środa, 25 lutego 2015

Berlin. Deutsches Technikmuseum (IV) & bonus

Berlin powoli uznajemy za zdobyty - dziś odcinek przedostatni, za to w ostatniej odsłonie tutejszego Muzeum Techniki. Dla odmiany od samochodów pokazanych w części pierwszej i trzeciej, tudzież kolejek (odsłona numero dwa), dziś będą głównie samoloty. Mała zajawka samolotowa była zresztą w pierwszym zdjęciu pierwszej odsłony, a rozmiarowo to zresztą wcale nie taka mała :-)

Rozpocznę nawiązaniem do odsłony samochodowej, ale to już za przyczyną samych autorów wystawy...


...nie bez przyczyny zresztą, bo to cudo powyżej to poligon doświadczalny awiacji i aerodynamiki...


...spodobał mi się bardzo srebrnoaluminiowy transportowy Junkers Ju52, znany np. z komiksów o dzielnych wojakach z GL ("Podziemny Front" się to nazywało), który można sobie obejrzeć także od środka...


...a skoro o wojsku mowa - mamy tu też krajowe akcenta...


...naturalnie jest też opisik do niego, bo MIG-15 (Lim-2) to wcale udana konstrukcja...


...ja jednak jako zawołany pacyfista preferuję żeglugę cywilną, choć do pokazanego poniżej górnopłata (pierwsza produkcja znanej firmy Focke-Wulf - model A 16) to chyba bym nie wsiadł...


...samolotów i rakiet jest tu oczywiście jeszcze całe mnóstwo, ale pokażę już tylko wiatrakowiec Focke-Achgelis Fa 330, służący załogom u-boot'ów do wypatrywania celów za horyzontem...


...a teraz oddaję fotogłos Krabiance - autoskrzydła przenoszą nas z powrotem na ziemię...


...czas zatankować w tym niesponsorowanym produkt plejsmencie (audycja zawiera lokowanie produktu)...


...aha, bonus miał jeszcze być, no to będzie.

Dawno temu, prawie trzy lata już będzie, jak pokazałem kamienne bloki niedaleko Bramy Brandenburskiej, czyli Holocaust-Mahnmal. Wtedy wystąpił w kolorze, dzisiaj będzie w szarościach - z bliska...


...i z perspektywą...


...podobnie jak poprzednio, ciężko złapać moment, kiedy ktoś akurat nie łapie słitfoci, albo nie skika po blokach. W sumie nie zdziwiłoby mnie chyba nawet uprawianie akrobatyki rowerowej czy parkouru...

10 komentarzy:

  1. Ma ten monument urok pomnika Powstania Warszawskiego z placu tegoż.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powstańców Warszawy, znaczy się - to chciałem napisać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urok urokiem, ale wrażenie robi, i to chyba było zamysłem.

      Usuń
  3. Pomniki im surowsze tym bardziej do mnie przemawiają. A autka cacuszka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę pomniki niedosłowne, byle bez udziwnień za wszelką cenę

      Usuń
  4. Ale te bloki stworzone do fotografowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? A nie skikania po nich, że tylko to wspomnę.

      Usuń
  5. Zdecydowanie, nad samoloty przedkładam czterokółkowce drogowe i to te z wpisu nr III; te z II zachwycają mnie teoretycznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - jeździłbym! (No, może z wyjątkiem mydelniczki ;-)

      Usuń
    2. Trabantem, ale juz tym z silnikiem bodaj Polo, jezdzil moj tata; musze powiedziec, ze kopa to mialo, na lata 90 to byll nawet za szybki samochod;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...