poniedziałek, 9 lutego 2015

Warszawa-Włochy. Blado to widzę

Blado dziś będzie, bo miejsce niewesołe. Wnętrza Willi Jasny Dom już pokazywałem, zewnętrza zresztą też, ale tego co dziś jeszcze nie. Zacznę od kolorowego, choć bladego graffiti w tunelu Globusowym - na wschód patrz!...


...w tył zwrot, czyli Willa widziana od Globusowej...


...od narożnika Globusowej i Świerszcza...


...samego Świerszcza...


...zbliżenie na wejście do tej ponurej miejscówki...


...kolejny rzut - tym razem z rogu Świerszcza i Cienistej...


...Cienistej solo...


...i jeszcze ostatni strzał od podwórka...


...to teraz można już zrobić model 3D, a skoro dokumentacja wykonana, to idziemy do parku, gdzie obok pokazywanej ostatnio tradycyjnej tablicy pamiątkowej jest taka nowoczesna w formie...


...tu widać więcej - i formy, i treści...


...a na koniec ten sam widok co na początku, tyle że z drugiej strony, z panoramą Willi...


...żeby nie kończyć tak ponuro, wróciłem niebu właściwą barwę, bo show must go on...

20 komentarzy:

  1. Blado nie blado, bardzo interesująco;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, może tylko gdyby tak Willa nie miała takiej przyszłości i/lub gdyby to wszystko było lepiej utrzymane...

      Usuń
  2. Ta niesamowita budowla trwa, jakby wyrwana z kontekstu. Faktycznie jak pomysleć o tych, których tu dręczono i zniewolono już nie da się lubić jej architektury. A może trwa jako wyrzut pamięci....niebo nad nią teraz błękitne...nie mogą wrócić tamte czasy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bladość dodaje elegancji, jakiejś takiej mrocznej zresztą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest w sumie naprawdę ciekawe, choć zaniedbane miejsce, o czym oczywiście wiesz doskonale, bo pamiętam Twoją znakomitą relację, która poniekąd mnie zainspirowała do wizyty tamże.

      Usuń
  4. Można się poczuć niczym Hiacynta z wizytą u Powolniaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można-by, gdyby ta miejscówka nie miała takiej historii, niestety.

      Usuń
  5. Zrobiłeś bardzo emocjonalny wpis - ujęcie kolorów zdjęciom nadaje im w tym wypadku wyrazistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno było inaczej - miejsce jest bardzo przygnębiające.

      Usuń
    2. Z piwnic przygnębianie rozszerzyło się, widzę, już na okolice domu. Za parę lat już na całe Włochy?

      Usuń
    3. Żeby było ciekawiej, to przygnębienie przyszło najpierw z domów, bo zdjęcia robiłem zanim zeszliśmy do piwnic. Tak czy inaczej, szkoda byłoby całych Włochów na takie przygnębienie!

      Usuń
  6. Miejscowka wcale nie jest ponura sama w sobie. Wystarczy odnowic elewacje (cala, nie tylko w kawalku aptekowym), wywalic apteke z cala jej brzydota, wywalic reklamy obok, powiesic dla przykladu graficiarzy bez talentu, zmienic okna... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "grafficiarz bez talentu" - niestety kryterium nieostre. Każdemu się zdaje, że ma talent.

      Usuń
    2. @Monika - miejscówka jako taka ma nawet swój urok, ale niestety historia spłatalała jej bardzo brzydkiego psikusa. Co do reszty postulatów - ech, gdybyż to było takie proste!

      Usuń
    3. @Piotr - tak jest, co więcej każdemu wydaje się, że wie wszystko najlepiej, a już mi na pewno! BTW te graffiti akurat są całkiem całkiem.

      Usuń
    4. @Piotr, ale nie kazdy pcha sie na afisze. @I am I niestety.

      Usuń
    5. Prawda, prawda, co nie zmienia niestety ponurowatości okoliczności.

      Usuń
  7. Ponuro, klimatycznie i jakoś swojsko... Na Dolnym Śląsku pełno takich miejscówek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, na Dolnym Śląsku to mam osobiste wrażenie, że przynajmniej w wyglądu znajdzie się sporo bardziej ponurych. Niestety!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...