czwartek, 31 marca 2016

Zima w mieście!

...lato w cieście! No, to suchar na początek już mamy, czyli możemy jechać ze zdjęciami :-)

Niełatwo było złapać w kadr stołeczny śnieg tej zimy, ale jakoś nam się udało. I to dwa razy nawet! Raz pierwszy był przy Agrykoli i Łazienkach naszych jedynych, w śniegu zatopionych...


...prawie jak w górach...


...jak widać środek dnia, więc sport i rekreacja w pełni :-)

Drugi rzut zdjęciowy jest z pewnego weekendu, gdzie już o siódmej rano, czyli bladym świtem, udało nam się być na Starówce. Oczywiście skoro byliśmy tam o nieludzkiej porze, to mamy nieludzkie ujęcia...


...trzy kościoły kolejno, trzy kościoły kolejnoooo, zaaaapaloooone nocąąąą! To śpiewałem nieja, tylko szatanistyczny zespół z czasów PRLu. Dla porządku podpisuję - od lewej kolejno: kościół Sakramentek (św. Kazimierza), kościół św. Benona (redemptorystów) i kościół Nawiedzenia NMP (mariacki) oblukane z Parku Fontann wedle ulicy Rybaki.

Schodami w górę, schodami w dół - rzadka okazja nieludzkiego uwiecznienia Kamiennych Schodków...


...niestety postludzkie mazaje zostały...


...idziem zatem na górę, w stronę starówkowej cywilizacji - kolejne dwa ujęcia tym razem w kierunku staromiejskiego Rynku - najpierw z narożnika Celnej i Jezuickiej...


...a następnie od strony Nowomiejskiej...


...zanim jednak trafimy na Nowe Miasto, rzut oka na Bigosa przy rynkowej kupie śniegu ("to już tak było wykopane zanim przyszłam, psiepaństwa")...


...kolejna atrakcja na trasie to puściuteńki Barbakan...


...i już po stronie nowomiejskiej - fosa i mury...


...skorośmy się wbili na Nowe Miasto, to lecim w dół, ulicą Mostową...


...oraz Starą...


...i wracamy na górę, na Freta i Długą, bo miasto powoli budzi się do życia...


...co widać także po parzystej stronie Freta, wedle św. Jacka...


...zarzucimy jeszcze okiem w kierunku św. Benona, tym razem nie z dołu, a całkiem ąfas...


...i kończymy na kinie (Star) Wars na nowomiejskim Rynku (miś był gratis)...


PS. Pamiętajcie dzieci, żeby nie jeść żółtego śniegu - będzie Wam chrzęścił w zębach i ścierał szkliwo!

czwartek, 10 marca 2016

Kościółkowo na koloniach (Teil #2, a nawet #3)

Nawiązywam do części pierwszej na temat kolonijnych kościołów romańskich, ale także do paru wnętrz tychże pokazanych dużo wcześniej. Dziś będą same wnętrza, zgodnie zresztą z zapowiedzią z grudnia łońskiego roku.

Najsampierw wystąpi wnętrze pokazywanego już kilkukrotnie kościoła św. Kuniberta...


...obrazek kopnięty, ale akurat wyjątkowo taki mi się bardziej widzi. Wielki Kościół Świętego Marcina jest następny na trasie, a wnętrza jego bardzo gustowne - żadnych złoceń, fiubzdzików i takich tam...



...czas na mojego faworyta, który też już oczywiście wystąpił i to nie jeden raz - kościół św. Gereona...



...nawy boczne mają tu bardzo niczegowate...


...a święte księgi na wszelki wypadek zabezpieczyli przed amatorami pamiątkarstwa...


...na koniec zaś całego cyklu kolonijnego wystąpi święty Panteleon, i to zarówno w wersji ciężkozbrojnej...


...czyli pełnoszklistej...


...jak i lekkokomórkowosoczystej...


...finalna odsłona Kolonii, czyli tradycyjne miejsce spotkań pod pietą...


...i to już koniec! A w każdym razie koniec ujęć z Kolonii. W końcu prawie rok już minął :-)

czwartek, 3 marca 2016

Tuszę, że będą ratusze!

W dzisiejszym odcinku za udział wezmą ratusze krajowe z południa i zachodu, oraz bonusowo jeden zagraniczny.

Zacznę na południu, bo tam byliśmy najdawniej. Cieszyn się z tego, że ma bardzo fajny rynek, ale ponieważ akurat ratusz zdjęty ąfaz bił po oczach światłem słońca naszego jedynego, to nie było wyjścia i został zdjęty boczkiem...


...niezbyt odległy ratusz w Bielsku-Białej z kolei lepiej wypadł w garni z zielska i murku...


...trzeci ratusz południowopolski będzie z Rzeszowa...


...z południa przenosimy się na zachód kraju, gdzie na dłużej zatrzymamy się w Kaliszu. Tym razem mieliśmy więcej czasu, więc na początek zdjęliśmy ratusz za dnia...


...a potem już pod wieczór, w towarzystwie złotej godziny, i to trzykrotnie - pierwszy raz bez oświetlenia...


...a następne dwa - już zy...



...z dołu pardą za (zamierzony) autoplagiat. Zanim przeniesiemy się z Kalisza kawałek dalej, jeszcze obrazek co prawda nie ratusza, ale miejscówki Starostwa Powiatowego, sto lat starszej zresztą od ratusza...


...okej, czas zatem na drugi ratusz wielkopolski - tym razem z Ostrowa Wielkopolskiego. Będzie zaledwie w dwóch kadrach, za to różnych, choć obu dziennych...



...na koniec zaś jednoklatkowa migawka z nieco dalszego zachodu, do tego zagranicznego - miasto Kolonia ma ratusz dziwny, do tego jak widać na poniższym obrazku - całkiem nieludzki...


...choć piszą tu i ówdzie, że najstarszy w Niemczech, bo z X w., ale dziś najstarszym jej fragmentem jest Hansesaal ledwie z 1330 r., zaś widoczna na zdjęciu wieża ratuszowa ma marne 600 lat. W dodatku to wszystko odbudówka, papier-mache i styropian powojenny. Phi, też mi coś! ;-)

Finisz na dziś z ratuszami, następnym razem zapodam coś z Paryżewa. Albo może i nie, kto wie?

PS. Wszystkie linki ratuszowe zapodaję do witryny fotopolskiej, gdzie jak wiadomo oprócz wiedzy wikipedycznej mamy wiele obrazków historycznych, czyli takie 'wczoraj i dziś dla opornych' ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...