piątek, 25 września 2015

Biurkowce i utensylia niemieszkaniowe*

*gwiazdkę wyjaśniam od razu, a nie małym drukiem na ostatniej stronie - w dzisiejszym odcinku oprócz tradycyjnych biurkowców wystąpią wszelkie budynki, których przeznaczeniem nie jest osiadłe mieszkalnictwo (w tym także hotele), choć ludzie bywają tam często (niekoniecznie zresztą z własnej woli i chęci, choć więzień dziś akurat nie pokażę ;-)

Po tych gwiazdkowych wyjaśnieniach przechodzę do rzeczy. Na początek ąę, czyli budynek Bundesministerium für Gesundheit (jaja, Ministerium Zdrowotności Wszelakiej) z CK Wiednia...


...skoro już jesteśmy w Austrii, to skoczmy do Niemiec - konkretnie na Kolonię, gdzie odwiedzimy siedzibę DEG (tutejsze Korpo od Inwestycji i Rozwoju)...


...oraz budynek niemieckiej TePsy, pochodzący sprzed równo pół wieku (to ten dwoma basenami ;-) ...


...z Kolonii blisko do Paryża, który dziś wystąpi wyjątkowo skromnie, ale za to historycznie - oto portal bywszego hotelu Raoul, w czwartej dzielnicy postawionego...


...wracamy na południe (od) naszego kraju, pozostając wszelako w kręgach hotelarskich, tym razem czynnych - słowacki Liptovsky Mikulas proponuje wypoczynek w hotelu Europa...


...zaś zakupy w naprzeciwległym Domu Sluzieb...(Żeleziarstvo też zresztą brzmi nieczegowato!)...


...Liptovsky Mikulas ma oczywiście rynek, a skoro jest rynek to także i ratusz - w wersji komórkowej...


...i stacjonarnej (a może odwrotnie?)...


...starczy tych peregrynacji zagranicznych. Wracamy do kraju i z granicznego Cieszyna oglądamy sobie rynek i tutejszy hotel "Pod Brunatnym Jeleniem" z sąsiednią restauracją pt. "Kamienica Konczakowskich" (pycha!)...


...z kolei w Rzeszowie wita nas socreal w rozkwicie (1951-58), czyli budynek dawnego Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, obecnie siedziba Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego i Starostwa Powiatowego...


...a poniżej razem z fragmentem kościoła pw. Wniebowzięcia NMP...


...co ja tu jeszcze mam z południa... - aha, jest jeszcze jeden hotel, tym razem Bielsko-Bialski (może i niepoprawnie, ale tak mi się podoba i co mi zrobicie) neorenesansowy hotel President (oryginalnie: Hotel Kaiserhof) z końcówki XIX wieku, z dobudowanym już po XX wojnie "Domem Technika", obecnie siedzibą NOT (wrócimy do tego jeszcze na sam koniec wpisu)...


...a z niedalekiego Ustronia-Zawodzia pozdrawia nas kompleks piramidalnych domów wypoczynkowych i sanatoriów uzdrowiskowych z lat 70. (na zdjęciu dwa z nich - Kos i Narcyz, gdyby ktoś pytał)...


...i wreszcie wracamy do stolicy! Wiadoma rzecz - stolica biurkowców - poniżej dawne Daewoo Tower, obecnie oficjalnie Warsaw Trade Tower (WTT), w dressingu z mieszkaniówki z różnych epok zresztą...


...następny biurkowiec to siedziba PZU, po polsku PZU Tower prosto z komórki...


...poniżej kompleks cmentarnopomnikowych biurowców autorstwa pracowni śp. Kuryłowicza pod bezpretensjonalnym tytułem Wola Center (Przyokopowa 33)...


...a prawie naprzeciwko mamy elegancko odstawiony budynek dawnej Elektrowni Tramwajów Miejskich, mieszczący dzisiaj Muzeum Powstania Warszawskiego...


...ostatni dzisiaj hotel i ostatnie zdjęcie komórkowe - hotel Hilton przy Grzybowskiej...


...idziemy do Śródmieścia, a dokładniej na styk Śródmieścia, Filtrów, Ochoty, czyli moich rodzinnych okolic. Poniżej gmach Ministerstwa Obrony Narodowej, oryginalnie  Szpital Okręgowy im. marszałka Józefa Piłsudskiego (1936) - najpierw widok od strony narożnika Filtrowej i Al. Niepodległości...


...oraz boczne wejście od strony Nowowiejskiej,,,


...aha, gdyby ktoś nie wiedział, to jest to jedno z miejsc, w których ukrywał się Władysław Szpilman po upadku Powstania Warszawskiego, zanim nie przeniósł się do budynku po drugiej stronie Al. Niepodległości, gdzie miał życie ratujący epizod z "dobrym Niemcem" (wtedy jeszcze nie martwym).

