poniedziałek, 26 stycznia 2015

Warszawa. Park Sowińskiego

Jest środek zimy, to pokażę środek lata. No dobra, to był koniec lata, ale ubiegłoroczny wrzesień był wyjątkowo łaskawy pogodowo, więc nawet ja się do parku wybrałem. Nie sam oczywiście, bo z kamerą, czyli z aparatem, i z aparatką, czyli Krabianką. Ale po kolei - zacznę od widoczków nie samego Parku Sowińskiego, a z jego granicznej ulicy Wolskiej - niebotyki dwa, czyli dziadek PeKiN z wnuczkiem Żaglem...


...skoro jesteśmy na Wolskiej, to warto zajrzeć do cerkwi św. Jana Klimaka...


...obok jest cmentarz prawosławny, ale to nie tym razem - za to jeszcze wielka sztuka będzie...


...a po sąsiedzku z cerkwią mamy kościół św. Wawrzyńca na Reducie Wolskiej...


...no dobra, ale przecież park miał być, a nie znowu jakieś kościółki... no dobra, macie ten swój park...


...Krabianka sobie pomykała na rolkach...


...a ja sobie spocząłem na laurach, czytając przewodnik miejscowy, w miłym towarzystwie...


...na koniec zaś zapodam Państwu jeszcze budynek śp. Polskich Nagrań...


...dziś budynek biurowo-bankowy. Swoją drogą, to piękny pomnik megamegalomanii Polskich Nagrań! Więcej zdjęć tego cudu u kolegi nomada.

22 komentarze:

  1. Z Parku Sowińskiego to pokazałeś mniej więcej tyle, co ja mam zamiar w przyszłą sobotę prowadząc spacer z Cm. PW na Prawosławny :D

    Przewodnik też czytacie w Parku Szymańskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jaki masz zamiar, ale czuję, że niecny ;-)
      Jak na moje preferencje, to i tak tego parku jest za dużo. Nawet jeśli Szymański też zagościł po sąsiedzku :-)

      Usuń
    2. Z gruntu złośliwy się robię, na wspomnienie moich perypetii z Parkiem Miniatur w tej okolicy :D

      Usuń
    3. Też byłem, ale po obejrzeniu tego co jest do obejrzenia za niemałą sumkę, zrezygnowałem.

      Usuń
  2. łoł, cóż za ćwiczenia perspektywiczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa... tym razem miałem tradycyjne szkiełko i oko :-)

      Usuń
  3. Park Sowińskiego?

    Kim był Sowiński? ;-)

    Gen. Gienadij Sow...
    eee. Nie, jednak nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten co na szańcach Woli... albo i nie, różnie mówią/piszą ;-)

      Usuń
    2. Wysadził Ordona... z siodła.
      ---
      Kadry bardzo mi się podobają, ale spranie kolorów niekoniecznie.

      Usuń
    3. Oni tam zawsze szli łeb w łeb w tym, kto dalej za/wyleciał ;-)

      PS. Spranie jest pod kolor Żagiela, ot co!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Prawda, że mi ładny selfik wyszedł? Letko nie było!

      Usuń
  5. Z wolskich parkó ten akurat lubię najmniej. Zdecydowanie bardziej podchodzi mi park Szymańskiego i Zboczydło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię, o ile w ogóle można powiedzieć, że lubię parki, bo jest pustawo, i dzikawo - w obu wyżej wymienionych jest dużo więcej ludzisków, dzieciów, psów i ruchu rowerowo-pochodnego.

      Usuń
    2. Ja też wolę Szymańskiego i Moczydło, ten jest estetyczny i przyjemny, ale jakiś taki bez klimatu. Za to dla rolkowców super:)

      Usuń
    3. Mały jest! I to jest jego wielka zaleta :-)

      Usuń
    4. Kurczę, źle napisałam! Szymańskiego nie lubię! Sowiński fajny, Moczydło też:)
      ta para na ławce mnie zmyliła:P

      Usuń
    5. Tak Ci Szymański podpadł? ;-)
      Fajny jest, odnowiony, ale dla mnie osobiście za łysy i za rozwrzeszczany. Choć jak widać państwu emeryckiemu to nie wadzi :-)
      Aha, Moczydło też lubię, za góreski i wodę.

      Usuń
    6. Niby nie podpadł, odnowiony itepe, ale nie bardzo lubię jak po parku wiatr hula swobodnie:)

      Usuń
    7. O to to! Gdybym miał małolatek, to na pewno bym go wolał, bo jest gdzie pojeździć czy polatać, a nawet jak nieraz widziałem - wykąpać się (i nie mówię tu o pobliskich basenach).

      Usuń
  6. To smutne miejsce ze wzgladu na wydarzenia wojenne na Woli ale i ciekawie zagospodarowane. To tam stały miniatury budynków, które nie odbudowano po wojnie . Przy wejściu była informacja o zakazie publikowania zdjęć. Więc sobie odpuściłam , teraz te makiety są chyba w Domu Jabłkowskich, może tam nie ma takiej tablicy..
    W sobotę robiłam zdjecia cerkwii na Woli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co takiego - zakaz publikowania zdjęć? Czy kogoś coś ciężko uszkodziło w głowę? Nie dość, że za wstęp chcieli kasy jak za wstęp do wypasionego muzeum, a było raptem z osiem miniaturek (które wcześniej można było sobie obejrzeć za friko), to jeszcze 'zakaz publikacji'? Buhaha, wolne żarty!

      PS. Ta okolica, i nie tylko ta oczywiście, jest wojennie naznaczona, niestety bardzo.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...