wtorek, 19 kwietnia 2016

Zwierz Ajfla

Tak naprawdę to zdecydowana większość dzisiejszego zestawu jest spod- a nie z-wież(y) Eiffla (szanowny chrome zmienia mi na "Eiffela"), ale co mi tam - póki co mamy wolność słowa, więc se mogę pisać jak chcem!

Wieża jaka jest, każda i każden widzi, a że widoczna jest jak nasz stołeczny Pajac z każdego niemal miejsca, to oczywista oczywistość. Zacznę więc od ujęć tradycyjnych, a do tego częściowo komórkownych...




...jak widać z obrazków powyżej, jażech stał na dole, za to Aga sięgała nieba skłonami...



...oraz teleobiektywami, czy tam jak kto woli - zoomami ;-)...


...do sportretowanego wyżej Montmartru jeszcze będzie okazja wrócić, ale szybciej trafimy na zbliżenie jednego z elementów, ledwie widocznych z góry...


... oto więc ów słynny fridom flejm w zbliżeniu spodwieżowym...


...no dobra, letko nagiąłem rzeczywistość, ale merytorycznie się zgadza ;-)

Okej, kolejne spojrzenie będzie także zaburtowe, za to z ptaszkiem, który jak wiadomo wylatywa fotografu z obiektywu...


...i jeszcze jedno z tej strony rzeki, tym razem bez ptaszka, za to zabetonowane i sfontannione...


...zielska też tu mają w obfitości...


...zaś na dzisiejszy finał, bo oczywiście Ajflowych zdjęć jeszcze mam sporo, przygotowawszy dwa ujęcia - jedno z panem sztafażem, który był uprzejmy nieświadomie zapozować na tle tutejszej Szkoły Wojskowej...


...oraz landszafcik ze wspomnianego Montmartru w godzinie zmierzchającej...


...w anturażu z latarni i krzyżowej anteny, którą też se można odczytywać symbolicznie, jeśli kto lubi ;-)

Bonwłajaż i orewuar!

14 komentarzy:

  1. no, trzeba przyznać, że jest to obiekt bezwstydnie ityfalliczny. i to poczwórnie!
    ale w końcu to Paryż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nieco jest, choć ostroczubek nieco mu falliczności odbiera, a przynajmniej ja to tak odbieram ;-)
      BTW - w takim przykładowo Berlinie odbierawszy większą bezwstydność w tej kwestii, Amsterdamu już nie wspominając.

      Usuń
  2. To jest dziwne miasto. Znane, ładne itp. ale byłem tam raz i pragnienie powrotu mam niewielkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo. To znaczy też byłem raz. Za to chętnie bym wrócił, bom jeszcze nie wszystko zobaczył. Aha - mają tu jedne z najlepsiejszych lodów, jakie jadłem w życiu, więc to samo wystarczy jako powód do ponownych odwiedzin!

      Usuń
    2. Mam identiko jak Marcin, tzn. byłam 2 razy, ale krótko, i jakoś nie chce mi się tam wracać;)

      Usuń
    3. A to nie mam tak samo ;-) Byliśmi ino raz, za to dość długo i jak zwykle sami sobie sterem i okrętem, więc robiliśmy tylko to, na co mieliśmy akurat ochotę :-)

      Usuń
  3. Niby taka kupa zelastwa, ale wrazenie robi ogromne calym tym ogromem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi, choć największe jak się stoi tuż obok :-)

      Usuń
  4. Ja ją lubię :) Uczucia we mnie budzi pozytywne.
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam ani specjalnie ziębi ani grzeje - ot, symbol symboliczny plus znak czasów i popis umiejętności w swoich latach :-)

      Usuń
  5. Zazdroszczę tych zdjęć i wizyty w Paryżu. Mam nadzieję kiedyś tam dotrzeć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie czekałem prawie pół wieku, ale co się odwlecze :-)

      Usuń
  6. Belle foto!
    Erica

    www.fotografiattimidiluce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...