piątek, 20 lutego 2015

Kraków - Kazimierz

"Odpowiedź prawidłowa: Kazimierz. – Roman!"

Po tym Rejsowym wstępie zabieram dziś Państwa do (na?) Kazimierza. Też nad Wisłą, ale nie do tego Dolnego, tylko krakowskiego. Zaczniemy od placu Wolnica, i stojącego na nim Ratusza Kazimierskiego, obecnie siedziby Muzeum Etnograficznego...


...zmierzchało już (listopad!), więc trochę się spieszyliśmy ze zdjęciami...


...niemal na rogu placu Wolnica stoi sobie grzecznie i elegancko kościół Bożego Ciała...


...jak na sześciusetlatka prezentuje się zacnie, nawet zza płota...


...jesteśmy bowiem na ulicy nomen-omen Krakowskiej, znaczy udajemy się wolno w stronę miasta...


...powyższy rowerek wystąpił w samej roli czysto dekoracyjnej, podobnie jak balon poniżej...


...powyżej ulica Beera Meiselsa, a poniżej koniec Kazimierza, a właściwie już Stradom, czyli skrzyżowanie z Dietla i moderna stuletnia Kamienica Ohrensteina...


...w tym miejscu zasadniczo należałoby skończyć wpis, no ale... poszliśmy tam jeszcze raz następnego dnia, i już za dnia widoki były zdecydowanie jaśniejsze - na przykład bazylika Bożego Ciała błyszczała w słońcu...


...sąsiednia kamienica przy św. Wawrzyńca 9 to dawna Synagoga Ahawat Szalom...


...oczywiście nie mogło się obejść bez widoku Starej Zajezdni Tramwajowej, dziś Muzeum Inżynierii Miejskiej - na wizytę wewnątrz nie było niestety czasu, za to bruk można oglądać do woli...


...kawałek dalej proponuję widok z ulicy Dajwór (mhm) na Synagogę Starą za dawnymi murami miejskimi...


...tymczasem doszliśmy do granicznej Starowiślnej, i skręciliśmy w Miodową, gdzie lekko ukryta i nieśmiała czeka sztuka wielka a współczesna...


...która tym samym kończy dzisiejszą wycieczkę. Czuj Duch!

PS. Zauważyliście, że dziś nie było żadnego tramwaju? A o to niełatwo w Krakowie ;-)

14 komentarzy:

  1. kościół o trzech czapkach wspaniały i zdjęcie jego takież. pamiętam, kiedyś konsumowali my śledzie w śmietanie za jego prezbiterium. ale dawno to było, a Kraków zawsze brałem z doskoku. i wyskoku, co powoduje niedosyt. ale jak się tam dostać?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jak się dostać za prezbiterium? Pięciolinią mejbi? Myśmy byliśmy tradycyjnie, autem znaczy, bo podróż koleją co prawda skraca czas podróży pociągiem, ale nijak się nie opłaca.

      Usuń
  2. Zdecydowanie na, a nie do, w tym przypadku:)
    Bardzo mi się podoba to kwadratowe ujęcie Kazimierza i nic w tym chyba dziwnego, w końcu to po kuli drugi kształt (niemal) idealny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kwadratami lubię się 'od zawsze', bo zawsze mi bardziej pasowały jako format zdjęć, mimo że średnim/dużym obrazkiem się nie bawiłem osobiście.

      Aha - też bardziej mi pasuje "na" (jako dzielnicę) niż "do" (miasta), ale chciałem uhonorować przeszłą samodzielność Kazimierza :-)

      Usuń
    2. Udało Ci się - i jedno, i drugie;)

      Usuń
    3. Ku chwale ojczyzny! I stolicy. A co tam - obu stolic i okolic :-)

      Usuń
  3. A mnie ten rower oczarował ;) Kilka lat temu mógłby należeć do mnie, bo niestety stojaków na rowery trudno było wtedy uświadczyć ;)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stojaki rowerowe to przesądy - rower się zostawia tam, gdzie pasuje - to jego wielka zaleta :-)

      Usuń
  4. Nie jadłem śledzi w Krakowie. Bywam tam raz na czas jakiś, ale mimo wszystko nie czuję się tam tak dobrze, jak w Breslau, Posen czy Danzig.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie - to znaczy identycznie jeśli chodzi o śledzie i odczucia wrocławskie, natomiast jeśli chodzi o Poznań i Gdańsk to czysto subiektywnie traktuję je na równi z Krakowem.

      Usuń
  5. Dziwne miejsce, niby stare a jednak nowe ...coś udaje coś ma.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedno z moich najulubieńszych miejsc w Polsce, chociaż Ty akurat pokazałes tę wersję 'wyładnioną". Zajezdnię oglądałam latem w nocy (z zewnątrz), też fajne wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam niestety nieuleczalną tendencję do wygładzania rzeczywistości lub też szukania piękna wszędzie ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...