sobota, 31 maja 2014

Świeradów-Zdrój + Leśna

Skoro ostatnio w soboty peregrynuję po Jeleniej Górze i okolicach, to konsekwentnie
pojadę i dziś. Odwiedzimy znane uzdrowisko pt. Świeradów-Zdrój (Bad Flinsberg)
i (zapewne) dużo mniej znaną miejscowość pt. Leśna (Marklissa).

Historia Świeradowa jest dość typowa (tak jak rym częstochowski) - kto nie zna,
zapraszam do linki powyżej, a u mnie fotosy - na dzień dobry trochę wody,
czyli miejscowy Kurhaus Zdrojowy...


...ostrożnie wkraczamy w drzewniane odrzwia...


...w środku też boazerią, jak za starych, 'dobrych' czasów...


...i to po całości...


...słupek wodny na szczęście solidny...


...tabliczka herbowa może i wyblakła, ale za to malownicza...


...i jeszcze parę willi - willa Prinzess Charotte (Szarotka przecież!), znaczy siedziba Zarządu
Spółki Uzdrowiska tego, co na obrazku wyżej...


...i willa Haus Hygeia, czyli Zdrojowa 10 (enszuldigung - Kurstrasse), bo też mi się podoba...


...no dobra, popatrzmy jeszcze na Leśną - sąsiadkę Zamku Czocha - oto ratusz...


...oraz podcienione kamieniczki w rynku...


...jak większość okolicznych miejscówek, wszystko jest tu stare...


...przyjemnie się to ogląda...


...a jak ktoś woli poczytać tekst z obrazka zamiast z linki, to proszę uprzejmie...


...no fajnie tam!

piątek, 30 maja 2014

Starówka detaliczna

Różne odsłony Starówki już zapodawałem, ale detalicznej to jeszcze nie było.
No to dzisiaj będzie. (Prawie) wszystkie zdjęcia oczywiście Agi, bo ja się tam
detalami nie przejmuję ;-) No, prawie nie, bo akurat jedne drzwi strzeliłem...


...nawet przedstawiać nie trzeba, bo się geokaszing sam uwiecznił ;-)

No dobra, te drzwi to faktycznie niespecjalnie detaliczne, więc oddaję łamy w ręce Agi...


mamy porto(riko), a skoro temat detaliczny, to oto pamiątka (szatańskiego) spalenia Londynu...


...skoro już mamy pomarańcz, to może cegiełki z paluchamy (czarta?)...


...wolicie napisy? Bendom, bendom!...


...wiem, że trudno przeczytać, no to może coś łatwiejszego?...


...ehem, no nie tak to miało być - to może jeszcze raz...


oj, maluśki ten "Proj." i "Wyk", ale jak tu żyć, jak się wyzionęło ducha?...


...starczy już tej pisaniny - kolumna bedzie, co donicę udaje...


...i coraz mniej detalicznie, ale równie wielką sztuką pojadę - rodzina holoubków ob***na
na szaro przez kolegów (rodzinę?) z reala (oszona? tesku?)...


...jak sztuka to sztuka - oto młody człowiek, kuszony symbolem współczesnego konsumpcjonizmu...


...tudzież obrazek rodzajowy pod roboczym tytułem 'nie ma takiego leżenia'...


...tylko kot ma tradycyjnie na wszystko wy***ne, i patrzy se na wschód (za cywilizacją)...


...aha, większość znalezisk zapodał nam własnoręcznie (wskazując) fenomenalny osobnik
dyplomowany w randze nadprzewodnika - dzięki bardzo!

czwartek, 29 maja 2014

Mogielnica

Dzisiaj wracamy na Mazowsze - tym razem na południowe krańce powiatu grójeckiego,
czyli do Mogielnicy. Przejeżdżałem tędy wielokrotnie w drodze na południe kraju,
ale pierwszy raz pojechaliśmy tam specjalnie, na krótki popasik, bo dlaczemu nie?
W końcu jedno z najstarszych miast południowego Mazowsza!

Na dzień dobry pojedziemy ryneczkiem z miniratuszem, w znanych nam już z Mazowsza
(i nie tylko) kształtach, z klimatyczną cukierenką (zamkniętą, niedziela!) i drewniakami...


...cukierenka tknęłą mię OrWo-nostalgią okołoratuszową...


