czwartek, 10 marca 2016

Kościółkowo na koloniach (Teil #2, a nawet #3)

Nawiązywam do części pierwszej na temat kolonijnych kościołów romańskich, ale także do paru wnętrz tychże pokazanych dużo wcześniej. Dziś będą same wnętrza, zgodnie zresztą z zapowiedzią z grudnia łońskiego roku.

Najsampierw wystąpi wnętrze pokazywanego już kilkukrotnie kościoła św. Kuniberta...


...obrazek kopnięty, ale akurat wyjątkowo taki mi się bardziej widzi. Wielki Kościół Świętego Marcina jest następny na trasie, a wnętrza jego bardzo gustowne - żadnych złoceń, fiubzdzików i takich tam...



...czas na mojego faworyta, który też już oczywiście wystąpił i to nie jeden raz - kościół św. Gereona...



...nawy boczne mają tu bardzo niczegowate...


...a święte księgi na wszelki wypadek zabezpieczyli przed amatorami pamiątkarstwa...


...na koniec zaś całego cyklu kolonijnego wystąpi święty Panteleon, i to zarówno w wersji ciężkozbrojnej...


...czyli pełnoszklistej...


...jak i lekkokomórkowosoczystej...


...finalna odsłona Kolonii, czyli tradycyjne miejsce spotkań pod pietą...


...i to już koniec! A w każdym razie koniec ujęć z Kolonii. W końcu prawie rok już minął :-)

8 komentarzy:

  1. Gereon najfajniejszy. Już przepych, jeszcze nie choinka.

    OdpowiedzUsuń
  2. moc jest i impon, i szacun.
    wielce starożytne to. ale... ciut zbyt doskonałe te zabytki pochodzenia zagranicznego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz - nie spodziewałeś się chyba niedoskonałościów u naszych zachodnich somsiadów? Wszystko jest pod linijkę i inaczej być nienada. Znaczy - verboten!

      Usuń
  3. No, to wizytę w kościele, nawet nie jednym, mam zaliczoną:)
    A do tego z bonusem, czyli wrażeniami estetycznymi pozytywnymi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyjątkowo przepyszne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co zrobić - skoro wnętrza przepysznie zapozowały, to trzeba je było przepysznie zdjąć :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...