czwartek, 21 lipca 2016

Piotrków dla kola(r)zy

Dziś mała odmiana od hopskoków - monotematycznie, w kolarskim skrócie - Piotrków Trybunalski.

Wybieraliśmy się tu (nieskutecznie) od bardzo dawna, aż w końcu się udało nawiedzić Piotrków, którego nie widziałem prawie dwie dekady. Zmieniło się co nieco na plus, choć oczywiście nie wszystko. Może i dobrze, bo są gotowe plenery do filmów zgrozy ;-)

Zgodnie z tytułem, zdecydowana większość obrazków będzie kolażykami. A zacznę od klasztoru dominikanek z kościołem MB Śnieżnej oraz średniowiekowych miejskich murów...


...następną po drodze mieliśmy cerkiew Wszystkich Świętych...


...trafiliśmy też na parę ciekawostkowych miejscówek - po kolei patrząc: kościół farny św. Jakuba (w zielsku), gmach sądu okręgowego, kino Hawana i wieża wodna...


...wracamy do śródmieścia, czyli zaczyna się groza...


...ale to za chwilę, bo na razie widoczny także powyżej barokokowy kościół św. Franciszka oo. jezuitów - sanktuarium MB Trybunalskiej...


...do poczytania zapodam tabliczkę...


...tuż obok jest też górujący nad okolicą i również już wspomniany (z daleka) kościół św. Jakuba - oryginalnie XII wieczny gotyk, z późniejszymi kaplicami dla kontrastu...


...wspomniałem coś o zgrozie? No to proszę - rzut beretem od rynku. czyli już  poza zasięgiem...


...i kapkę dalej też podobnie...


...tymczasowo odetchnijmy przy zamczysku, a raczej jego wieży, do której białogłowa bieży...


...z drugiej strony robi się jakoś blado...


...a nawet całkiem bezbarwnie...


...czas zatem na kolejne wyznanie - Wielka i Mała Synagoga oto...


...wracamy na Stare Miasto, czyli kolejna i ostatnia dawka horroru na dziś...


...a już na koniec, dla ukojenia nerw, podominikański kościół św. Jacka i Doroty...


...aha, mam jeszcze dwa bonusy - najpierw tutejsza Manufaktura w trakcie przekształceń...


...a na sam koniec miejscowa ściąga zabytkowa...


...i w ten oto niezwykle cfany sposób w 17 zdjęciach umieściłem ich aż 40 :)

14 komentarzy:

  1. Ładne i brzydkie. Dziwię się, że ktoś umieszcza reklamy na takich ruderach. Może to też jest sposób na zaistnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie taniej jest reklamować się na ruderze niż budować jakieś wielkie standy, które jeszcze ktoś mógłby zniszczyć.

      Osobiście zresztą lubię ruderyzm, bo warszawski "Dziki Zachód", który wyglądał podobnie miałem w dzieciństwie prawie po sąsiedzku (widać go świetnie w czołówce serialu "Do przerwy 0:1"). Teraz tam już jest Nowy Zachód, a przynajmniej w większości.

      Usuń
    2. Do przerwy 0:1? To się oglądało.

      Usuń
    3. No masz - jak wszystkie seriale z tamtej epoki :)

      Usuń
  2. co za zbieg okoliczności. bawiłem w Piotrkowie w zeszłę niedzielę (z ekipą spod Pegaza), pierwszy raz po 13 latach. tylko kina Hawana nie widziałem - piękne! reszta też, ale inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pacz, jaki ten nasz kraj maluśki, oj maluśki, maluśki ;-) Ale chyba żeście jednak nie dokolarzowali do Piotrkowa ze stolicy, a przynajmniej nie na raz?

      PS. Kino jest prawie naprzeciwko sądu

      Usuń
    2. no nie - ze stolicy (a w moim przypadku z piastowskiego Żyrardowa)za pośrednictwem pociągu.
      Piotrków śliczne miasteczko, wbrew ruderom.

      Usuń
    3. Ma klimacik, nie powiem, i jest pewien postęp w stosunku do tego, co pamiętam sprzed lat. Nie jest to oczywiście poziom takiego Rzeszowa, czy nawet Radomia, ale zawszeć :-)

      Usuń
  3. Lubię oglądać miejsca grozy i horrorowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Ale do środka to już nie właziłem ;-)

      Usuń
  4. Kościoły i place ale inne budowle też widać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne budowle są w stanie półrozkładowym (zamku nie liczę).

      Usuń
  5. Nie wiem czemu miałem problemy z dodaniem tu komentarza z komórki.

    Ostatnio także dałem Piotrków, bo byłem podczas majówki. Wrażenia podobne - parę ładnych budynków a poza nimi horror. Nie miałem czasu żeby odwiedzić tzw "osiedla", gdzie mieści się centra handlowe, które wyssało ludzi z centrum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy by mi starczyło czasu (i odwagi) na 'osiedla' w Piotrkowie ;-)

      A co do Twojego wpisu, to był na pewno katalizatorem naszego wyjazdu tamże. Rozkład horrorystyczny jest faktycznie widoczny w wielu miejscach, niemniej jednak atmosfera miasta zmieniła się na plus. Oby szło to w stronę wspomnianego Rzeszowa czy 'nawet' Radomia.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...