miewa tutejszy newgotykowo-renesansowo-romantyczny pałacyk -
no, wiele tu się nie zmieniło, nawet szyldy chyba te same co w roku 2000...


...nawet w ostrym późnopopołudniowym choć wczesnowiosennym słońcu nie wygląda to dobrze...


...choć ta wieżobutelka z lewej jest na pewno ciekawa, to wataha psów nie pozwoliła nam
obejść budynku dookoła (od strony skarpy) - podjechaliśmy tam zatem drogą okrężną...


...trafił się też kadr a'la późny Gierek (PGR na pierwszym planie)...


...dajmy spokój pałacykowi i looknijmy do kościoła św. Wojciecha - najpierw brama i dzwonnica...


...czas na kościółek, który choć stary, jest całkiem nowy (choć wieża i tak jest nowsza)...


...uwagę Krabianki przykuły smukłe sylwetki przed kościołem...


...a moją straszydlak wmurowany w kościelną ścianę...


...dla ciekawskich historia kościoła wraz z bonusowym odbiciem Waszego sprawozdawcy...


...przed kościołem znajdywa się cudny bruk wraz z minichałupką...


...stąd już dosłownie dwa kroki na rynek, który jest zabudowany skromnie i tradycyjnie...


...a w budynku będącym dziś strażacką remizą (przebudowaną), przed wojną mieściła się synagoga...


...zaś na koniec dzisiejszego wpisu, jeszcze pomidORWOwy strzał blokowy...


środa, 23 kwietnia 2014

Ateny od ulicy

Zeszłotygodniowy odcinek wakacyjny nie był specjalnie 'hot', no to dziś będzie coś na gorąco.
I to nie jakiś tam párek v rohlíku, tylko Szwecja! Znaczy - Grecja! Było już klasycznie,
a nawet rzekłbym - megaklasycznie, to dziś będzie na luziku. Trochę ludziów, trochę chałupek,
a na dzień dobry lądujemy na ścieżce między Akropolem a wzgórzem Filopapu...


...lookamy sobie na Stare Obserwatorium na Wzgórzu Nimf, autorstwa znanego nam Duńczyka...


...a od Krabianki coś dla ducha, czyli Sztuka Bardzo Wieeeelka...


...i coś dla ciała...


...z przyprawami...


...i obowiązkowo - oliwkami...


...a ode mła na koniec coś wyciszającego ten hedonistyczny konsumpcjonizm - widok z Akropolu...


...a miało być mało chałupek... ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...