piątek, 8 lipca 2016

Paryskie kamienice en bloc

Słowo się rzekło - jestem częściej (póki co), bo materiału mam w ilości zastraszającej ;-)

Dziś monotematycznie - kamienice będą z Paryża, a nawet bloki też. I nie tylko! Wszystko starocie, bo sprzed roku z hakiem. Zaczynam od mojej foto-komórki...

...ech, ech, ten Paryż zachodu wedle haj-tek Pompidou...


...fotokomórka w akcji dziś po raz ostatni, za to razem z najstarszym znaleziskiem w tym odcinku...


...czas dać popracować klasycznemu lusterku - petite parasolniczka pod Brzozą...


...trylogia kamieniczna z okolic Panteonu w Dzielnicy Łacińskiej...


...może by tak odwiedzić Luwr? Albo chociaż okoliczne kamienice na równie dużym wypasie...


...czas się wspiąć na wyżyny Montmartru...


...i skonsumować jeszcze jedną trylogię - tym razem z widokami w dal...


...przedostatnia solówka, tyle że z bonusem w postaci niekamienicznej...


...a na koniec analog w akcji, czyli oldskul na kliszy...


11 komentarzy:

  1. bardzo przyjemne widoki!
    i pomyśleć, że też mieli powstanie - ale im nikt miasta nie zniszczył dom po domu...
    oczywiście - dla siebie wybieram do mieszkania domeczek z ogródkiem na Mariensz... to jest, na Mąmartrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domeczek na MąMarien jest pod dużym skosem, więc - powiedzmy - jest to pewne wyzwanie dla zmysłów ;)
      Powstanie w Paryżu... no było, mniej więcej tak intensywne, jak ich obrona miasta w 1940. No i w '44 nie wyzwalał ich - tak zresztą przez nich wielbiony - wujek soso w kufajce, tylko wujek sam (w battledresie). Pomijając już taką drobnostkę, że w sumie nie bardzo było co wyzwalać, skoro szkopy same się poddały ;-)

      Usuń
  2. Klimatycznie. Myślałem jednak, że pokażesz też wnętrza niektórych budynków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba - gdyby mnie zapraszali do wnętrz, to chętnie zrobiłbym wpis "we wnętrzach paryskich kamienic" ;-)
      Na razie zapodałem trochę wnętrz z Luwru (będzie więcej!), tudzież Lafajeckiej galerii z handlem, a w zanadrzu mam jeszcze kilka miejscowych kościółkowych obrazków wewnętrznych.

      Usuń
  3. La petite parasolniczka istny majstersztyk! Fotokomorki takiej iscie pozazdroscic, moze i reki tez? Tych szachulcow to sie w Paryzu nie spodziewalam. Cala reszta tez bardzo udana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szachulce też mnie zaskoczyły - pozytywnie oczywiście! Szkoda, że przy parasolnicznce nie miałem aparatu, no ale co zrobić - komórka jest teraz zawsze pod ręką, więc dobre i to :-)

      Usuń
  4. Parasolniczka pod Brzozą świetnie uchwycona. Wykazałeś się refleksem, czy później się zobaczyło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykazałem się brakiem przygotowania sprzętowego, bo mi się tego dnia nie chciało nosić aparatu ;-)

      Usuń
    2. Tfu - obiektywów miało być - miałem tylko szerokości :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...