...tak, tak, drogie dziatki, tak mniej-więcej to mogło kiedyś wyglądać w OrWo-kolorze
(powinienem dodać jeszcze ziarno, rysy i obowiązkowo ramkę a'la skan z kliszy ;-)

No dobra, jedziemy (idziemy) dalej - ponieważ czas tu się wyraźnie zatrzymał, to nie wypadało
mi pojechać tradycyjną landryną - będzie sprany dżins, czyli turecki marmurek dekatyzowany...


...boczne uliczki przyrynkowe też mają swój urok...


...niewiele tu się zmieniło przez ponad pół wieku...


...no dobra, niedziela (choć nie dziś, niestety!), więc do kościółka marsz - no to proszę, klasyczny
mazowiecki newgothic, nieco ponad stuletni, autorstwa Marconiego (Władysława), doskonale
nam znanego choćby z bryły Hotelu Bristol. W Mogielnicy pan Marconi postawił parafialny kościół
pw. św. Floriana Męczennika (widok od strony placu o dopasowanej nazwie - Poświętne, pokazanego
na zdjęciu powyżej) - porównując ze starym zdjęciem (od strony przeciwpołożnej) - przybył zegarek...


...obchodzimy sobie kościół dokoła (i nabieramy kolorków), oglądając prezbiterium...


...gdy wtem! Znowu padły kolorki, i wracamy do bladościów...


...a najciekawszy widoczek zostawiam na koniec - Mogielnica w pigułce (spod kościoła ;-)...


...i to nie jest ostatni odcinek z okolic, choć pierwszy (i na razie ostatni) z Mogielnicy. Czuj duch!

środa, 28 maja 2014

Norymberga - kościół sw. Wawrzyńca

Jeśli poprzednim razem zapodałem norymberską starówkę bezkościołową (a nie jest to proste!),
no to dzisiaj abarot - wyłącznie kościółkowo będzie, a nawet to monokościółkowo.

Kościół św. Wawrzyńca już się zajawkowo pojawił, a dziś będzie jako temat główny. I jedyny...


...te czerwone baloniki to jakiś komusocjalistyczny wiec, więc spadamy w bok...


...idylliczna niemiecka rodzinka to też nie nasze klimaty (no i baloniki widać) - wiejemy!...


...jasny gwint i ciemna śrubka, te baloniki... dobra, przyjdziemy później...


...chyba już się zerwali...


...baloników nie ma, ale czerwona trybuna stoit - no to dawaj na lewo...


...tu już lepiej, ludziska pozasłaniali to i owo - a jak z drugiej mańki?...


...zdaje się, że prawica rozegrała czerwień, i w nagrodę poszła na piwko naprzeciwko...


...czego i Państwu życzę (piwka, nie rozgrywki - no chyba, że ktoś lubi :-)

wtorek, 27 maja 2014

Orneta, Pieniężno, a nawet Frombork

Strasznie dawno nie byliśmy w Ornecie. A tam tak ładnie i pogodnie...


...tak, to wystawa, w której odbijają się zabudowania wokołoratuszowe - to może dla odmiany
coś kościelnego?...


...błe? A dlaczego błe? Wnętrza kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty...


...są przecież całkiem wdechowe, i nawet sufit nie odstaje (fajnością)...


...no dobra, nie to nie, jedziemy do Pieniężna, choć czegoś takiego się nie spodziewaliśmy,
nawet czytając burzliwą historię miasta Melcekuke ('czarci las') vel Mehlsack (ehem, Mąkowory)
- tak oto wygląda dziś (no dobra, rok temu) tutejszy 'ratusz'...


...wieża powyżej jest jedyną pozostałością po kościele ewangelickim, za to katolicki kościół
pod sympatycznym skądinąd wezwaniem św. Piotra i Pawła ma się całkiem dobrze...


...czego nie można powiedzieć o sąsiednich pozostałościach Zamku Kapituły Warmińskiej...


...wyglądającego niestety jak zapuszczona i przeformatowana stodoła - na koniec tabliczka...


...może lepiej nie spoglądać na historyczne zdjęcia z tablicy i linek, bo się można podłamać.

No nic, na małe pocieszenie trzy odnalezione kadry z Fromborka - all baj Aga...


...kto nie wierzy, że to w wieży, niechaj bieży i przymierzy...


...i dobrze, że nie wierzy, bo kot wygląda z okna Bramy Południowej na Wzgórzu Katedralnym.

Pożegna nas dzisiaj Kanonia św. Ignacego, bo dlaczego nie...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...