piątek, 16 stycznia 2015

Góra Kalwaria Religijna

W trzeciej i ostatniej odsłonie rejestru naszej wizyty w Górze Kalwarii wystąpią dwa kościoły katolickie i jedna synagoga (a raczej jej mizerne wspomnienie). Oba dziś pokazane kościoły to świątynie Marianów - pierwsza to dom zakonny i kościół parafialny Niepokalanego Poczęcia NMP, czyli exbernardyński klasztor...


...powyżej zdjęcie, powiedzmy, 'oficjalne' (choć od parkingu), poniżej już niekoniecznie, bo z bliska widać więcej, co nie zawsze oznacza lepiej...


...w tym wypadku mamy zbliżenie na niejakie zapuszczenie i 'ozdobną' betonkostkę, więc gdyby się cofnąć...


...to nie wiem, czy z tą pomarańczową szmatą, pardą - bannerem - wygląda to lepiej...

Może lepiej chodźmy na górkę, a konkretnie zobaczyć Kościół na Górce...


...czyli formalnie kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego - wbrew pozorom to jednak nie powyższy, a poniższy widok jest 'główniejszy', a w każdym razie częściej widziany przejeżdżającym przez miasto...


...dobrze mieć długie łapy, bo można sięgnąć nad murkiem i przycelować obiektywnie w nagrobek...


...podejście od strony ratusza jest już tradycyjne, i równie ślicznie zakostkowane, jak sam ratusz...


...jeszcze lók na tabliczkę informacyjną do poczytania...


...czas zatem na prezentację (resztek) synagogi, która może nie do końca była synagogą, ale o to mniejsza...


...wszystko osłonięte czarną pogrzebową folią, ale od czego długie łapy...


...od strony podwórka widok jest (nieco) lepszy, a w każdym razie niezafoliowany...


...i jeszcze widok przeciwpołożny, znaczy spod płota...


...tak oto doszliśmy do końca relacji, w tym również do miejsca, gdzie się to wszystko zaczęło :-)

34 komentarze:

  1. W Górze i na górce - można by się spodziewać, że to wysoko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać chodziło o względną a nie bezwzględną górkę ;-)

      Usuń
    2. np0W to dość wysoko ;-)

      Usuń
    3. Dość wysoko to znowu pojęcie względne - dla nas, nizinnomazowieckich jest to jakaś wysoczyzna, i to chyba tyle w tem temacie.

      Usuń
    4. W stosunku do skarpy wiślanej miasto położone jest dość wysoko. Jadąc od strony Konstancina czy Warki można to zobaczyć, bo podjazdy są strome (za Brześcami i Podosową). Od strony Piaseczna już nie ma takiego efektu.

      Usuń
    5. Potwierdzam - skarpę widać najlepiej od wschodu i północy

      Usuń
  2. Może to nienormalne, ale resztki tej synagogi najbardziej mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, bo mi też, ale ja tam jestem fanem cegły.

      Usuń
    2. no to kup pan cegłę.

      Usuń
    3. No co to za stereotypy - jak synagoga, to od razu 'kup' ;-)

      Usuń
  3. W mieście, którego nazwiska nie powiem,

    Nic to albowiem do rzeczy nie przyda,

    W mieście, ponieważ zbiór pustek tak zowiem,

    W godnem siedlisku i chłopa, i Żyda,

    Były trzy karczmy, bram cztery ułomki,

    Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To można powiedzieć o większości naszych miast i miasteczek, stety lub niestety ;-)

      Usuń
    2. Jeśli wierzyć pewnej badaczce, to Krasicki właśnie Górę Kalwarię tak opisywał (zob.: Dotychczasowe próby określenia miejsca akcji "Monachomachii" Ignacego Krasickiego w świetle spostrzeżeń historyka architektury / Anna Mitkowska. Teka Komisji Urbanistyki i Architektury , XIV/1980)

      Usuń
    3. ja znam wersję, że to Łowicz i nie zawahałem się jej użyć w "Sadzie".

      Usuń
    4. o, pewnw potwierdzenie via Wikip., o ile zakładamy wiarygodność tego massmedium:
      Zostają osadzone zakony dominikanów, dominikanek, franciszkanów obserwantów, bernardynów, pijarów i marianów (1677), a samo miasto w całości przeznaczone jest dla katolików (zabroniono osiedlać się w nim Żydom). Po śmierci Wierzbowskiego następuje stopniowy upadek. Pod koniec XVIII w. i na początku XIX w. większość kościołów i kaplic zostaje rozebrana, a na początku XIX w. zostaje uchylony zakaz osiedlania się Żydów, którzy w krótkim czasie stają się największą grupą wyznaniową w mieście.