Kontynuując temat szpitalno-filtrowy - budynek Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus (Klinika Położnictwa i Ginekologii) z narożnika Koszykowej i Starynkiewicza,..


...drugie zdjęcie szpitala z fragmentem budynku Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych...


...na sam już koniec przeniesiemy się na moment do dawnej stolicy - miasto Kraków reprezentuje dziś słynny Szkieletor przy rodzie Mogilskim...


...tym samym nawiązawszy do przywołanej wyżej i zupełnie różnej siedziby NOT w Bielsku-Białej.

Kłaniam się zatem nisko z wysoka, i do następnej razy!

22 komentarze:

  1. Niekoniecznie moja estetyka, ale Prezydent mi sie podoba. Muzemum Powstania Warszawskiego kojarzy mi sie z siedziba KCPZPR, albo czym podobnym, przez te flagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam Prezydentów (i prezydentów) jako takich to nie bardzo, bom stary anarchista, choć akurat sam budynek jest najsik :-)
      A co do Muzeum PW to w najmniejszym stopniu mi się nie kojarzy z KC - kompletnie różny budynek, czas, przeznaczenie, ludzie i nawet flagi też.

      Usuń
  2. no, no. niezły przegląd. jest na czym oko zawiesić. bo to i coś zza żelazej kurtyny, co się spruła i z miasta Paryża, i z całkiem własnego podwórka - całkiem miłe motywy (tudzież te mniej)... i hotel... "Pod brutalnym jeleniem" nie chciałbym się zatrzymywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod "brunatnym" też średnio się kojarzy ;-)
      Miejsc/zdjęć dużo, ale nie chciałem rozbijać 'serii'.

      Usuń
    2. "Pod jeleniem" (bez przymiotnika) też zresztą.

      Usuń
    3. Bycie jeleniem też nie jest do pozazdroszczenia ;)

      Usuń
  3. Niezła hurtownia zdjęć. Błękit na niektórych zdjęciach godny pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za błękitek odpowiada polarek, który też uwielbiam :)

      Usuń
  4. W Mikulaszu spędziłem parę lat temu część bardzo miłych wakacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikulasz sam w sobie nie ma zbyt wiele do zaoferowania, choć zauważyłem znaczący postęp w stosunku do sytuacji sprzed lat w postaci odnowionego rynku oraz nowego centrum handlowego ;-) Znaczący minus niestety zalicza pobliska Tatralandia, zabudowana do granic działki, z nadal koszmarnie rozgrzebaną infrastrukturą.

      Usuń
  5. Ładnie pokazujesz, a młodzież patriotyzm, flagi myli z KC :) wolę te ze słońcem w tle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodzieży (z całym szacunkiem!) to tu raczej nie uświadczysz, a flagi - no cóż, ten symbol każdy wykorzystuje do swoich celów.

      Usuń
    2. O, wypraszam sobie, jam ci młodzież :-)

      Usuń
    3. Nie mówię o odczuciach osobistych, bo ja też się czuję młodo, tylko o kryteriach wiekowych (cyt za wszechwiedną wiki: "Młodzież – kategoria społeczna ludzi w wieku ok. 13-20 lat, będących do pewnego momentu pod opieką opiekuna prawnego, najczęściej rodzica."). Nie kwalifikujesz się, sorry!

      Usuń
    4. Wyjaśnimy to sobie po lekcjach za szkołą.

      Usuń
  6. Podziwiam rozległość perspektywy.
    A z innych rzeczy - to na pierwszym zdjęciu wydaje mi się strasznym knotem. Czy to Wiedeń tak nisko upadł, czy cała architektura? Za to Cieszyn ślicznie wypada w zestawieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niski upadek Wiednia to chyba jeszcze nie teraz - ot, taka lokalna odmiana SolPola ;-)
      Cieszyn, i nie tylko on, z pewnością nie ma się czego wstydzić. I to nie tylko jeśli chodzi o architekturę, ale też sprawy bardziej codzienno-przyziemne, bo jedliśmy tam wprost rewelacyjnie, i to we względnie rozsądnych cenach :)

      Usuń
  7. Te budynki uzdrowiskowe w Ustroniu fajnie widac też z góry:) W ogóle okolica tam malownicza:)
    Fajny rzut zdjęć, hotel Europa bym tu wyrzuciła z ulubionych, nie mój typ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hotel Europa jest tak słodkoprzekiczowaty, że nie mogłem go nie ująć - w oryginale wyglądał dużo lepiej (klik!)
      W Ustroniu byliśmy tylko szybkim przejazdem, więc na wejście na górę/góry czasu brakło. Może innym razem :)

      Usuń
  8. Wyszedłem z zamrażarki i polecam Szanownej Publiczności:
    http://fenomenwarszawy.blogspot.com/2015/10/krwawy-superksiezyc-zacmienie-ksiezyca.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...