piątek, 10 kwietnia 2015

Tydzień 15/2015

Uprzejmie informywam, że kolaży pożegnałem odmownie i bez żalu. Znaczy może się kiedyś jakiś przyplącze, to nie pogonię, ale na pewno nie będzie zestawu. Wracam do widokówek pojedynczych.

Zacznę zatem od pocztówki z Berlina - w kolorach jedyniesłusznych wystąpi dworzec Friedrichstraße...


...po tych ponuractwach WielkoPiątkowych, za udział weźmie kolorowy budynek Słowackiej Rady Narodowej...


...czyli tutejszego jednoizbowego, stupięćdziesięcioosobowego Parlamentu. Jak widać na załączonym obrazku, zasieków, wież strażniczych czy armat nie stwierdza się. Budynek może i średnio pasuje do stojącego tuż obok zamku, ale ma jakiś taki późnosocjalistycznobrutalistyczny sznycik - taki bez napinki.

Żeby nie było tak kolorowo, to z samego centrum Bratysławy proponuję kolejny obrazek monochromo...


...trójjęzyczna apteka na tutejszym Salwatorze, przy ulicy Pańskiej zresztą :-)

Następna w kolejce do odwiedzin jest Chorwacja - z tutejszej Puli-Poli wybrałem dla Państwa widokówkę z XIV wiecznym kościołem i klasztorem św. Franciszka, i portowymi dźwigami w tle...


...wtorek przywitał nas cieplej, bo w promieniach zachodzących słońcem cesarsko-królewskiego Wiednia...


...w landszafcie powyższym na Placu Bohaterów wystąpiły nomadzkie namioty w liczbie hurtowej, kosze śmieciowe z oranżową kulką, zakochana para (Jacek i Barbara), a także pomnik Arcyksięcia Karola Ludwika Habsburga, bliskiego nam ze względu na zasługi dla Cieszyna, a w szczególności zamku jego, cieszyńskiego. Tło zaś bladą pomarańczą trąca wiedeński Ratusz.

Środek tygodnia to czas na wizytę w Brodnicy - tym razem na zewnątrz kościoła św. Katarzyny trwały przygotowania do ślubu, więc korzystając z okazji obfotografowałem sobie dzieło pt. "C1 AMOR" oraz uciąłem bardzo sympatyczną rozmowę z kierownikiem poniższego wehikułu, narzekającym na słaby silnik, a także z rodzicami panny młodej, bo zostałem zdaje się wzięty za zamówionego fotografa ślubnego...


...było to o tyle dziwne, że ubrany byłem jak najdalej od czegokolwiek, co by mogło najpodlejszy choćby garniak przypominać, a fotograf w kościele musi przecież podstawowy trynd kulturalny reprezentować, wszak tak? Chyba, że to pan młody zamawiał fotografa, to widać robili dobrą minę do złej gry ;-)

Na koniec zaś odkrytka moja zeszłoroczna, znaczy się Chełmno, miasto MegaCeglane...


...dobrego - i mam nadzieję - ciepłego weekendu!

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A tym razem nie wpadła. Mam więcej zestawów niż siedem :-) Będzie za tydzień.

      Usuń
    2. No a Bratysława? No a Wiedeń? Wszystko stolice, jak się patrzy! ;)

      Usuń
  2. Chełmno rulez. Skala wieży w stosunku do pozostałej zabudowy - rewelka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oł jest - Chełmno is maj low od zeszłej jesieni!

      Usuń
    2. W końcu miasto zakochanych.

      Usuń
    3. W cegiełce? To ja się piszę!

      Usuń
  3. tą razą wygrywa zdecydowanie dworzec w Berlinie. na oslodę - wieża z Chełmna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że on, ten dworzec znaczy, w środku już nie jest taki tegowaty, jak na zewnątrz. Ale dworzec jest dworzec, a to wartość sama w sobie, nawet jeśli w Berlinie.

      Usuń
    2. nie szkodzi. podoba mi się od strony - za przeproszeniem - architektonicznej oraz jako zdjęcie.

      Usuń
    3. W sumie to mi też nie szkodzi - niech się Niemce martwią ;-)

      Usuń
  4. Chełmno - wiadomo, ale dzis też budynek rady słowackiej bardzo mi podpasował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Niby takie nic, a po pierwsze primo można sobie podejść tak blisko jak się chce, nie będąc zestrzelonym sto metrów przed - podobnie zresztą jest w Pradze, gdzie można sobie przełazić przez Hrad w te i nazad, a po drugie primo - ma jakiś ten swój urok postbruta.

      Usuń
  5. Kolega zmienny jak kobieta :) Ale apteka wspaniała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monotonia zabija, tom zmienny :-) Apteka zaiste ciekawa - bardziej historią niźli architekturą, ale zawsze.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...