piątek, 1 maja 2015

Tydzień 18/2015

Na pierwszy maja przypudruj... włosy (copyrajt by Studio 202, onegdaj moje ulubione!)

No dobra, to skoro mamy święto/święta (zależy co kto i kiedy obchodzi), to całkiem tradycyjnie i nieświątecznie przedstawiam przegląd minionego tygodnia.

Obiecałem poprzednim razem wizytę w paru miejscach, od Wiednia zaczynając, no to proszę uprzejmie - obrazek z wystawki, kicz wcielony, i to w trzyde - iluzjon zupełny!...


...potem mieliśmy się udać do Chełmna mojego ulubionego - włala, jesteśmy!...


...w tutejszym (ex)kościele św. Ducha stanicę założyło miejscowe rycerstwo chorągwi współczesnej.

W niedzielę tradycyjnie miało być do kościółka, więc dla odmiany będzie do pałacu, a nawet pałacozamku, będącego obecnie siedzibą Domu Generalnego Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej w Jabłonowie Pomorskim (jakżeż pięknie to musi wyglądać na pieczątce!)...


...a skoro mowa o kościele, to już w poniedziałek byliśmy znowu w Cegłowie, tym razem w starokatolickim kościele Mariawitów pw. św. Jana Chrzciciela - oto krzyżyk zdjęty na wysokiej wieży...


...wtorek, wtorek... co ja robiłem we wtorek? Aaa, Kraków widziałem! W odsłonie letkosecesjonalnej...


...myślałem, że to siedziba jakieś firmy, a to jest 'butikowy hotel'. Łotewer, ważne że elegancko odstawione.

Środa była swojska, staroGórczewska konkretnie - taki obrazek jak sprzed lat, gdyby wtedy były komórki...


...znaczy komórki były, i nawet można było z nich zadzwonić, ale co najwyżej w rynnę. Albo w parapet.

A na koniec, czyli w czwartek, już po raz ostatni odwiedzimy Bratysławę, i UFOmost nad Dunajem...



PS 1. Pardą, że tym razem nie zapodałem żadnego prawdziwego kościoła, choć było blisko. Na pewno będzie, a pewnie nawet będą, tyle że następnym razem!

PS 2. Powziąłem późnonoworoczne postanowienie na rzecz różnicowania obrazków - wszystkie obrazki nadal w komplecie siedzą grzecznie oczywiście na pinie, ale np. na fejsie to już zapodaję coś innego z codziennych trzyzdjęciowych przeważnie setów. Taki się zrobiłem wszechstronnie mobilnowoczesny. A co!

18 komentarzy:

  1. Czy kościół starokatolicki jest mniej prawdziwym kościołem od kościoła rzymskokatolickiego?

    W kadrze z Karkowa nie widzę ni krzty secesji. Jeno historyzm. Może witraż na werandzie jest secesyjny, ale tego na zdjęciu Twym nie widać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie o kościoły nie pytaj, bom ja jest biased, że tak powiem po staropolsku ;-)

      A Kraków jest dla mnie secesyjnopodobny witrażem głównie i wnętrzami (nie byłem, ale widziałem na zdjęciach). Bo sama bryłka faktycznie klasycyzująca.

      Usuń
  2. Dziś w Meksyku obchodzono (sam widziałem w tv) Dzień Osła. Patrząc na kampanię, u nas w sumie trwa od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to apropo którego obrazka Cię naszło na osły? ;-)
      Na temat polityki wiem niewiele, ale na tyle, na ile widzę co się u nas 'dzieje' (wiadomości omijam od zawsze), to u nas ta cała polityka to jest głaskanie gimbazjalistów. W takim Amerykanowie to się napieprzają aż miło, i nie tylko tam. Jest się z czego pośmiać :-)

      Usuń
    2. W Malborku też się w weekend napieprzali, rycerze z całego świata:P
      a jeden z nich nawet o rękę poprosił swoją wybrankę, na środku areny:)
      Chciałam tylko obejrzeć zamek (po raz n-ty), a tu wpadłam w sam wir światowych rycerskich imprez;)

      Usuń
    3. Akurat rycerskie naparzanki bez zadęcia to 'czysty sport', a to popieram. Przebieranki różne też zresztą, czemu nie, pokazy 'wytwarzania dawnej broni' też mnie bawią, a przecież o to chodzi, wszak tak? ;-)

      Usuń
  3. Taki wyjazdowy czas i ciekawe zdjęcia...jeden niestety pod plandeką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazdowy i miejscowy, bo plandeczny pojazd niedaleko mnie :-)

      Usuń
  4. Coś dłuuugi ten tydzień :-) Chyba, że jeszcze nie wróciłeś w wojaży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakże, wróciłem już dawno, tylko bloger jakoś cały czas mię mierzi. Może zrobię sobie wpisy miesięczne? Albo kwartalne? ;-)

      Usuń
    2. Dążysz do mojej częstotliwości wpisów? ;-)

      Usuń
    3. Dążę do nieoznaczonej nieskończoności. A co!

      Usuń
  5. Jak ja lubię takie wystawowe kicze, właśnie z Wiednia mam ich chyba z 500. Ale co innego cyknąć, a co innego umieścić na blogu. Zresztą o tym piszesz wyżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kicz pasjami uwielbiam, ale że blogowanie ostatnio mi nie podpada, to i się na razie (?) więcej nie pojawi. Może za kiedyś ;-)

      Usuń
  6. Znowu sie obijasz, znaczy bloggera olewasz;(
    Ten butikowy hotel gdzie? podoba mi sie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jestem jak zwykle niewinny!", że zacytuję TR&A. Blogspota faktycznie już nie teges i na razie przyszłości nie w nim nie widzę. Ale kto wie, kto wie... :-)

      PS. Hotel jest przy św. Sebastiana, rzut beretem na wschód od Plant

      Usuń
  7. Świat sie kończy, żeby warszawiak krakowiankę Krakowa uczył:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam ojtam, takie tam nauki ;-) Po primo, to wygląda to na w miarę nową (odnowioną) miejscówkę, a po drugie - żebym to ja wszystko wiedział o Warszawie ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...