poniedziałek, 5 stycznia 2015

Warszawa. Krakowskie Przedmieście bajnajt

Publikowane dziś zdjęcia pochodzą dokładnie sprzed roku, i stanowią niejako uzupełnienie poprzedniego wpisu o Krakowskim Przedmieściu o zmierzchaniu.

Zaczniemy jednak nie od Krakowskiego Przedmieścia, tylko jego okolic, a konkretnie pasażu Niżyńskiego Wacława i czerwonego jak cegła budynku Akademii Sztuk Pięknych w Pałacu Czapskich...


...to dla odmiany na kolejnym zdjęciu też nie będzie Krak Przed, tylko Ossolińskich i tyłeczek Pałacu Potockich, będącego - także dla odmiany - siedzibą Ministerium Kultury...


...to jak już sobie tak przechodzę, to jeszcze perspektywa Ossolińskich w kierunku (wreszcie!) Krakowskiego Przedmieścia, a konkretnie Hotelu Bristol naszego najdroższego...


...mykamy dalej na północ, choć ranek jeszcze nie tak bliski (dobra, było popołudnie, jak widać), i już prawie Krakowskie Przedmieście przed nami (a raczej poniżej, przynajmniej tego tekstu) - Poczta Saska (Pałac Wesslów) na rogu Trębackiej, Koziej i Krakowskiego Przedmieścia, zajmowana dziś przez Prokuraturę Generalną...


...skąd w latach poprzednich (i zapewne następnych) rządów przeprowadzano dziesiątki transmisji z pojmania i doprowadzenia  przed oblicze srogiego Prokuratora Generalnego niezwykle groźnych przestępców...


...których później trzeba było grzecznie przepraszać i wypłacać wielusettysięczne odszkodowania, i to nie z pensji gorliwyuch panów prokuratorów bynajmniej, ale z naszych - Pani, i Pana - społeczeństwa! - podatków.

No dobra, zostawmy politykowanie, a spójrzmy sobie w perspektywę Koziej z Mostem Westchnień, dość zgodnie uznawaną za jedną z najsympatyczniejszych w okolicy - gdybyż jeszcze nie była tak zaparkowana...


...wracamy do kolorów - ex-bernardyńska kolumnada Centralnej Biblioteki Rolniczej w barwach świątecznych sprzed roku - jeżeli ktoś z Was był tam w ostatnich dniach, niech uprzejmie w komentarzu dokona zgrabnego porównania/analizy/logicznego rozbioru*...


...z rolniczymi kolumienkami sąsiaduje kościół św. Anny...


...a skoro już zaszliśmy na sam koniec Krakowskiego Przedmieścia, to nie zaszkodzi, choinka, rzucić obiektywnym okiem aparatu fotograficznego i matrycy jego na plac Zamkowy...


...aby na koniec, po szaleństwach świąteczno-zakupowo-tłumnych, zanurzyć się w czarnobiałej perspektywie kolejnego ulubionego zaułka miastowych (i zapewne części przyjezdnych), czyli ulicy Bednarskiej...


...czekam jeszcze na śnieg tej zimy, bo jak na drugie Święto coś popadało, to akurat byłem wyjechany ;-)

10 komentarzy:

  1. piękny spacer i super zdjęcia .. mają klimat ..
    pozdrawiam bardzo ciepło w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie spacer był zacny, choć już historyczny - dzięki i najlepszego!

      Usuń
  2. Chyba by się tych aresztowanych-odszkodowanych nawet pięciu nie znalazło? Co dopiero dziesiątki. Przypominam sobie jednego chirurga, zadośćuczynionego za pomówienie przez ministra, ale skazanego też później za korupcję.

    Co do zdjęć - Pałac Czapskich się wyróżnia urodą, za to sposób wyeksponowania Pałacu Potockich od strony, którą sfotografowałeś, od dawna wprawia mnie w zakłopotanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty - biały murek Ci się nie podoba? ;-)

      A co do odszkodowanych - no niestety, ilości idą w dziesiątki, jeśli już nie setki. Akurat znam temat poniekąd od kuchni, choć oczywiście nie wszystkich aresztowano i pokazywano w telewizorni. I już nawet mniejsza o kasę za te odszkodowania, ale ilu ludziom złamano życiorys, i to nie tylko zawodowy... szkoda gadać.

      Usuń
  3. Eeee "po szaleństwach świąteczno-zakupowo-tłumnych" - zależy czyich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee - no tłumnie było, tośmy chyba wszyscy widzieli, a co uprawiały (powiedzmy - w większości) te tłumy, jeśli nie szaleństwa świąteczno-zakupowe?

      Usuń
  4. Bardzo lubię ten prześwit na Bristol, często tamtędy chodzę do pracy, chociaż teraz, gdy jest remont to już nie jest tam tak przyjemnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rok temu remontu już/jeszcze nie było - a ja to miejsce znam z przyziemnych bardzo okoliczności - często jest to jedyne miejsce w okolicy, gdzie czasami daje się znaleźć jakieś miejsce do zaparkowania ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...