piątek, 28 listopada 2014

Chełmno - ratusz i rynek

Marudziłem straszliwie przy okazji Chełmży, że be, że niedobrze, że piniądze kcą, a że 'nieodległe Chełmno' takie cacy. No to proszę, przeprowadzam dowód, i to na razie tylko z ratusza i rynku, a będą jeszcze zabytki prosto z "Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego"!

No dobra, jedziemy z tym ratuszem! Rozpocznę dawno niewidzianym orwo-kolorem, czyli pocztówka z PRLu...


...ratusz jest miodzio, renesansik jak się patrzy, 'prawie jak w Sandomierzu' ;-)...


...dla zainteresowanych jest ratuszowa tabliczka znamionowa...


...a dlaczego tak chwalę ratusz? Sami zobaczcie, jak się przygotowali na moje przybycie!...


...załapałem się również na targowisko rzeczy różnych (nic nie zanabyłem z braku wolnych tragarzy)...


...za to przyjrzałem się co nieco kamienicom otaczającym rynek - w stanie lepszym...




...a czasami w nieco gorszym...


...choć i tak najbardziej mi się teges ceglany budynek poczty...


...z wejściówką jak z bajki - no po prostu tylko wejść, i telegram se nadać!...


...no dobra, 'i to by było na tyle' wieści z chełmińskiego rynku i ratusza. Ciąg dalszy nastąpi, bo nie od parady jesteśmy na Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego! Ale tymczasem żegnamy się z Chełmnem...


środa, 26 listopada 2014

Bratysława - kościoły

Bratysława nie kojarzy się specjalnie z kościołami. Nawet ja, zawołany miłośnik (zwiedzania) kościołów wszelakich, przyznaję bez bicia, żem się obszedł smakiem. Ale coś tam przecież się znajdzie, a skoro się już znalazło, to się podzielę z Państwem Szanownym!

Poprzednią wizytę w Bratysławie sponsorował mój ukochany analog, ale tym razem będzie tylko cyfra. Byłby i tym razem analog, gdyby mi się chciało go nosić, no ale latem w upale to nawet jeden aparat to o jeden za dużo. Dobra, dość narzekania, czas oglądania!

Wołam najpierw niebieski kościółek czyli Kostol svätej Alžbety - ledwie stuletni, a już kultowy ;-)...


...może nie jest to jakieś wybitne dzieło architektury, ale oryginalne na pewno, nawet jeśli eklektyczne...


...i nawet z tym kamyczkiem powyżej (też mają swoich bojowników?) - aha, udało się nawet wejść...


...nie za daleko co prawda, ale i tak plus, że było (częściowo) otwarte.

To teraz pójdziemy kapkę dalej na północ - tutaj przy placu Kamiennym, a dokładniej - przy tutejszej ulicy Szpitalnej mamy dwa kościoły - klasycystyczny Kostol svätého Ladislava...


...i jeszcze jego wieża solo, za to w objęciach miejscowego Tesco...


...oraz barokowy kościół i klasztor św. Elżbiety (proszę nie regulować odbiorników, ten kościół jest pod tym samym wezwaniem, co błękitek numero uno)...


...i tu też udało się przeniknąć do wnętrza, choć znowu tylko letko za próg...


I wreszcie na koniec coś, co chyba wszyscy znają - katedra św. Marcina, która już też u mnie była, czyli największa i najznamienitsza budowla kościelna Bratysławy.

Proszę przy tym zauważyć, że katedra nie jest zwieńczona krzyżem, ponieważ obecnie pełni rolę Narodowego Zabytku Kultury, a Słowacy (podobnie jak i Czesi) są bardzo czuli na punkcie świeckości swojego państwa. Dziwne jest tylko to, że oficjalnie kościołem być nie przestała, i jeśli dobrze zrozumiałem, nadal tę funkcję pełni (wrong! Jak donosi niezawodny Piotr H. - "wieża nie jest zwieńczona krzyżem, gdyż jest zwieńczona koroną, a jest zwieńczona koroną, ponieważ była od inwazji Turków kościołem koronacyjnym królów Węgier" - dzięki!) - zobaczcie zresztą sami...


...powyżej widok zzadunajski, a poniżej katedralna wieża obczajona ze schodków okołozamkowych...