      Usuń
    5. Czyli co - tezę uznajemy za 'udowodnioną'? To faktycznie musiało być ciekawe miasteczko za czasów biskupa-poety, a właściwie to nawet deczko wcześniej. BTW niezłe finansowanie musieli mieć owi zakonnicy!

      Usuń
    6. Tezy nie da się udowodnić bo sam autor już nie żyje a tylko on mógłby to zrobić. Dane z Wiki są poprawne z tym, że franciszkanie obserwanci to inaczej bernardyni. W miejsce brakującego zakonu trzeba dodać najpierw bartoszków a potem filipinów.

      Co do finansów zakonnych to na bogato jakoś nie mieli, za życia założyciela było najlepiej bo on dbał o to żeby mieli z czego żyć. Trzeba pamiętać, że każdy zakon dostawał uposażenie, stawy, młyny, dochody z przewozu przez Wisłę i takie tam. Oprócz tego w mieście bez przerwy byli pielgrzymi więc na datki można było liczyć.

      Usuń
    7. Udowodnić w sensie dosłownym to może faktycznie się nie da, ale uznajmy, że teza jest wystarczająco uprawdopodobniona.

      Usuń
  4. Za pierwszym razem przeczytalam o szczatkach Pilata i sie zdziwilam lekko.
    Ciekawa nazwa ta Gora Kalwaria, moze jednak maja te szcztki Pilata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczątki Piłata mówisz - kto wie, kto wie... ;-)

      Usuń
    2. Stanowczo trzeba zdementować: w mieście całym (nie tylko w kościele rzeczonym) nie ma szczątków Piłata! Są za to częściowo zmumifikowane szczątki samego założyciela w przeszklonej trumnie.

      Usuń
    3. Ojtam ojtam, trochę legendy może się przydać ;-)

      Usuń
  5. A ja tylko przejazdem i zawsze w korku...ale lubię cegły nawet w resztkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiam, czy widziałem tam kiedyś brak korków, ale chyba nie. Faktycznie bywam raczej rzadko, ale w różnych porach dnia, tygodnia i roku, i zawsze tu się stoi w korku.

      Usuń
    2. Są korki - jest metropolia!

      Usuń
    3. Jak mówiła niegdysiejsza nasza ministra - są korki, są autostrady (i bramki).

      Usuń
  6. A czy w końcu poza strawą duchową można liczyć w GK na strawę cielesną zwaną papu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zepewne można, ale osobiście nie sprawdzaliśmy z powodu iż gdyż ponieważ w zasięgu wzrocku przebywały zasadniczo kebabownie, ewentualnie przybytki nie wzbudzające entuzjazmu wizualno-kulinarnego.

      Usuń
    2. W samym mieście nie bardzo jest gdzie zjeść. Kilka kilometrów w stronę Warki jeśli Grill Bar i to jest chyba jedyne miejsce, które z czystym sumieniem można polecić.

      Chociaż... Są fani potraw baru znajdującego się przed mostem na Wiśle przy DK 50. Kurczak z rożna jest naprawdę ok, żołądki duszone ponoć najlepsze w całej okolicy chociaż co kto lubi. Dla mnie mdłe i tyle, ale mają fanów więc można próbować.

      Usuń
    3. Dzięki za podpowiedź - to już wiecie teraz, gdzie można próbować coś próbować :-)

      Usuń
  7. Coś mi się blogerzy na miasto uwzięli :/ Jest jakie jest! Biskup nie żyje więc czego się spodziewać? Nie ma właściciela to i dobrze się nie dzieje.

    Ta kostka to nic w porównaniu do czerwonego asfaltu jaki władza chciała rzucić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E nie, my hejtujemy wszystkie miasta oprócz Warszawy (którą hejtujemy w dwójnasób, ale każdy tę część, której osobiście nie lubi ;-)
      A już na poważnie - są oczywiście miasta, gdzie betonkostki jest równie dużo, ale tzw. 'mniejsze zło' (zamiast czerwonego asfaltu) mnie nie przekonuje. Nie dodaje to uroku, i praktyczne też jest średnio, ale przyjmuję argument w postaci najniższego kosztu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...