piątek, 21 sierpnia 2015

Zstąpmy do wnętrz, czy tam innej głębi

Proszę wstać, bo będziemy peregrynować po wnętrzach głównie kościelnych. Ewentualnie można przyklęknąć jak komu tak bardziej pasuje - ja ponieważ się nie znam, to zasadniczo wolę stać.

Stanie zaczynamy w Radzyniu Chełmińskim i tutejszym kościele św. Anny - oryginalnie gotyckim, następnie renesansowym i barokowym, potem rokokowym i neoklasycystycznym, a natenczas, powiedzmy, eklektycznym...


...piękne stropy spolichromowane, czyż nie?...



...cały kościół zresztą też niczegowaty, mimo pewnej niezborności stylowej...


...i jeszcze ambona...


...zostajemy przy (późnym) gotyku, ale przenosimy się na południowo-wschodnie krańce Mazowsza, konkretnie do pokazywanego już Cegłowa i tutejszego kościoła św. Jana i Andrzeja - są dywany, więc z butami to wiecie...


...ostatni w dzisiejszym zestawieniu drewniak (obowiązkowo, z dywanem, a jak!), choć nie ostatni kościół reprezentuje dalekie południe naszego pięknego kraju, Śląsk Cieszyński - jako reprezentant tej krainy wystąpi kościół Podniesienia Krzyża Świętego w Kaczycach, oryginalnie postawiony w XVII w. w Ruptawie (obecnie dzielnica Jastrzębia-Zdroju)...


...czas na mury, kamienie i cegły, czyli jedziemy do Niemiec na kolonie do Kolonii, a do tego cofamy się w czasie do czasów romańskich, i to wczesnych bardzo. Najsampierw Pieta z kościoła św. Kuniberta, któren to kościół datuje się na VII wiek (oryginalnie pod wezwaniem św. Klemensa)...


...następny na trasie był kościół św. Gereona (też mieli imiona!), który osobiście najbardziej przypadł mi do gustu. W tej odsłonie będzie dosyć współczesny witrażyk z daleka i bliska (uwaga, ciekawostka: kościół po wojnie odbudowywali m.in. nasi mistrzowie konserwacji!)...



...choć w Kolonii jest niemało kościołów romańskich, to w jeden dzień udało nam się oblukać wszystkie, bo nie wszystkie są otwarte/czynne, a do przejścia było tylko lekko ponad 20 kilometrów. Ostatnim z nich dzisiaj będzie kościół św. Urszuli - horyzontalnie i wertykalnie...



...na tym kończą się zdjęcia wewnątrzkościelne, ale nie kończy się wpis. Ha! Zostały mi jeszcze bowiem do pokazania zdjęcia z Paryża, wpisujące się w temat wnętrz. Na razie będzie ich tylko cztery, ale za czas jakiś, być może, kto wie, co nieco więcej. Luwr będzie i najsłynniejszy obrazek stamtąd...



...wiem, że słabo widać, ale przebić się do przodu przez tłum i zrobić zdjęcie przez szybkę łatwo nie jest ;-)

Na koniec zostawiłem świątynię innego rodzaju - jak mówi poeta współczesna - świątynia konsumpcji, burżujstwa, kapitalizmu, złota kapiącego na podłogę, słowem zbytku, ale też zabytku - Galeria Lafayette...



...i to by było wszystko, co na dziś dla Państwa przygotowałem. Czuj duch!




piątek, 7 sierpnia 2015

Ło ludzie, ludzie!

Jak wszyscy wiedzą doskonale, zdjęć z ludziami nie publikuję za wiele, nie żebym nie lubił, tylko że rzadko mi ludzkie foty konweniują w temacie, chyba że jako sztafaż. No to dziś specjalnie pozbierałem te ludzkie foty z ostatnich wrzutów na pinteresta, a żem jest zorganizowany, to podzieliłem sobie to na cztery kategorie, i tak to sobie teraz poleci.

Kategoria numer jeden nazywa się 'ludziów jak mrówków'. Czyli jedziemy po szerokościach (choć to tylko komórka!), zaczynając od Paryża Europy, tego właściwego, a dokładniej - dzielnicy La Défense...


...powyżej państwo biznesostwo i menedżerostwo posila się lanczem pod Wielkim Łukiem, a poniżej inne państwo snuje się w interesach z prawa na lewo i protiwpołożnie, bo za to im płacą...


...pozostając w wielkim świecie, rzut oka na Wiedeń i Kohlmarkt widziany od strony Graben w kierunku Hofburga - tu zawsze dziki tłum, tyle że głównie turystyczny...


...okej, czas na kategorię numer dwa: 'grupy ludzi zdążających w różne strony'. Jako pierwsza wystąpi chorwacka Pula-Pola, czyli antyczne ruiny flambirowane współczesną rekonstrukcją...


...wracamy do Paryża na komórkową fotę ludzi w deszczu przed wystawą słodkiego dobra wszelkiego...


...trochę słońca zapewni nam na powrót zamek w Pszczynie...


...komu za dużo ludzi, zapraszam do trzeciej kategorii, dwuzdjęciowej ledwie - 'człowiek i koń', czyli zaczarowana dorożka, dorożkarz, turysta, i co tam komu w duszy gra...


...piętro wyżej - Wiedeń w ruchu za dnia, a poniżej CK Kraków, za to bajnajtem...


...przejedźmy zatem do kategorii ostatniej, za to najszerszej, bo aż czterozdjęciowej. Kategoria najprostsza co do zasady, bo oto 'człek solo' - zaczyna znowu Wiedeń, bo najstarszy (w każdym razie u mnie)...


...pan solo biegacz z anarchistycznym hasłem za plecami wystąpił powyżej, a niżej pan turysta japoński dziwi się światu po drugiej stronie kijka z telefonem...


...wracamy do stolicy - zdjęcie od Agi, czyli tajemniczy Don Pedro w płaszczu a'la elegancki Colombo penetruje zakamarki Pragi, a konkretnie ulicy Jagiellońskiej...


...na koniec zaś zostawiłem sobie autoportret (hiehie) z Grudziądza...


...no to do następnego razu, jak znajdę chwilę na zapostowanie ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...