...no dobra, nie będę zanudzał szerokościami, pobawię się w rzadki dla mnie detalizm symboliczny...


...i mniej symboliczny (i odfarbowany) też...


...a na koniec schody, schody, schody, które nigdy wyjść nie mogą z mody...


poniedziałek, 24 listopada 2014

Warszawa. DSH - Wielka Wojna na Wschodzie

Dzisiaj znowu zapodaję coś (względnie) aktualnego - mini relacja z otwarcia świetnej wystawy w DSH - Wielka Wojna na Wschodzie 1914-1918 od Bałtyku po Karpaty w relacji Tomasza Kuby Kozłowskiego. A ponieważ obrazki mówią same za siebie, to się nie będę wtrancał...


...a to już sam autor i jego prezentacja...






,,,publiczność pci różnej, wieku zresztą też...


...i jeszcze na koniec loża boczna, której się odbiło...



...wiem, że nie muszę Was namawiać na wizytę w Domu Spotkań z Historią, ale gdyby ktoś nie był - niech pędzi w te pędy!

piątek, 21 listopada 2014

Górzno - kościół, spichlerz, dwór i oficyna

Sporo tego mamy w tytule, a Górzno to w sumie niewielka miejscowość 10 km na południowy-wschód od Garwolina. W centrum znajdujemy sympatyczny w wyrazie kościół św. Jana Chrzciciela, pochodzący oryginalnie z końca XVIII w., ale przebudowany gruntownie niecałe sto lat temu...


...zapodaję dwa kościelne widoki - ode bramy...


...i ode murku...


...jak widać, obrazki współczesnojesienne, czyli znowu nówki sztuki...


...jak ktoś chce/lubi/musi, może tu dojechać autobusem...


...wnętrza nie zwiedziliśmy, bo było zamknięte, ale mały lóók zza krat i szyby (!) udało się wykonać...


...to jeszcze inskrypcją hand-mejd pojadę...


...oraz - hmm... młodopolskim? - obrazkiem NMP...


...aby w końcu przejść do właściwego punktu programu - spichlerza. Zanim jednak o nim samym, proponuję szersze spojrzenie na tytułowy dwór (w niejakim rozkładzie)...


...z oficyną (w rozkwicie)...


...jak się zapewne domyśliliście, widok jest zza płotu, podobnie zresztą jak widok na najciekawszy w tej odsłonie spichlerz, więc już nie przeciągam, tylko wrzucam onego - pod słońce...


...nie-pod-słońce, za to z oficyną w tle...


...a na koniec w gorejących barwach jesieni naszej pięknej, mazowieckiej!...


...ależ mi się tego zielska narobiło... następnym razem będą same bloki lub kamienice! ;-)

środa, 19 listopada 2014

Wrocław z góry (II)

Na pewno zapomnieliście już o wrocławskich powidokach niebosiężnych, więc tym samym przypominam i zapodaję część drugą. Wrocław kontratakuje - tym razem zaczynając widokami na stronę przeciwpołożną do pokazywanej na wstępie przy relacji numero uno - rzucamy się na południowy wschód, czyli Most Pokoju, Most Grunwaldzki i Wieżę Ciśnień "Na Grobli"...


...potraktujmy temat szerzej, a w nagrodę dostaniemy bonusowo (oprócz większego fragmentu wieży kościelnej z kolegą rzygulcem) kompleks klasztorny elżbietanek, a po drugiej stronie Odry - wcale-nie-socreal-bo-nazisoc budynek Urzędu Wojewódzkiego...


...no to kopnijmy aparat, byle nie za mocno - lubicie piony?...


...lepiej, żebyście lubili, bo mam jeszcze jeden, z rzygaczem sfokusowanym...


...dobra, wracamy do właściwego poziomu - ostatni kadr z tej strony wieży...


...i przenosimy się na jej drugą stronę, pozostając w mocy rzygacza (i Rotundy Panoramy Racławickiej)...


...a zakończymy prawie tak, jak zaczynaliśmy odcinek nr I, ale tym razem w wyblakłym pionie zobaczymy kościoł NMP na Piasku i Most Tumski ...


...i to już finał widoków z góry, ale Wrocław jeszcze powróci (jak dżedaj) - czuwaj!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...