czwartek, 26 listopada 2015

Najs najt

Nie muszę chyba nikogo z PT Publiki przekonywać, że lubię bajnajty. Niektórzy lubią widoki z wysoka, inni zbliżenia, a ja - między innymi oczywiście - zdjęcia wieczorno-nocno-poranne. Wieczorne najbardziej.

Zaczynam jak (prawie) zawsze zgodnie z ruchem wskazówek zegara - tym razem najstarsze zdjęcia są z Wiedenia. Najpierw widok z hotelowego okna - dla miłośników widoków z góry wystąpi kościół parafialny św. Jana Nepomucena z dzielni Leopolda...


...po zejściu na ziemię i wyruszeniu do śródmieścia mamy kolejno - parking dla autobusów pod Hofburgiem...


...pobliskie Muzeum Historii Sztuki i Muzeum Sztuk Pięknych przy Ringu z autobusowym przystankiem...


...zostawmy jednak autobusy - wracamy do (Neue) Hofburga i zaglądamy w stronę jego północno-zachodniego skrzydła z zegarem dziennym i całodobowym...


...warto również zahaczyć o wielką sztukę na Michaelerplatz'u, tylko trzeba uważać na pojazdy, bo można zahaczyć o nie...


...a wtedy czerwone ślady zostaną po nas, czego byśmy nie chcieli.

No dobra, więcej wielkie sztuki, co w tym wypadku oznacza widok na pałacowe skrzydło św. Michała...


...to może jakiś kościółek dla odmiany? Na przykład pod zacnym wezwaniem świętego Piotrka...


...ale ale - nie może przecież zabraknąć najsłynniejszego kościółka w mieście! Oto zdjęta bajnajtowo katedra św. Szczepana, zwanego zresztą najczęściej Stefanem (no bo skoro Stephansdom)...


...zostało nam jeszcze do oblukania jedno muzeum - tym razem Historii Naturalnej, czyli po naszemu - przyrodnicze...


...secesyjny zegar figuralny przy Hoher Markt'cie pokazuje, że czas się powoli zwijać z miasta...


...noc już letko wyblakła, i Café Central w pałacu Ferstel nie świeci dawnym blaskiem rozmówców sprzed stulecia (dziadzia Frojd, Leo Trocki i tacy tam)...


...wracamy więc do kraju - w Kaliszu zobaczymy sobie wczesnobarokowy kościół garnizonowy św. Wojciecha i św. Stanisława Biskupa z końca XVI w. w garni ze śródmiejskich uliczek miasta...


...bazylikę kolegiacką Wniebowzięcia NMP...


...a także miejscowy ratusz w eleganckim podświetleniu...


...z Kalisza skaczemy na dwie chwile do domu, bo foty jeszcze ciepłe, z ostatniego grupowego przemarszu przez miasto (bez flag, za to w dobrych humorach) - kamienica pod Gryfami przy placu Trzech Krzyży, a konkretnie na rogu Brackiej i Żurawiej...


...i nowa, jeszcze wykańczana chałupka biurowa pt. "Nowy Świat 2.0", pomiędzy dawnym Domem Partii i kamienicami na zapleczu budynku Giełdy Papierów Wartościowych, udająca odchudzonego i wygiętego CDT Smyka, co go już nie ma między żywymi...


...na koniec zaś - choć achronologicznie - dwa widoki z Paryża - wejście do metra na placu Republiki...


...i jeszcze spokojna aleja Republiki parę kroków dalej...


...ledwie pół roku temu. Ech...

czwartek, 12 listopada 2015

Stołeczne i krajowe budownictwo willowe

Tak, tak, rym tytułowy niezamierzony, ale jak już się pojawił, to niech mu tam będzie.

W dzisiejszym odcinku zobaczymy zaledwie cztery różne miejsca, gdzie sposobem elektronicznym zarejestrowałem obecność budynków w stylu - ogólnie nazwawszy - willowym czy willowo-dworkowym.

Zacznę chronologicznie, co w tym wypadku oznacza wille stołeczne, ochockie, z kolonii Staszica, a konkretnie z ulicy Langiewicza. Tu pod numerem 13/13a swój dom rodzinny posiadał znany tu i ówdzie Dygat Stanisław, a następnie Witold Lutosławski, także znany, choć jak wiadomo - z czego innego...


...następnie dwa ujęcia willodworku pt. "Mały Belweder Wojciechowskiego" przy Langiewicza 19/21...



...i na koniec wizyty w stolicy - Langiewicza 27 - najbardziej dworkowa z tych willi...


...trzymając się przymiaru chronologicznego, czyli nadal zdjęcia z ubiegłorocznej jesieni - biuro parafialne kościoła św. Anny w Radzyniu Chełmińskim oto...


...czasoprzestrzenny skok w bok, a raczej w dół mapy, bo do Pszczyny i pałacykowilli mieszczącej Sąd Rejonowy tamże, z Wodną Wieżą (obecnie wypasioną restauracją w stylu steampunkowym) w tle...


...pozostając w południowej Polsce, zapraszam na wschód, gdzie jak widać kolorowo na bladoniebieskim, cywilizacja jest, była i będzie, co wiedzieli już bohaterowie Seksmisji...


...to dwie rzeszowskie wille w stylu szwajcarskim - aleja Pod Kasztanami 8 i 10, proj. inż. Tekielskiego z lat 1899-1900 (dowód poniżej)...


...i jeszcze dwa zdjęcia rzeszowskiej secesji a'la Szwajcaria...



...a na koniec zdjęcie najnowsze, ledwie z września roku bieżącego - oto Kalisz i willa nad Prosną...


...to se ktoś urządził (małą elektrownię wodną)!

czwartek, 5 listopada 2015

WSP (Wielka Sztuka Paryska), a co!

Sztuka będzie dziś wielka, bo i miasto niemałe. Wielka swoją wielkością dosłowną i przenośną. Bo skoro już się udało po tylu latach zapowiadania ten legendarny Paryż odwiedzić, to z pełną pompą.

Dziś będzie głównie pocztówkowo, bo co skrzyżowanie, to znienacka wyskakuje jakiś znany obiekcior...





...i nie sposób ustać spokojnie, stąd powyższy kręt szyi.

Kolejne miejsce niewymagające opisu to plac Szarla DeGola...




...sam generał jeszcze tu nie doszedł, bo jak wiadomo, cały czas startuje (z jedną nogą bardziej) spod ex-Domu Partii w stolicy naszego kraju.

Mulę Róż też wszyscy znają...



...za to już katedrę ND z drugiej strony pokazuje się rzadziej...


...bo ta jest bardziej obcykana...


...katedra wystąpiła z komórki, bo padało i nie chciało nam się wyciągać aparatów.

Potem się przejaśniło, ale nadal wygodnie było strzelać z komórki, więc w ramach WSP jeszcze mamy Statuę Wolności w miniaturce przed kościołem św. Mikołaja i Muzeum Sztuki i Rzemiosła...


...w końcu coś, czego raczej nie znacie, czyli elegancki portal instytucji o tajemniczym skrócie CECCOF...


...oraz ostatnia z dzisiejszych wielkich sztuk - Afrodytka, zwana Wenus z Milo, prosto z Luwru i też w dwóch ujęciach - możecie zgadywać, które jest komórkowe, a które lustrzankowe, bo tu już nie padało ;-)...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...